Wyrok w sprawie śmiertelnego postrzelenia żołnierza na poligonie w Szczecinie
Tomasz F. skazany na rok i trzy miesiące więzienia za udział w nielegalnym polowaniu, w wyniku którego zginął żołnierz.
Quick Look
- Sąd Rejonowy w Szczecinie wydał wyrok w sprawie nielegalnego polowania na terenie poligonu Krzekowo, podczas którego Stanisław H. śmiertelnie postrzelił żołnierza.
- Współoskarżony Tomasz F. został skazany na 15 miesięcy więzienia.
AI-generated summary
Why It Matters
W listopadzie 2023 r. dwaj mężczyźni wjechali bez pozwolenia na teren poligonu w celu odłowu dzików. Stanisław H. oddał strzał, który okazał się śmiertelny dla przebywającego tam żołnierza.
Wyrok zapadł we wtorek, 8 września, w Sądzie Rejonowym w Szczecinie. Tomasza F., pomocnik Stanisława H., usłyszał wyrok roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności.
Przyjechali strzelać do dzików, nie mieli pozwolenia
Jak ustaliła prokuratura, mężczyźni w listopadzie 2023 r. wjechali na teren Pasa Ćwiczeń Taktycznych Krzekowo w celu odłowu dzików. Żaden z nich nie miał na to wymaganego pozwolenia.
Stanisław H., uznając, że mierzy do zwierzęcia, oddał pojedynczy strzał z broni myśliwskiej. Trafiony został jeden z żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach.
Następnie obaj mężczyźni gwałtownie odjechali w stronę bramy wjazdowej na terenie Pasa Ćwiczeń Taktycznych Krzekowo.
Postrzelony żołnierz zmarł
Pozostali uczestnicy ćwiczeń wojskowych, widząc leżącego na ziemi żołnierza z raną szyi, udzielili mu pierwszej pomocy, poinformowali oficera dyżurnego i wezwali pogotowie. Reanimacja nie przyniosła rezultatu i postrzelony żołnierz zmarł.
Stanisław H. tłumaczył podczas procesu, że wydawało mu się, że to jakiś zwierzak, chyba szop pracz.
Do tych słów odniosła się sędzia Monika Orzechowska, uzasadniając wyrok.
Trzeba wiedzieć, do czego się strzela. Pomijając wszystko inne – jadę po dziki, a strzelam do szopa pracza? Nie sprawdzili, co się stało; żeby wysiąść kilkadziesiąt metrów dalej, podejść, rozejrzeć się, to naprawdę – pięć minut czasu. Nie zrobili tego. Szybko odjechali, tłumacząc to tym, że jest po polowaniu i nie ma po co sprawdzać. W takim układzie nie wiadomo, po co zadzwonili do ochroniarza, żeby ich wpuścił na strzelnicę, i zrobili jeszcze objazd strzelnicy. Jakby taką sobie linię obrony już wtedy przygotowując, wiedząc, że coś się stało – dodała.
Wskazała też, że wyjeżdżając ze strzelnicy, mężczyźni zobaczyli żołnierzy stojących przy bramie. Oni widzieli ranę swojego kolegi i akcję ratunkową.
Nie wierzę, że po bardzo młodych ludziach nie było widać, co się stało, że oni są w szoku. Musieli być przerażeni. Nie wierzę, że oskarżeni tego nie widzieli – dodała Orzechowska.
Obrońcy chcieli uniewinnienia
Prokurator kpt. Kamil Zalewski z Działu do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo zapowiedział, że wyrok zostanie przeanalizowany w ciągu siedmiu dni i dopiero wtedy zostanie podjęta decyzja co do jego oceny. Prokuratura dla myśliwego Stanisława H. domagała się kary łącznie trzech lat pozbawienia wolności.
Adwokat Krzysztof Tumielewicz, obrońca Tomasza F., domagał się uniewinnienia swojego klienta i nie wyklucza złożenia apelacji od wyroku.
Zachowanie oskarżonych po tym zdarzeniu wskazywało na to, że oni nie wiedzieli, co tam się wydarzyło. Może z perspektywy czasu można było powiedzieć, że można było wysiąść i sprawdzić. Natomiast zdaniem obrony absolutnie nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że oni mogli się domyślać, że oddali strzał w kierunku człowieka. Ten teren był tak ukształtowany, to była noc, było ciemno, zimno i uważam, że oni mogli nie wiedzieć. Nie odjechali z miejsca zdarzenia, zameldowali się ochronie, przejechali na obiekt obok – tak m.in. argumentował adw. Tumielewicz.
Wyrok nie jest prawomocny.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Apelacja obrońcy Tomasza F.
Possible · Within weeks
Open Questions
- Jaki wyrok zapadnie wobec Stanisława H.?
- Czy obrona Tomasza F. złoży apelację?







