
Premier zapowiada determinację w działaniach dotyczących TK, sędziowie odpowiadają oświadczeniem
AI-generated summary
Spór dotyczy obsady Trybunału Konstytucyjnego oraz zgodności kandydatury Macieja Berka z przepisami. Prezydent Andrzej Duda zablokował ustawę o TK, kierując ją do kontroli prewencyjnej.
Donald Tusk zabrał głos podczas Campusu Polska Przyszłości. Jeden z uczestników spotkania pytał o kandydaturę Macieja Berka — do niedawna ministra odpowiedzialnego za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu — do Trybunału Konstytucyjnego.
Muszę we wrześniu mieć pewność, że nasi sędziowie wejdą do tego gmachu i że to będzie wszystko zgodne z prawem — powiedział premier.
Tusk zastrzegł, że starcie wokół Trybunału „może nie będzie estetyczne” i jest kontrowersyjne. Podkreślił jednocześnie, że bierze za te działania pełną odpowiedzialność.
Nie będę pięknoduchem w tej sprawie. Nie mam zamiaru kapitulować — zaznaczył.
Premier przekonywał, że Berek nie jest politykiem partyjnym. Zwracał uwagę, że nie należał do partii i jako członek rządu zajmował się oceną zgodności projektów z konstytucją.
Kandydatura Berka budzi wątpliwości w kontekście przepisów nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Przewidywała ona czteroletnią karencję między pełnieniem funkcji czynnego polityka, w tym członka rządu, a objęciem stanowiska sędziego TK.
Ustawa nie weszła jednak w życie. Prezydent Andrzej Duda skierował ją do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej, a TK uznał przepisy za niezgodne z konstytucją.
Rządzący argumentują, że Berek był przede wszystkim prawnikiem i urzędnikiem państwowym, a nie aktywnym politykiem.
Sędziowie TK protestują
Te wyjaśnienia nie przekonują jednak sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy wystosowali oświadczenie po słowach Donalda Tuska.
Autorzy ocenili, że kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego jest skutkiem — jak napisali — „bezprawnego niedopuszczania do orzekania” czterech spośród sędziów wybranych w marcu.
Podkreślili, że publiczne wypowiedzi na temat sytuacji w TK, również te wygłaszane przez osoby pełniące wysokie funkcje państwowe, nie powinny wpływać na ich działalność orzeczniczą.
„Nie ma znaczenia, przez jaką większość sejmową sędzia został wybrany” — wskazali sędziowie.
W podpisanym 30 sierpnia stanowisku sędziowie zapewnili, że są niezawiśli, podlegają wyłącznie konstytucji i wykonują obowiązki bezstronnie, kierując się wiedzą prawniczą oraz sumieniem sędziowskim. Zaapelowali o jak najszybsze dopuszczenie do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm 13 marca 2026 roku. W oświadczeniu powołali się na postanowienie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja.
Pod stanowiskiem podpisali się: Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Dariusz Szostek i Maciej Taborowski.
Autorzy oświadczenia uznali, że dopuszczenie sędziów do orzekania byłoby pierwszym krokiem do rozwiązania sporu wokół TK i odbudowy instytucji, która — ich zdaniem — ma kluczowe znaczenie dla ochrony praw i wolności obywatelskich.

Podczas nagrań w biurze poselskim polityka AfD Hansa-Thomasa Tillschneidera dziennikarz „Bilda” zauważył kubek z rosyjskim napisem „Armia Rosji”. Polityk próbował powstrzymać emisję materiału, zaprzeczając solidarności z rosyjskim wojskiem.

Mateusz Morawiecki wystąpi w Porannej Rozmowie w RMF FM. Tematy obejmują postulat komisji śledczej ws. kryptowalut, odpływ samorządowców z PiS do projektu Rozwój Plus oraz perspektywy koalicji wyborczych na prawicy przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.

Islandczycy odrzucili w referendum wznowienie rozmów o członkostwie w UE. Przeciwnicy wskazali na zagrożenie suwerenności i interesów rybołówstwa, podczas gdy zwolennicy liczyli na korzyści gospodarcze.

We wtorek szef CIA John Ratcliffe złożył niespodziewaną wizytę w Moskwie, gdzie spotkał się z szefem SVR Siergiejem Naryszkinem i szefem FSB Aleksandrem Bortnikowem, proponując trójstronny szczyt prezydentów USA, Ukrainy i Rosji w celu zakończenia wojny.

Zmarł Andrzej Wielowieyski, jeden z Ojcóœ polskiej demokracji, uczestnik Powstania Warszawskiego, działacza opozycji demokratycznej i doradca „Solidarności”. Miał 96 lat.

Prezydent Finlandii Alexander Stubb ocenił w wywiadzie dla „Bilda”, że nie widzi dowodów na możliwość rosyjskiego ataku na NATO do 2029 roku. Wskazał, że Rosja ponosi zbyt wielkie straty na Ukrainie.