Ukraińskie drony uszkodziły rosyjskie bombowce Tu-95 w bazie Engels-2
Specjalna jednostka „Alfa” SBU miała przeprowadzić ataki na strategiczne maszyny wykorzystywane do ostrzału Ukrainy.
Quick Look
- Ukraińska jednostka „Alfa” przeprowadziła ataki dronami MICH-2000 na bazę lotniczą Engels-2 w Rosji.
- Uszkodzeniu uległy dwa bombowce strategiczne Tu-95, które według ekspertów prawdopodobnie nie wrócą już do służby.
AI-generated summary
Why It Matters
Baza Engels-2 znajduje się w obwodzie saratowskim i jest kluczowym punktem dla rosyjskich ataków dalekiego zasięgu przy użyciu bombowców Tu-95.
Do pierwszego ataku doszło 16 lipca. „The Telegraph” powołuje się na zdjęcia satelitarne Planet Labs, z których wynika, że Tu-95 stracił wówczas ogon. Podczas drugiej operacji, przeprowadzonej 28 sierpnia, inna maszyna tego typu została pozbawiona części prawego skrzydła.
Analitycy cytowani przez „The Telegraph” oceniają, że oba uszkodzone bombowce prawdopodobnie nie wrócą już do służby.
Przez cztery i pół roku używano ich do zmasowanych ataków rakietowych na Ukrainę. Zniszczenie takiego samolotu, zwłaszcza w jego własnej bazie, ma duże znaczenie polityczne - mówi Justin Bronk, ekspert ds. sił powietrznych i technologii z brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI).
Za oboma uderzeniami stoi specjalna jednostka „Alfa” Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Do ataków - jak podaje brytyjski dziennik - wykorzystano drony MICH-2000, których zasięg szacowany jest na około 2 tys. kilometrów.
Baza lotnicza Engels-2 znajduje się w obwodzie saratowskim, około 800 kilometrów od ukraińskiej granicy. Trasa bezzałogowców miała zostać wytyczona z ominięciem obszarów o dużym nasyceniu rosyjską obroną powietrzną. Drony miały też wykorzystywać ukształtowanie terenu, by ograniczyć ryzyko wykrycia.
Kluczowe maszyny dla rosyjskich ataków dalekiego zasięgu
Tu-95, obok nowszych Tu-160, to jedyne rosyjskie samoloty zdolne do przenoszenia pocisków manewrujących Ch-101. Rakiety te mają zasięg przekraczający 3 tys. kilometrów i były wykorzystywane m.in. w atakach na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Robert Tollast, analityk RUSI zajmujący się wojskami lądowymi, wskazuje, że Rosja może obecnie mieć w służbie około 20–30 bombowców strategicznych Tu-95, choć liczba ta może być jeszcze niższa. Tu-95 są oczywiście niezwykle istotne dla rosyjskiej kampanii uderzeń dalekiego zasięgu, która zazwyczaj koncentruje się na ukraińskiej infrastrukturze energetycznej, szczególnie zimą - ocenia.
Jego zdaniem zmniejszenie liczby sprawnych maszyn może ograniczyć zdolność Rosji do jednoczesnego prowadzenia ostrzału Ukrainy i utrzymywania bombowców jako strategicznej rezerwy na wypadek potencjalnego konfliktu z NATO.
Open Questions
- Czy Rosja podejmie działania odwetowe za ataki na bazę?
- Jaki jest dokładny stan techniczny pozostałych bombowców Tu-95?







