Breaking
FR“The public’s right to information is violated”: in Türkiye, the government takes control of the main opposition channelTRTrump backed down from death sentence on live broadcastFRFormula 1: Esteban Ocon replaced by Rafael Câmara at Haas for 2027DEECJ ruling: Banks must refund money in the event of account fraudBRPF finds money inside cellar of police officer arrested in operation that arrested deputy and former head of the Civil Police of RJCNTakebe takes over as Japan's Minister of Agriculture, Forestry and FisheriesPLPresident Karol Nawrocki vetoed subsequent billsCNIs TSMC talking about a reform meeting? ADR plummets, Huida, AMD face greenITThe family doctor retires, over 1,500 patients without assistanceKRNew York stock market starts off mixed, digesting AI selloff and PPI announcementFR“The public’s right to information is violated”: in Türkiye, the government takes control of the main opposition channelTRTrump backed down from death sentence on live broadcastFRFormula 1: Esteban Ocon replaced by Rafael Câmara at Haas for 2027DEECJ ruling: Banks must refund money in the event of account fraudBRPF finds money inside cellar of police officer arrested in operation that arrested deputy and former head of the Civil Police of RJCNTakebe takes over as Japan's Minister of Agriculture, Forestry and FisheriesPLPresident Karol Nawrocki vetoed subsequent billsCNIs TSMC talking about a reform meeting? ADR plummets, Huida, AMD face greenITThe family doctor retires, over 1,500 patients without assistanceKRNew York stock market starts off mixed, digesting AI selloff and PPI announcement
BackBiskup na ławie oskarżonych. Prokuratura domaga się 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu
Biskup na ławie oskarżonych. Prokuratura domaga się 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu
Developing
RMF241 hour agoLaw3 min readView translation

Biskup na ławie oskarżonych. Prokuratura domaga się 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu

Sąd Rejonowy w Tarnowie wysłuchał mów końcowych w sprawie niezgłoszenia przestępstw seksualnych podległych duchownych.

Quick Look

  • W tarnowskim sądzie zakończyły się mowy końcowe w procesie bp.
  • Andrzeja Jeża, oskarżonego o niezgłoszenie przestępstw seksualnych księży.
  • Prokuratura wnioskuje o 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu, obrona o uniewinnienie, wskazując na niejasność przepisów.

AI-generated summary

Why It Matters

Proces dotyczy interpretacji obowiązku zgłaszania przestępstw seksualnych przez hierarchów kościelnych po nowelizacji prawa w 2017 roku.

Font size

Dziś tarnowski sąd rejonowy wysłuchał mów końcowych w sprawie bp. Andrzeja Jeża. Prokuratura zarzuca mu, że nie powiadomił niezwłocznie organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez dwóch podległych mu księży – Stanisława P. i Tomasza K.

„Nie ma powodów, które mogłyby uzasadnić ukrywanie pedofilii”

Prokurator wniósł o zasądzenie wobec duchownego 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 20 tys. zł grzywny.

Prokurator Marcin Stępień nie pozostawił wątpliwości co do oceny czynu biskupa. Nie ma powodów, które mogłyby uzasadnić ukrywanie pedofilii. Jeżeli ktoś uważa, że czynił to dla dobra własnego środowiska, w którym funkcjonuje, lub w obawie przed krytyką ze strony społeczeństwa, to tym bardziej zasługuje na karę – podkreślił w mowie końcowej.

Według prokuratury, wina biskupa oraz społeczna szkodliwość jego zaniechania są znaczne. Organy ścigania zostały poinformowane o przestępstwach księży dopiero po ponad trzech latach od wejścia w życie przepisów nakładających taki obowiązek. W przypadku ks. Stanisława P. zgłoszenie nastąpiło dopiero po publikacji artykułu ks. Isakowicza-Zaleskiego, który ujawnił problem.

Prokurator Stępień zwrócił uwagę, że zaniechanie biskupa miało poważne konsekwencje. Zaniechanie, jakiego dopuścił się biskup Andrzej Jeż, nie składając doniesienia o przestępstwie w momencie wejścia noweli w życie, spowodowało, że czyny o charakterze seksualnym, jakich ks. P. dopuścił się względem 23 chłopców poniżej 15. roku życia, uległy przedawnieniu. Pokrzywdzeni już nie będą mogli dochodzić swoich praw w drodze sądowej w żaden sposób – powiedział.

Prokurator podkreślał również, że w wypowiedziach biskupa zabrakło przeprosin i wyrazów skruchy. Nie ma tam takich słów, za to mogliśmy usłyszeć ogólnikowe deklaracje, jak bardzo złe jest zjawisko pedofilii i że trzeba podejmować z nim walkę. Dla każdego z nas jest to oczywiste – dodał.

„Nie można oceniać z perspektywy dzisiejszej wiedzy”

Obrońcy biskupa przekonywali sąd, że ich klient nie miał obowiązku zgłoszenia przestępstw, które miały miejsce przed wejściem w życie nowelizacji prawa w 2017 roku. Nie można oceniać oskarżonego z perspektywy późniejszej wiedzy i wykładni prawa. W związku z czym jedyny wniosek, jaki zdaniem obrony się jawi, to jest wniosek o uniewinnienie oskarżonego od obu czynów – argumentował mecenas Zbigniew Ćwiąkalski.

Obrona wskazywała również, że o czynach księdza Stanisława P. wiedziały inne osoby i instytucje – szkoła, kuratorium, gmina – a mimo to nie podjęto działań. Krzywda małoletnich oczywiście wymaga reakcji, to nie ulega wątpliwości, ale właśnie powaga skali tej krzywdy nakazuje zachować równie wysoki standard przy ustalaniu odpowiedzialności innych osób. I sprawiedliwość polega na tym, nie żeby w każdej dramatycznej historii znaleźć w końcu kogoś, kogo skażemy, tylko polega na tym, aby skazać wyłącznie tego, komu winę można rzeczywiście przypisać – mówiła adwokat Paulina Majtkowska.

Spór o interpretację prawa

Kluczową kwestią sporną w procesie była interpretacja przepisów wprowadzonych w 2017 roku. Obrona podnosiła, że do czasu uchwały Sądu Najwyższego z 2022 roku nie było jasne, czy obowiązek zgłaszania przestępstw dotyczy także czynów sprzed nowelizacji. Sąd Najwyższy orzekł, że tak – i to właśnie na tej podstawie prokuratura domaga się ukarania biskupa.

Dodatkowo, obrońcy wskazywali na wątpliwości jurysdykcyjne – część czynów miała miejsce poza granicami Polski, głównie w Ukrainie. W przypadku księdza Tomasza K. biskup miał być przekonany, że ofiary były pełnoletnie, a po uzyskaniu nowych informacji sprawa została zgłoszona policji.

Proces biskupa Andrzeja Jeża rozpoczął się w lutym tego roku. To pierwszy w Polsce przypadek, gdy hierarcha Kościoła stanął przed sądem za niezgłoszenie przestępstw seksualnych podległych mu duchownych.

Biskup nie przyznał się do winy. W swoich wyjaśnieniach tłumaczył, że dopiero w momencie zgłaszania przez kurię miał wiarygodną informację o przestępstwach, a wcześniej organy ścigania były informowane o przypadkach wykorzystywania seksualnego duchownych.

What to Watch

AI outlook — possibilities, not facts

  • Ogłoszenie wyroku przez sąd w Tarnowie.

    Very likely · Within weeks

Open Questions

  • Jaki będzie wyrok sądu w sprawie bp. Andrzeja Jeża?

Related Topics

This article was originally published by RMF24.

Related Stories

More on this topicandrzej jeż