
Chiński zleceniodawca miał zapłacić za połamanie kończyn artście, który kpił z prezydenta Chin.
AI-generated summary
Satyryk Huang krytykował w swoich występach Xi Jinpinga oraz politykę Pekinu, co doprowadziło do ataków fizycznych.
„Sprawa dotyczy poważnego incydentu, w którym KPCh jest podejrzana o stosowanie transgranicznych represji w celu kierowania bezprawnymi elementami w naszym kraju, by tłumić odmienne głosy polityczne poprzez skrajną przemoc” – przekazali prokuratorzy z Nowego Tajpej.
Śledzenie i wypadek
Jak ustalono, chiński zleceniodawca miał obiecać 450 tys. dolarów tajwańskich, czyli około 14 tys. dolarów, za połamanie artyście kończyn. Podejrzani mieli śledzić Huanga przy użyciu GPS, a w połowie września doprowadzić do wypadku. Komik doznał urazu miednicy. Dwóch z pięciu oskarżonych przyznało się do winy.
W maju przed klubem, w którym występował Huang, doszło do innego incydentu. Dwaj mężczyźni obrzucili wejście farbą i fekaliami. Usłyszeli zarzuty gróźb karalnych oraz zniszczenia mienia.
Krytyka Pekinu
Satyryk żartował na scenie z Xi Jinpinga, porównując go do Kubusia Puchatka. Krytykował również politykę Pekinu podczas pandemii COVID-19 i narzucenie Hongkongowi restrykcyjnego prawa.
„Przez zaledwie dwie i pół minuty kpiłem z Xi Jinpinga na scenie na Tajwanie, a następnie stałem się celem ataku polegającego na oblewaniu fekaliami i celowym zderzeniu pojazdów” – napisał Huang na Facebooku. „Jeśli tak traktowani są ludzie za krytykowanie KPCh, która nawet nie rządzi Tajwanem, to jak możemy oczekiwać zachowania wolności słowa, gdyby KPCh kiedykolwiek przejęła kontrolę nad wyspą?” – pytał satyryk, apelując do polityków o wprowadzenie prawa chroniącego przed przemocą na tle politycznym.
Rada ds. Chin Kontynentalnych (tajwańska instytucja rządowa odpowiedzialna m.in. za politykę i relacje Tajwanu z Chinami kontynentalnymi - red.) oraz tajwańskie MSZ potępiły zastraszanie artysty jako „złośliwą próbę narzucenia politycznego milczenia”. Zapowiedziały ściganie osób współpracujących z zagranicznymi, wrogimi siłami.

Alice Weidel, leader of the AfD, said that peace in Ukraine requires taking into account Russia's interests. Her statements blaming NATO and criticizing Ukrainian drone attacks were strongly criticized as being consistent with the Kremlin's narrative.

Volodymyr Zelensky excludes the use of nuclear weapons by Russia, arguing that it has lost allies. The President of Ukraine also commented on the accusations of Donald Trump, who blames Kiev for the increase in fuel prices as a result of attacks on Russian energy infrastructure.

After the visit of US envoy Steve Witkoff to Russia, European governments fear that their interests will be left out of the peace talks. Czech President Petr Pavel proposed selecting a mandate for a negotiator representing Europe.

Donald Trump is seeking a new international agreement in the style of the Yalta conference, which may limit Ukraine's autonomy and affect the interests of Central and Eastern Europe by bringing the US closer to Russia and China.

Indian Prime Minister Narendra Modi and Polish Prime Minister Donald Tusk discussed strengthening bilateral cooperation. During the press conference, Modi emphasized the importance of shared values, supply chains and partnerships in the area of raw materials and minerals.

Steve Witkoff, special envoy of the Trump administration, called Vladimir Putin a "humanitarian" during a meeting in St. Petersburg. The statement caused a wave of criticism among American senators and journalists, who recalled Russia's war crimes.