277 tys. zł brutto na komisję ds. aborcji, która nie zebrała się od dłuższego czasu
Mimo braku posiedzeń od ponad dwóch lat, prezydium sejmowej komisji stale pobiera dodatki do uposażenia. Łączna kwota od kwietnia 2024 roku wyniosła prawie 278 tys. zł brutto.
Quick Look
Sejmowa komisja ds. zmiany prawa aborcyjnego nie zebrała się od dłuższego czasu, ale jej prezydium stale pobiera dodatki do uposażenia, które od kwietnia 2024 roku wyniosły łącznie 277 tys. zł brutto.
AI-generated summary
Why It Matters
Sejmowa komisja pracuje nad projektami dotyczącymi zmiany prawa aborcyjnego.
Ciało, które pracuje nad projektami dotyczącymi zmiany prawa aborcyjnego, ostatnie posiedzenie miało 7 września 2024 roku. Choć zespół nie pracuje, to jego przewodnicząca i wiceprzewodniczące stale otrzymują dodatek do uposażenia za pracę komisji. „Fakt” ustalił, że od kwietnia 2024 roku prezydium otrzymało w sumie 277 tys. 91,85 zł brutto.
Przewodniczącą jest Dorota Łoboda z KO, która otrzymała największą część z tej kwoty: 73 tys. 891,11 zł brutto. Posłanka w rozmowie z dziennikarzami broniła się, że do listopada prezydium komisji pracowało nad ponownym wprowadzeniem projektu o dekryminalizacji pomocy w aborcji pod obrady Sejmu, a później trwały „prace nad uzgodnieniem ostatecznego kształtu projektów, występowanie o opinie resortów oraz negocjacje z koalicjantami”. Do tej pory nie osiągnięto jednak porozumienia w sprawie zmian prawa.
Wynagrodzenie w miesiącach, w których nie podejmuję żadnych działań jako przewodnicząca, przelewam na organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą kobietom i dzieciom - Federa, Feminoteka, Fundacja Rodzić po ludzku, SOS wioski dziecięce – tłumaczyła się Łoboda.
Po doniesieniach medialnych w tej sprawie, nadzwyczajna komisja miała się zebrać 14 września, ale prezydium nie otrzymało stanowiska Ministerstwa Zdrowia w sprawie jednego z projektów i posiedzenie się nie odbyło.
O tę sprawę niezwoływania komisji i pobieranie dodatku przez prezydium był pytany w RMF FM mąż wiceprzewodniczącej Kariny Bosak – Krzysztof Bosak.
Być może to dobry pomysł – w ten sposób lider Konfederacji odniósł się do pomysłu Łobody na przekazywanie pieniędzy na organizacje pozarządowe w czasie, gdy komisja nie pracuje.
Uważam, że opozycja nie powinna rezygnować z obecności w żadnych ciałach. Niezależnie od tego, czy koalicja powołała te ciała celowo czy bezcelowo. (…) Rezygnowanie z jakichś ciał kończy się w ten sposób, że nie ma się na coś wpływu. Inni decydują za nas. Tej komisji mogłoby nie być, natomiast jeżeli jest to nasi posłowie powinni w niej pracować – zaznaczył. Dodał, że pytanie o pobieranie dodatku przez prezydium komisji, w tym jego żonę, nie powinno być skierowane do niego.
Open Questions
- Kiedy dokładnie odbędzie się kolejne posiedzenie komisji?
- Czy zapadną ostateczne decyzje ws. projektów aborcyjnych?







