Tłumy protestujących w Paryżu. Zatrzymano już dziesiątki osób
Minister Nunez informuje o spadku liczby uczestników protestów w porównaniu do poprzedniego tygodnia; w Paryżu, Lyonie i Nicei doszło do interwencji policji.
Quick Look
- Minister Nunez przekazał, że w sobotę zatrzymano 135 osób w związku z protestami we Francji.
- Liczba demonstrantów spadła w porównaniu z ubiegłym tygodniem.
- W Paryżu zmieniono trasę przemarszu, a w Lyonie i Nicei odnotowano interwencje policji.
AI-generated summary
Why It Matters
W minioną sobotę podczas demonstracji na tle socjalnym doszło do ataków na budynki publiczne i rabunków. Władze wprowadziły ograniczenia dotyczące tras i organizatorów zgromadzeń.
Minister Nunez poinformował, że 135 osób zatrzymano od godzin porannych. Przekazał, że do tej pory odnotowano 136 akcji protestu na drogach (są to np. pikiety i blokady), podczas gdy przed tygodniem, 14 października, było ich 264, czyli prawie dwukrotnie więcej. Minister wymienił liczbę 35 tys. osób „w przestrzeni publicznej”, podczas gdy przed tygodniem było ich o tej porze 60 tys.
„Obecnie sytuacja w Paryżu jest spokojna” - przekazała około południa prefektura policji w stolicy.
Zamieszanie przed demonstracją w Paryżu
W stolicy Francji demonstracja rozpoczęła się po godz. 14. Pierwotnie miała się odbyć na Placu Bastylii, ale władze nie wyraziły na to zgody i zaproponowały alternatywną trasę. Związki zawodowe, które są organizatorami demonstracji, nie zdołały zakwestionować tej decyzji i ogłosiły w południe, że zgodziły się na nową trasę. Zapanował chaos, ponieważ część demonstrantów pojawiła się już na Placu Bastylii. Po pewnym czasie policja nakazała im rozejście się. Nie doszło do starć.
Szef skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI) Jean-Luc Melenchon wezwał, by zgromadzić się na zaproponowanym przez władze miejscu demonstracji, tj. w rejonie bramy Porte d'Italie, na południowych obrzeżach Paryża.
Melenchon zarzucił premierowi Sebastienowi Lecornu, że „w ostatnim momencie” zabronił pochodu na poprzednio uzgodnionej trasie, aby „zakłócić prawo do demonstrowania”.
Niespokojnie w Lyonie i Nicei
Tymczasem w Lyonie przed południem policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć uczestników niedozwolonego zgromadzenia.
Niespełna 10 osób zatrzymano w Nicei, gdzie wszelkie demonstracje w sobotę zostały zakazane. Na żadną demonstrację nie zezwolono też w Nancy, Caen i Montpellier - w tych miastach aktywiści odwoływali się od zakazów, ale ich skargi zostały odrzucone.
Zamieszki wstrząsnęły Francją
W minioną sobotę w wielu miastach Francji doszło do zamieszek podczas demonstracji na tle socjalnym. Atakowane były budynki publiczne, atakowano i rabowano punkty handlowe. W obawie przed powtórzeniem się tych wydarzeń władze zapowiedziały, że 24 października i następnych dniach zezwolone będą tylko demonstracje organizowane przez związki zawodowe.
W sobotę rano minister Nunez ostrzegł, że oczekuje pojawienia się grup, które będą „próbowały wywołać incydenty” i atakować sklepy, instytucje i policjantów. MSW zapowiedziało zmobilizowanie w całym kraju 70 tys. funkcjonariuszy w celu zapewnienia bezpieczeństwa.
Open Questions
- Czy liczba zatrzymań wzrośnie do końca dnia?
- Jakie będą dalsze reakcje związków zawodowych na zakazy?







