
NASA przygotowuje się do wystrzelenia zaawansowanego teleskopu kosmicznego, który zrewolucjonizuje wiedzę o ciemnej materii i planetach pozasłonecznych.
AI-generated summary
Teleskop Nancy Grace Roman to projekt NASA mający na celu badanie ciemnej materii i energii oraz planet pozasłonecznych. Nazwa upamiętnia amerykańską astronom, która wspierała rozwój teleskopu Hubble'a.
Według prognoz meteorologicznych szansa na sprzyjające warunki pogodowe podczas startu wynosi 60 proc. W przypadku niekorzystnej pogody przewidziano okno rezerwowe na poniedziałek, 31 sierpnia. Start będzie można śledzić na żywo w internecie, transmisja rozpocznie się na godzinę przed planowanym startem.
To już szósta misja NASA realizowana we współpracy ze SpaceX, w której wykorzystana zostanie potężna rakieta Falcon Heavy. Wcześniej z tego samego miejsca startowały m.in. misje IXPE, Psyche, GOES-U, Europa Clipper oraz IMAP.
Teleskop Nancy Grace Roman to przełomowy projekt, który ma na celu zrewolucjonizowanie naszej wiedzy o Wszechświecie. Główne zadania nowego obserwatorium to badania ciemnej materii i ciemnej energii, odkrywanie oraz charakterystyka planet pozasłonecznych, mapowanie miliardów galaktyk, a także szczegółowe badania czarnych dziur. Ogromne ilości danych zebranych przez teleskop będą udostępn udostępniane zarówno naukowcom, jak i szerokiej publiczności. Nazwa teleskopu jest hołdem złożonym Nancy Grace Roman, amerykańskiej astronom, która odegrała m.in. kluczową rolę w przygotowaniach misji teleskopu Hubble’a.
Po wyniesieniu na orbitę, teleskop trafi na tzw. punkt Lagrange’a L2, oddalony od Ziemi o około 1,5 miliona kilometrów w kierunku przeciwnym do Słońca. To wyjątkowe miejsce w przestrzeni kosmicznej, gdzie siły grawitacyjne Ziemi i Słońca oraz siły bezwładności równoważą się, pozwalając teleskopowi na stabilną pracę z minimalnym zużyciem paliwa. Odległość ta i odpowiedni kształt teleskopu zapewnią doskonałe warunki obserwacyjne, brak zakłóceń świetlnych ze strony Ziemi, Słońca i Księżyca oraz stabilność termiczną, która pozwoli na uzyskanie danych o jakości nawet dziesięciokrotnie przewyższającej możliwości teleskopu Hubble’a.
Roman Space Telescope wyposażony jest w główne zwierciadło o średnicy 2,4 metra, identycznej jak w przypadku Hubble’a, ale dzięki nowoczesnym technologiom waży ono zaledwie 186 kilogramów, czyli cztery razy mniej niż jego poprzednik. Kluczowe instrumenty naukowe to Szerokokątna Kamera (Wide Field Instrument, WFI) oraz zaawansowany koronograf.
Kamera WFI umożliwi wykonywanie zdjęć fragmentów nieba o powierzchni większej niż tarcza Księżyca w pełni. Dla porównania, zdjęcia w podczerwieni wykonywane przez Hubble’a są nawet 200 razy mniejsze. W ciągu pierwszych pięciu lat pracy Roman zobrazuje 50 razy więcej nieba niż Hubble przez trzy dekady swojej działalności, a tempo zbierania danych będzie nawet 1000 razy większe.
W sercu kamery znajduje się 18 detektorów, które umożliwią uzyskanie obrazów ogromnych obszarów nieba w wysokiej rozdzielczości. Dzięki temu naukowcy będą mogli prowadzić badania, które przy użyciu innych teleskopów zajęłyby setki lat.
Roman Space Telescope otworzy też nowe możliwości w poszukiwaniu i badaniu planet pozasłonecznych. Dzięki zastosowaniu koronografu, zaawansowanego systemu masek, pryzmatów, detektorów i elastycznych luster, możliwe będzie bezpośrednie obrazowanie planet krążących wokół innych gwiazd. Technologia ta pozwoli na tłumienie światła gwiazd nawet 1000 razy skuteczniej niż dotychczasowe rozwiązania, ujawniając dotąd niewidoczne planety i dyski pyłowe wokół młodych gwiazd.
Elastyczne lustra koronografu, wyposażone w tysiące mikrosiłowników, będą w czasie rzeczywistym korygować najmniejsze niedoskonałości optyki, osiągając precyzję większą niż szerokość nici DNA. Dzięki temu możliwe stanie się uzyskanie najostrzejszych w historii obrazów układów planetarnych w fazie formowania.
Po udanym przetestowaniu technologii w ciągu pierwszych 18 miesięcy misji koronograf stanie się dostępny dla szerokiej społeczności naukowej, otwierając nowe perspektywy dla badań planet podobnych do Jowisza, a w przyszłości nawet planet typu ziemskiego.
Dzięki obserwacjom w podczerwieni Roman będzie w stanie dostrzec najodleglejsze galaktyki, których światło, w związku z procesem rozszerzania się Wszechświata, dociera do nas właśnie w tym zakresie długości fal. Ponieważ ziemska atmosfera skutecznie blokuje część promieniowania podczerwonego, właśnie obserwacje z przestrzeni kosmicznej są niezbędne do badania najstarszych i najdalszych obiektów we Wszechświecie.
Nowy teleskop pozwoli naukowcom nie tylko odkrywać nieznane dotąd planety i galaktyki, ale również zrozumieć strukturę i ewolucję materii we Wszechświecie, a nawet przewidzieć jego ostateczny los. Dzięki niemu możliwe stanie się także badanie czarnych dziur, formowania się gwiazd oraz procesów zachodzących w centrum naszej Drogi Mlecznej.
AI outlook — possibilities, not facts
Start misji w przypadku niekorzystnej pogody 31 sierpnia.
Possible · Within days

Dzięki obserwacjom teleskopu Hubble'a naukowcy potwierdzili, że około 11,8 miliarda lat temu Droga Mleczna pochłonęła karłowatą galaktykę LKH, co miało kluczowy wpływ na jej wczesną ewolucję. Odkrycie dokonano analizując 39 gromad kulistych w wewnętrznej części galaktyki, wśród których zidentyfikowano odrębną populację starszą od tych pochodzących z fuzji z Gaia-Sausage-Enceladus. Galaktyka LKH miała masę około 500 milionów mas Słońca i była istotnym składnikiem młodej Drogi Mlecznej.

Naukowcy z Berkeley i Uniwersytetu Arizony zbadali genom nietoperzy z rodzaju Myotis. Odkryto, że ich niezwykła długowieczność i odporność na nowotwory wynikają z unikalnego układu immunologicznego, który skutecznie tłumi stany zapalne i eliminuje uszkodzone komórki.

W dniach 4-6 września 2026 r. w Krakowie odbędzie się European Rover Challenge. 25 drużyn akademickich zmierzy się na torze imitującym powierzchnię Marsa, a wydarzeniu towarzyszyć będzie konferencja z udziałem ekspertów z ESA, NASA i sektora kosmicznego.

Zespół badawczy z Instytutu Maxa Plancka odkrył, że krople wody przemieszczające się po powierzchniach gromadzą ładunek elektrostatyczny, który przy uderzeniu w powłoki ochronne, takie jak teflon, powoduje mikroskopijne wyładowania i uszkodzenia.

Zespół badawczy odkrył, że południowy płaszcz Marsa jest od 200 do 400 stopni Celsjusza cieplejszy niż północny. Wyniki oparto na analizie danych grawitacyjnych z trzech misji kosmicznych.

Naukowcy z Uniwersytetu w Utrechcie, TNO i IF Technology potwierdzili, że pod Utrecht Science Park znajdują się warstwy geologiczne odpowiednie do magazynowania energii cieplnej za pomocą technologii HT-ATES, co pozwoliłoby na sezonowe ogrzewanie budynków.