Wybory prezydenckie w Krakowie nawet jesienią?
Quick Look
- Wybory prezydenckie w Krakowie, pierwotnie planowane na sierpień, mogą zostać przesunięte na jesień z powodu protestów referendalnych.
- Rozstrzygnięcia sądowe mogą potrwać do 20 sierpnia, a wybory powinny odbyć się w ciągu 60 dni od uprawomocnienia się decyzji.
- Premier Tusk nie może wyznaczyć terminu do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia protestów.
AI-generated summary
Wybory prezydenckie w Krakowie nawet jesienią?
Pierwotnie zakładano, że krakowianie pójdą do urn już w sierpniu. Ten scenariusz jest jednak praktycznie nierealny. Powodem są protesty referendalne, które trafiły do sądu.
Postanowienie dotyczące ostatniego protestu wyborczego nie jest jeszcze prawomocne. Jeśli wpłynie zażalenie, sprawą zajmie się jeszcze Sąd Apelacyjny. Rozstrzygnięcie może zapaść nawet po 20 sierpnia. Dopiero wtedy zaczną biec terminy związane z wyznaczeniem przedterminowych wyborów.
Jak wyjaśnia w rozmowie z reporterem RMF FM Maciej Sołtysem sędzia Zbigniew Zgud z Sądu Okręgowego w Krakowie, choć Kodeks wyborczy przewiduje przeprowadzenie wyborów w ciągu 90 dni od referendum, zastosowanie może mieć również inny przepis.
Drugi przepis w przypadku skarg do sądów administracyjnych przewiduje, że wybory rozpisuje się w ciągu 60 dni od uprawomocnienia się rozstrzygnięć sądów administracyjnych. Ja bym powiedział, że trzeba będzie te wybory przeprowadzić w ciągu 60 dni od uprawomocnienia się rozstrzygnięcia sądu okręgowego – mówi RMF FM sędzia Zbigniew Zgud.
Taki scenariusz oznacza, że pierwsza tura wyborów mogłaby odbyć się dopiero na przełomie października i listopada, a ewentualna druga tura – jeszcze później, w listopadzie.
Dopóki protesty referendalne nie zostaną prawomocnie rozstrzygnięte, premier Donald Tusk nie może wyznaczyć terminu wyborów.
12 kandydatów czeka na decyzję premiera. Gibała nadal zwleka
Dotychczas swoją kandydaturę na urząd prezydenta Krakowa zgłosiło już 12 osób. Wciąż nie wiadomo jednak, czy o fotel prezydenta po raz czwarty powalczy Łukasz Gibała.
Po referendum zapowiadał, że potrzebuje około dwóch tygodni na rozmowy ze współpracownikami i ekspertami, aby ocenić, czy ponownie będzie mógł liczyć na ich wsparcie. Termin ten już minął, ale decyzja nadal nie zapadła. Gibała zamierza ogłosić swoją decyzję dopiero wtedy, gdy znany będzie termin wyborów.
Łukasz Gibała trzykrotnie ubiegał się o urząd prezydenta Krakowa. W wyborach samorządowych w 2024 roku przegrał z Aleksandrem Miszalskim różnicą niespełna 5,5 tysiąca głosów.







