Wyroki więzienia za przemyt papierosów przy użyciu drona
Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał Polaka i dwóch Białorusinów za przemyt papierosów z wykorzystaniem bezzałogowego statku powietrznego.
Quick Look
- Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał trzech mieszkańców Białegostoku na kary więzienia za przemyt 1,6 tys. paczek papierosów z Białorusi przy użyciu drona.
- Sąd zastosował łagodniejszą kwalifikację prawną, uznając czyn za przypadek mniejszej wagi.
AI-generated summary
Why It Matters
Od kwietnia 2022 r. przemyt towarów z państw wspierających agresję na Ukrainę jest traktowany jako zbrodnia podlegająca surowym karom więzienia.
Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura domagała się kar od trzech do blisko czterech lat więzienia i po 60 tys. zł grzywny. Sąd orzekł grzywny w wysokości 20-24 tys. zł. Nie wiadomo, czy będzie składała apelację. Oskarżyciela publicznego nie było na ogłoszeniu wyroku.
Obrońcy chcieli uniewinnień lub kar możliwie łagodnych. Oskarżeni to Polak i dwaj obywatele Białorusi - cała trójka to mieszkańcy Białegostoku. Miejscowa prokuratura rejonowa zarzuciła im, że wzięli udział w nielegalnym sprowadzeniu do Polski za pomocą bezzałogowego statku powietrznego 4,6 tys. paczek białoruskich papierosów bez polskich znaków akcyzy.
Wartość przemytu sięgała 94 tys. złotych. Straż graniczna znalazła te papierosy w kwietniu w zafoliowanych pakunkach w lasach powiatu białostockiego na podstawie tzw. pinezek (zapisów lokalizacji) znalezionych w telefonie jednego z oskarżonych. Śledczy zarzucili im też naruszenie tzw. ustawy sankcyjnej, czyli przepisów z 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego.
Przepisy te traktują przemyt papierosów z Białorusi, jako kraju uczestniczącego w agresji Rosji na Ukrainę, jak zbrodnię, która podlega karze od 3 do nawet 30 lat więzienia. Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał w czwartek całą trójkę, ale przyjmując łagodniejszą kwalifikację prawną i zmieniając opis czynu. Uznał, że oskarżonym można przypisać udział w przemycie nie 4,6 tys. paczek, ale 1,6 tys. paczek nielegalnych papierosów.
W przypadku kwalifikacji z ustawy sankcyjnej sąd przyjął, że taką liczbę papierosów można uznać za przypadek mniejszej wagi, co wpłynęło na wysokość kary.
Sąd uznał także tłumaczenia oskarżonych dotyczące tego, dlaczego znaleźli się w miejscu powiązanym przez SG ze zrzutem papierosów, za nieudolną linię obrony. Mówili oni, że „szukali tam nad ranem i po ciemku zgubionych rzeczy albo poroży”. Kluczowym dowodem były koordynaty zrzutów, które miał w telefonie jeden z oskarżonych. W miejscach tych straż graniczna znalazła paczki z papierosami.
Uzasadniając wyrok, sędzia przypomniał, że do kwietnia 2022 r. taki przemyt był jedynie przestępstwem skarbowym, ale wówczas weszła w życie tzw. ustawa sankcyjna, zgodnie z którą taka przestępcza działalność ma znamiona zbrodni i podlega surowej karze. Jest to wyraz międzynarodowej solidarności wobec państwa, które jest ofiarą agresji, a także próba powstrzymania państw agresorów. Ma temu służyć odcięcie ich od źródeł finansowania – mówił sędzia.
Papierosy pochodziły z białoruskiej fabryki objętej sankcjami. Białoruś jest agresorem dlatego, że w lutym 2022 r. udostępniła swoje terytorium do agresji – dodał sędzia.
Open Questions
- Czy prokuratura złoży apelację od wyroku?







