Armia izraelska wszczyna śledztwo w sprawie zabójstwa Hinda Rajaba i pracowników organizacji humanitarnych, a napięcia regionalne po ataku na lotnisko w Abu Al-Duhur
Armia izraelska przyznaje, że wszczęcie śledztwa w sprawie zabójstw Palestyńczyków zbiegło się w czasie z napięciami dyplomatycznymi między Izraelem, Syrią i Turcją po ataku powietrznym w Idlib.
Szybkie spojrzenie
Armia izraelska ogłosiła wszczęcie śledztwa w sprawie zabójstwa dziecka Hinda Rajaba i pracowników organizacji humanitarnych, natomiast napięcia regionalne nasiliły się po izraelskim ataku na lotnisko wojskowe Abu al-Duhur w Idlib w związku z niezadowoleniem Amerykanów z eskalacji.
Podsumowanie wygenerowane przez sztuczną inteligencję
Dlaczego to ma znaczenie
Armia izraelska znajduje się pod coraz większą presją, aby prowadzić dochodzenia w sprawie zabójstw cywilów i pracowników organizacji humanitarnych. Atak na lotnisko Abu Al-Duhur wpisuje się w kontekst izraelskich obaw przed turecką obecnością wojskową w Syrii.
Armia izraelska oświadczyła dziś (w środę), że wszczęcie wewnętrznego dochodzenia karnego w sprawie udziału jej sił w zabiciu palestyńskiego dziecka Hinda Rajaba w styczniu 2024 r. i 15 pracowników pomocy humanitarnej w marcu 2025 r. w Strefie Gazy.
Armia dodała, że decyzje o wszczęciu śledztwa zapadły po przeglądach przeprowadzonych w ramach „mechanizmu ustalania faktów i oceny”. Wydał decyzje dotyczące 5 incydentów, w wyniku których zamordowano Palestyńczyków.
Decyzje obejmowały śledztwo w sprawie zabójstwa 7 pracowników organizacji charytatywnej World Central Kitchen w kwietniu 2024 r. W związku z tym incydentem armia stwierdziła, że „nie ma uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, które uzasadniałoby wszczęcie śledztwa”.
Armia oświadczyła: „Przez ponad tysiąc dni IDF toczyła zacięte bitwy na wielu frontach i wykonywała szeroki zakres misji wojskowych w świetle niezwykle złożonej rzeczywistości operacyjnej”. Dodał: „W ramach obowiązków IDF wynikających z prawa międzynarodowego i izraelskiego armia bada wyjątkowe incydenty, które miały miejsce podczas walk”.
W lutym 2024 r. Hind Rajab (5 lat) została znaleziona martwa w podziurawionym kulami samochodzie w mieście Gaza, w którym podróżowała ze swoim wujkiem, jego żoną i trójką dzieci, z których wszyscy zginęli.
Przed śmiercią Hind spędziła trzy godziny na rozmowie telefonicznej z palestyńskim Czerwonym Półksiężycem w dniu 29 stycznia 2024 r., podczas gdy izraelscy żołnierze strzelali do samochodu, w którym wszyscy zginęli.
Francusko-tunezyjski reżyser Kawthar Ben Haniyeh przedstawił historię zabójstwa dziecka w filmie „The Voice of Hind Rajab”, który powstał w oparciu o prawdziwe nagrania dźwiękowe rozmowy dziecka z Palestyńskim Towarzystwem Czerwonego Półksiężyca, w którym prosiła o pomoc przed śmiercią. Nagrania te wywołały ogromne emocje po ich ujawnieniu.
Film był w tym roku nominowany do Oscara w kategorii Najlepszy Międzynarodowy Film, ale nie dostał go.
W zeszłym roku film zdobył od jury Wielkiego Srebrnego Lwa na Festiwalu Filmowym w Wenecji, wywołując łzy wśród widzów na premierowym pokazie.
Urzędnicy amerykańscy i izraelscy poinformowali, że Izrael poinformował administrację prezydenta USA Donalda Trumpa, że niedawny atak na lotnisko wojskowe Abu al-Duhur w Idlib był odpowiedzią na zgodę Damaszku na rozmieszczenie sił Turcji na tym lotnisku, co państwo hebrajskie postrzega jako „zagrożenie” dla jego bezpieczeństwa, w oskarżeniach odrzuconych przez Ankarę.
Według serwisu informacyjnego Axios ten niezwykły strajk zaostrzył napięcia w regionie między trzema najbliższymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych, Izraelem, Syrią i Turcją, w czasie, gdy administracja Trumpa stara się zapobiec dalszej eskalacji.
Trump postrzega swoje podejście do rządu syryjskiego prezydenta Ahmeda al-Sharaa jako osiągnięcie polityki zagranicznej, ma też bliskie stosunki z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, a Izrael jest bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Jednak w ostatnich miesiącach w stosunkach Trumpa z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu doszło do dużego napięcia.
To wrogie posunięcie Izraela wzbudziło niezadowolenie Białego Domu i wyższych urzędników amerykańskich.
Początkowo Izrael nie przyznał się do ataku, a po wielu godzinach bez oficjalnego komentarza biuro Netanjahu w sposób dorozumiany napomknął o odpowiedzialności państwa hebrajskiego, po tym jak Damaszek i Stany Zjednoczone oskarżyły je o to w ciągu dnia.
W oświadczeniu Kancelarii Premiera napisano: „Izrael i Syria zgodziły się na status quo w kwestiach bezpieczeństwa, a Syria miała zamiar je naruszyć, zgadzając się na rozmieszczenie sił tureckich w bazie lotniczej w pobliżu Aleppo”.
Dodał: „Izrael wielokrotnie ostrzegał Syrię, że takie rozmieszczenie zagrozi bezpieczeństwu Izraela. Syria zdecydowała się zignorować te ostrzeżenia”.
Amerykański ambasador w Turcji i amerykański wysłannik do Syrii Tom Barrack ujawnili w „X”, że Izrael przeprowadził atak, wyrażając „głębokie” zaniepokojenie administracji Trumpa i opisując atak jako „niepotrzebną eskalację, która nie przyczynia się do stabilności regionu”.
Rządy Syrii i Turcji również potępiły atak.
Turecki urzędnik powiedział, że „na lotnisku nie ma Turków”, oskarżając Izrael o „tworzenie pretekstów do bombardowania sąsiednich krajów i destabilizacji regionu”.
Poinformowane źródło podało, że rząd syryjski od jakiegoś czasu był świadomy obaw Izraela dotyczących Al-Kaidy. Wysłała listy do Izraelczyków, wyjaśniając powody niedawnej przebudowy pasa startowego, podkreślając, że nie ma wrogich zamiarów.
Źródła amerykańskie i izraelskie ujawniły, że Tel Awiw poinformował Biały Dom przed strajkiem, którego celem było przede wszystkim powstrzymanie Turcji od wysłania dostaw zaawansowanych systemów uzbrojenia na lotnisko i niedopuszczenie do przekształcenia się go w miejsce wzmacniania tureckiej obecności wojskowej.
Około trzy godziny temu Trump rozmawiał telefonicznie z Erdoganem, ale nie jest jasne, czy temat został poruszony w trakcie rozmowy.
Atak następuje w czasie, gdy w stosunkach między Netanjahu a Trumpem panuje wielkie napięcie, pomimo bliskiego sojuszu między Waszyngtonem a Tel Awiwem.
Z drugiej strony urzędnicy amerykańscy uważają, że rząd syryjski nie podjął wrogich kroków wobec Izraela, ale raczej w ciągu ostatnich miesięcy dążył do osiągnięcia nowego porozumienia w sprawie bezpieczeństwa, aby zmniejszyć napięcie na granicy.
Amerykański urzędnik powiedział, że Damaszek tygodniami nalegał na wdrożenie porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem w sprawie utworzenia wspólnego centrum koordynacyjnego w Jordanii w celu zarządzania takimi incydentami i zapobiegania eskalacji, ale Izrael odmówił prowadzenia centrum, w zamian w dalszym ciągu wzmagając swoje najazdy wojskowe na południową Syrię.
Inny amerykański urzędnik powiedział: „W pewnym momencie rząd syryjski zaczął zmieniać swoje stanowisko i uważał, że musi się bronić w obliczu izraelskiej agresji”.
Amerykańscy urzędnicy dodali, że administracja Trumpa zwróciła się do rządu syryjskiego o powściągliwość, podkreślając, że rozwiązanie tej kwestii będzie łatwiejsze po izraelskich wyborach.
Co obejrzeć
Perspektywy AI — możliwości, a nie fakty
Armia izraelska przeprowadziła wewnętrzne dochodzenie karne w sprawie wyżej wymienionych zabójstw.
Prawdopodobne · W ciągu kilku miesięcy
Otwarte pytania
- Jakie są wyniki dochodzeń kryminalnych, które przeprowadzi izraelska armia?
- Jak administracja Trumpa poradzi sobie z rosnącym napięciem między sojusznikami?




