„Naruszyli nietykalność cielesną głowy państwa”. Będą zawiadomienia do prokuratury
Prezydent Nawrocki próbował wejść do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, co doprowadziło do konfliktu z sędziami wybranymi przez obecny Sejm.
Quick Look
- Prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, by wejść do siedziby TK.
- Doszło do fizycznego starcia z Anną Korwin-Piotrowską oraz sędziami wybranymi przez Sejm.
- Obie strony oskarżają się nawzajem o naruszenie prawa i nietykalności cielesnej.
AI-generated summary
Why It Matters
Kryzys w TK wybuchł po ogłoszeniu przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego. Anna Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie pracami Trybunału.
W nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
W niedzielę w rozmowie z Radiem Wnet rzecznik prezydenta powiedział, że podczas wydarzeń w TK w nocy z piątku na sobotę doszło do naruszenia nietykalności prezydenta.
Jego zdaniem kierująca TK Anna Korwin-Piotrowska i wybrani przez Sejm na sędziów TK Maciej Berek oraz Krystian Markiewicz „nie mieli prawa dotykać pana prezydenta”. Zapowiedział, że Kancelaria Prezydenta „podejmie działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury” przeciwko tym osobom.
Sędziami TK nie są pani Anna Korwin-Piotrowska czy chociażby pan Krystian Markiewicz, którzy zastawiali drzwi wejściowe do Trybunału Konstytucyjnego panu prezydentowi i naruszyli nietykalność cielesną głowy państwa – zaznaczył.
Jak mówił, Nawrocki miał prawo wejść do TK, ponieważ „każdy obywatel ma prawo wejść” do TK.
To jest urząd publiczny, który jest po to powołany, żeby obywatele mogli tam załatwiać swoje sprawy, a pan prezydent tam wszedł po to, by się zorientować, jak wygląda faktyczna sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym – argumentował rzecznik.
Z kolei według relacji Anny Korwin-Piotrowskiej prezydent miał próbować siłowo wejść do budynku, nie zatrzymując się przed grupą osób wybranych przez obecny Sejm na sędziów TK.
Z pewnością siebie, impetem, starał się staranować mnie z przodu i całą grupę sędziów, z którymi staliśmy razem przed wejściem do Trybunału – relacjonowała Korwin-Piotrowska w rozmowie z TVN24. Podkreśliła, że „pierwsza próba staranowania lekko się nie powiodła”, więc prezydent miał zacząć odpychać ją rękami na bok.
Dodała, że prezydent wszedł do holu i zaczął krzyczeć, że „nie mamy prawa tu przebywać, nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego”.
Rzecznik prezydenta dodał, że „obrazki” z nocy z piątku na sobotę m.in. w mediach społecznościowych są „dramatyczne”.
To jest gotowy akt oskarżenia pod adresem pana premiera Donalda Tuska i to jest akt oskarżenia wobec panów Markiewicza, Berka i pani Korwin-Piotrowskiej – stwierdził.
Leśkiewicz odniósł się też do słów Korwin-Piotrowskiej, która komentując wydarzenia wokół TK w nocy z piątku na sobotę, powiedziała, że przed wejściem do Trybunału prezydent próbował staranować ją i inne osoby TK wybrane przez Sejm na sędziów TK.
W ten sposób pani Korwin-Piotrowska próbuje zbudować sobie linię obrony. To jest naturalne, bo bez wątpienia poniesie za to zachowanie odpowiedzialność karną, podobnie jak pan Berek czy pan Markiewicz – powiedział.
Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm na sędziego TK Anna Korwin-Piotrowska.
Po opuszczeniu TK w sobotę nad ranem Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.
W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.
Wieczorem orędzie wygłosił natomiast premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Złożenie zawiadomień do prokuratury przez Kancelarię Prezydenta.
Very likely · Within days
Open Questions
- Jaki będzie wynik zapowiadanych zawiadomień do prokuratury?
- Jakie będą dalsze kroki w sporze o legalność sędziów TK?







