Protest nauczycieli w Warszawie: Tysiące osób przed Kancelarią Premiera
Nauczyciele i pracownicy oświaty domagają się godnych płac i realizacji obietnic rządowych
Quick Look
- Około dwóch tysięcy nauczycieli i pracowników oświaty protestuje przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie.
- Domagają się corocznej waloryzacji płac powiązanej ze średnią krajową oraz realizacji obietnic złożonych przez rząd.
AI-generated summary
Why It Matters
Związek Nauczycielstwa Polskiego od lat apeluje o powiązanie płac nauczycieli ze średnią krajową. Protestujący zarzucają rządowi niedotrzymanie obietnic złożonych ponad dwa lata temu.
Od godzin porannych Aleje Ujazdowskie w Warszawie zapełnione są nauczycielami i pracownikami oświaty. Przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów zebrało się około dwóch tysięcy osób. Protestujący przyjechali z różnych zakątków Polski, by wspólnie upomnieć się o lepsze warunki pracy i godne płace.
Nie zabrakło transparentów i symbolicznych gestów. Wśród nich – ogromne czerwone kartki, które nauczyciele pokazali premierowi, przypominając mu o niespełnionych obietnicach.
To czerwona kartka dla pana premiera, który mówił, że nauczyciele są solą tej ziemi. Czy ja to czuję? Bardzo tania jest teraz ta sól – komentują w rozmowie z naszym dziennikarzem Michałem Dobrołowiczem uczestnicy protestu.
Główne postulaty: podwyżki i powiązanie płac ze średnią krajową
Najważniejszym postulatem protestujących jest coroczna waloryzacja wynagrodzeń nauczycieli, uzależniona od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Związek Nauczycielstwa Polskiego od lat apeluje o takie rozwiązanie, jednak – jak podkreślają związkowcy – rząd nie chce się na nie zgodzić, mimo wcześniejszych deklaracji obecnej większości sejmowej.
Chcemy przypomnieć politykom rządu i panu premierowi obietnice, które złożyli nauczycielom, i tych obietnic do dzisiaj nie dotrzymali, a minęły już ponad dwa lata – mówi Magdalena Kaszulanis ze ZNP, organizatora protestu.
Niezadowolenie z obecnych propozycji rządu
Open Questions
- Czy rząd podejmie negocjacje ze związkowcami?
- Jakie będą kolejne kroki protestujących?




