Protest nauczycieli. Czego się domagają?
Nauczyciele czują się oszukani przez rząd, bo złożony przez nich projekt dotyczący podwyżek utknął w Sejmie.
Quick Look
- Nauczyciele protestują, zarzucając rządowi niespełnienie obietnic płacowych.
- Domagają się powiązania pensji z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce, uznając propozycje podwyżek o wskaźnik inflacji za niewystarczające.
AI-generated summary
Why It Matters
ZNP domaga się powiązania płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.
Protest nauczycieli. Czego się domagają?
Nauczyciele czują się oszukani przez rząd, bo - jak przekonują - złożony przez nich projekt dotyczący podwyżek utknął w Sejmie, a wcześniejsze obietnice dotyczące wzrostu pensji nie zostały spełnione.
Głównym postulatem protestujących jest zmiana sposobu ustalania wynagrodzeń nauczycieli. ZNP od dawna domaga się, by płace nauczycieli były powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Na takie rozwiązanie nie chce się jednak zgodzić rząd, choć - jak przypominają nauczyciele - obecna większość sejmowa deklarowała poparcie dla powiązania ich wynagrodzeń ze średnią płacą w gospodarce.
Chcemy przypomnieć politykom rządu i panu premierowi obietnice, które złożyli nauczycielom, i tych obietnic do dzisiaj nie dotrzymali, a minęły już ponad dwa lata - mówi Magdalena Kaszulanis ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, który organizuje protest.
Nauczyciele niezadowoleni z obecnych podwyżek
Związkowcy przekonują, że proponowane obecnie rozwiązania - podwyżki związane z wyrównaniem o wskaźnik inflacji - są dla nich niewystarczające.
ZNP zwraca również uwagę na sytuację nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie - wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela początkującego jest wyższe od płacy minimalnej jedynie o 502 zł.
Open Questions
- Jakie dalsze kroki podejmie ZNP?
- Czy rząd powróci do rozmów z nauczycielami?







