Breaking
GLOBALSeven dead and more than 100 injured after trains collide in EgyptPLAttack in Krakow. What is the condition of the injured?FRRolex Paris Masters: “I reached a mental milestone,” relishes Carlos AlcarazUKAlcaraz takes revenge on Shelton to win first Paris titleFRRugby: the French XV and South Africa in the lead, the rankings of the Nations Championship after the 4th dayAULive: Piastri gaining in Brazil, as changing weather causes F1 chaosUKSurgeon having lunch near Krakow shooting undoubtedly saved officer's life, colleague saysAR“French League”: Lille rises to second place with a difficult victory in the stronghold of RennesITParachute accident, he dies at the Vercelli airfieldCNPope Leo leaves Uruguay and heads to most fraught stop of his tour in Milei’s ArgentinaGLOBALSeven dead and more than 100 injured after trains collide in EgyptPLAttack in Krakow. What is the condition of the injured?FRRolex Paris Masters: “I reached a mental milestone,” relishes Carlos AlcarazUKAlcaraz takes revenge on Shelton to win first Paris titleFRRugby: the French XV and South Africa in the lead, the rankings of the Nations Championship after the 4th dayAULive: Piastri gaining in Brazil, as changing weather causes F1 chaosUKSurgeon having lunch near Krakow shooting undoubtedly saved officer's life, colleague saysAR“French League”: Lille rises to second place with a difficult victory in the stronghold of RennesITParachute accident, he dies at the Vercelli airfieldCNPope Leo leaves Uruguay and heads to most fraught stop of his tour in Milei’s Argentina
Back„Oczywiście, że się baliśmy”. Krakowscy chirurdzy opowiadają, jak ruszyli na ratunek
„Oczywiście, że się baliśmy”. Krakowscy chirurdzy opowiadają, jak ruszyli na ratunek
BREAKING
RMF2424 minutes agoCrime2 min readView translation

„Oczywiście, że się baliśmy”. Krakowscy chirurdzy opowiadają, jak ruszyli na ratunek

Sześć osób nie żyje, a 16 zostało rannych po ataku 24-letniego Michała O. w centrum Krakowa.

Quick Look

  • Sześć osób zginęło, a 16 zostało rannych w wyniku ataku 24-letniego Michała O., który wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do przechodniów.
  • Lekarze relacjonują przebieg akcji ratunkowej i pomoc udzieloną ofiarom.

AI-generated summary

Why It Matters

Do ataku doszło w sobotę po godzinie 15:00. Napastnik poruszał się czarnym Subaru, strzelając do przechodniów, a następnie zderzył się z innym pojazdem na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej.

Font size

Sześć osób nie żyje, a 16 zostało rannych po tym, jak 24-letni Michał O. wjechał w sobotę czarnym Subaru na płytę Rynku Głównego w Krakowie i otworzył ogień do przypadkowych przechodniów.

To była sytuacja wypadku masowego. Bardzo trudna, bo nie w jednym miejscu, tylko tak naprawdę w kilku miejscach w jednym czasie. (...) Moim zdaniem przy tak skomplikowanej akcji ratunkowej i tylu ofiarach wszystkie służby postąpiły wzorowo i tylko dzięki temu więcej ofiar nie było - mówił w niedzielę w Krakowie dr Mateusz Wierdak, chirurg urazowy, który udzielał pomocy poszkodowanym podczas sobotniego ataku.

Podczas zdarzenia był z rodziną w pobliskiej restauracji. Na miejscu był też prof. Michał Pędziwiatr, chirurg. Obaj relacjonowali, że po usłyszeniu strzałów ruszyli na pomoc poszkodowanym.

Na pytanie dziennikarzy, czy nie bali się pójść na miejsce zdarzenia, prof. Pędziwiatr odparł: „Oczywiście, że się baliśmy, ale nie myśleliśmy o tym”. Strach był, natomiast my w pracy działamy pod wpływem stresu, więc z tym sobie jakoś dajemy radę - dodał dr Wierdak.

Lekarze podkreślili, że „cichymi bohaterami” są wszyscy medycy, którzy w sobotę poświęcili swój wolny czas i stawiali się na dodatkowych dyżurach.

W Szpitalu Uniwersyteckim i we wszystkich szpitalach w Krakowie byli ludzie, którzy przyjechali na miejsce: pielęgniarki, lekarze. I to im należy się podziękowanie. Liczba zespołów zabiegowych w krakowskich szpitalach była wyższa niż liczba ofiar, które przyjechały do szpitali. Czyli byliśmy gotowi na to, żeby przyjąć być może kolejnych (rannych), jeśli tacy by byli, i to trzeba podkreślić - mówił prof. Pędziwiatr.

„Zrobiliśmy to, co umieliśmy”

Jak opowiadali chirurdzy, wspólnie z policją oraz przechodniami zaangażowali się w udzielanie pierwszej pomocy rannym, korzystając m.in. z apteczek przekazanych im przez funkcjonariuszy z radiowozów policyjnych.

Gdy jeden z lekarzy poinformował, że jest chirurgiem urazowym, funkcjonariusze przekazali mu koordynację działań medycznych, a sami skupili się na zabezpieczaniu terenu.

Lekarze mówili, że niektórzy przechodnie twierdzili, iż było dwóch zamachowców, a inni - że było ich jeszcze więcej. Tam było czterech poszkodowanych. (…) Bandytów w maskach, zakapturzonych nie widzieliśmy, więc dlatego była trochę konsternacja. Natomiast my nie byliśmy od tego, żeby ścigać tych przestępców, tylko żeby udzielać pomocy, więc zrobiliśmy to, co umieliśmy - relacjonował dr Wierdak.

Dodał, że widok rannych uruchomił w lekarzach „wyuczone strategie”. Jeśli mamy pacjenta postrzelonego, trzeba najpierw ocenić, skąd tak naprawdę krwawi, i spróbować zatamować krwawienie. Drugą rzeczą, która jest bardzo istotna, jest (…) zabezpieczenie pacjenta przed wychłodzeniem - tłumaczył.

Strzelanina w centrum Krakowa

Do dramatycznych wydarzeń w centrum Krakowa doszło w sobotę po godzinie 15. Zamaskowany mężczyzna wjechał czarnym Subaru na Rynek Główny, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych osób.

Samochód przemieszczał się przez centrum miasta aż do skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej, gdzie zderzył się z innym pojazdem. Następnie doszło do wymiany ognia z policjantami. Rannych zostało dwóch funkcjonariuszy oraz sam napastnik.

Open Questions

  • Jaki był motyw sprawcy?
  • Jaki jest stan zdrowia rannych funkcjonariuszy?

Related Topics

This article was originally published by RMF24.

Related Stories

More on this topickraków