Czarny czwartek w Tatrach: Przebieg tragedii z 22 sierpnia 2019 roku pod Giewontem
Przebieg i bilans tragicznych burz w Tatrach z 22 sierpnia 2019 roku
Quick Look
22 sierpnia 2019 roku potężne burze w Tatrach, zwłaszcza w rejonie Giewontu, doprowadziły do śmierci czterech osób w Polsce i jednej na Słowacji, a ponad 150 osób zostało rannych.
AI-generated summary
Why It Matters
Tragedia na Giewoncie z 22 sierpnia 2019 roku to największe tego typu zdarzenie w nowożytnej historii polskich gór.
Czarny czwartek w Tatrach: Przebieg tragedii z 22 sierpnia 2019 roku pod Giewontem
Feralny czwartek rozpoczął się jak wiele letnich dni w Tatrach – tłumy turystów przemierzały szlaki, a na niebie pojawiały się jedynie niegroźne chmury. Jednak już około południa nad Tatrami zaczęły gromadzić się ciemniejsze obłoki, zwiastujące nadchodzącą od Słowacji burzę. W wyższych partiach gór przebywało wciąż wielu miłośników górskich wędrówek, a niektórzy dopiero rozpoczynali podejście na szczyty.
Pierwsze sygnały o niebezpieczeństwie pojawiły się tuż po godzinie 13:00. Ratownicy TOPR odebrali zgłoszenie o porażeniu piorunem na Chudej Przełączce pod Ciemniakiem. Zaledwie dziesięć minut później nadeszła informacja o uderzeniu pioruna w kopułę szczytową Giewontu – miejscu, gdzie znajdowało się najwięcej turystów.
Kiedy i jak piorun uderzył w Giewont? Chronologia wydarzeń
Według relacji świadków, z którymi wówczas rozmawiali dziennikarze RMF FM, burza wybuchła nagle.
Zachmurzyło się, coś zaczęło lekko wiać, zaczęło kapać. I te chmury nie były ciężkie, stalowe, normalne chmury. I nagle burza. Trzy, cztery uderzenia były w pobliżu Giewontu i tak sobie pomyślałem: Boże, chyba będzie źle na Giewoncie. No i byłem złym prorokiem
– wspominał wówczas w rozmowie z RMF FM jeden ze świadków, pan Krzysztof.
W ciągu kilku minut Giewont został trafiony przez kilka wyładowań atmosferycznych. Turystów znajdujących się przy metalowym krzyżu oraz na szlakach wyposażonych w łańcuchy poraziła potężna siła natury. Wielu z nich doznało poparzeń, urazów głowy, a nawet utraty przytomności. Wśród rannych znalazły się także dzieci.
Było jakieś delikatne pstryknięcie. I potem uderzyło w nas. Było ogłuszenie, oślepienie, bardzo mocne spięcie ciała i ostry ból w stopie
- wspominał pan Marcin. Poczuł swąd spalonej odzieży i spalonych włosów.
Ratownicy, mimo ekstremalnie trudnych warunków pogodowych, natychmiast ruszyli z pomocą. Początkowo uniemożliwiony był start śmigłowca, jednak już o 14:00 maszyna wystartowała, by ewakuować najciężej poszkodowanych. Do akcji dołączyły Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, straż pożarna, Grupa Podhalańska GOPR oraz pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Na szlaku i w kopule szczytowej panował chaos. Płacz dzieci, krzyki o pomoc. Widziałem, że wszyscy, którzy trzymali się łańcuchów, zostali porozrzucani. Ojciec trzymał całego poranionego chłopca i krzyczał o pomoc – opowiadał w 2019 roku reporterom RMF FM pan Marcin.
Ratownicy przeprowadzili triaż, czyli segregację poszkodowanych według stanu zdrowia i rokowań. Najciężej ranni byli transportowani śmigłowcami do szpitali w Zakopanem, Nowym Targu, Suchej Beskidzkiej, Myślenicach i Krakowie. Schronisko na Hali Kondratowej zamieniło się w szpital polowy, a strażacy rozstawili dodatkowe namioty do udzielania pomocy.
O godzinie 16:18 do centrali ratowniczej dotarło kolejne dramatyczne zgłoszenie – tym razem o porażeniu na Siodłowej Przełęczy. Niedługo później potwierdzono śmierć czwartej ofiary w okolicy Żlebu Kirkora. Akcja ratunkowa trwała do wieczora. Przed godziną 18:00 wszyscy poszkodowani zostali przetransportowani na dół.
Ile osób zginęło na Giewoncie od pioruna? Bilans ofiar burzy
Bilans wydarzeń był tragiczny. W wyniku uderzeń piorunów na Giewoncie zginęły cztery osoby: dwie kobiety w wieku 46 i 24 lat oraz dwoje 10-letnich dzieci – dziewczynka i chłopiec. Dodatkową ofiarą, piątą ofiarą burzy, był czeski turysta po słowackiej stronie Tatr.
Łącznie poszkodowanych zostało ponad 150 osób, w tym wielu z poważnymi poparzeniami i obrażeniami głowy. Ranni pochodzili z różnych regionów Polski – z Mazowsza, Podlasia, Dolnego Śląska i Małopolski. Trafili do szpitali w Zakopanem, Nowym Targu, Limanowej, Myślenicach, Suchej Beskidzkiej oraz trzech placówek w Krakowie.
Czy metalowy krzyż na Giewoncie przyciąga pioruny?
Metalowy krzyż stoi na szczycie Giewontu od lipca 1901 roku i przyciąga wyładowania atmosferyczne. Przebywanie w jego pobliżu podczas burzy stanowi śmiertelne zagrożenie, podobnie jak wędrowanie po szlakach wyposażonych w metalowe łańcuchy. Przewodnicy i ratownicy od lat apelują o rozwagę i szybkie opuszczanie szczytów w przypadku nadchodzącej burzy.
Niestety, jak wynika z relacji przewodnika tatrzańskiego, w 2019 roku nie wszyscy turyści chcieli słuchać ostrzeżeń.
Proponowałem – najpierw bardzo grzecznie – żeby stamtąd zeszli jak najszybciej, dopóki się nic nie dzieje. Nie bardzo chcieli słuchać, więc potem użyłem trochę mocniejszych argumentów
– wspominał w poruszającej rozmowie z dziennikarzami RMF FM.
Tragiczne daty w historii Tatr: Burze na Giewoncie i Świnicy
Sierpniowa tragedia z 2019 roku to nie jedyne tak dramatyczne wydarzenie w historii polskich gór. 15 sierpnia 1937 roku od uderzenia pioruna w Giewont zginęły cztery osoby, a 13 zostało rannych. Z kolei 15 sierpnia 1939 roku na Świnicy, w wyniku nagłego wyładowania atmosferycznego i wywołanej lawiny kamiennej, życie straciło sześć osób.
Open Questions
- Dlaczego turyści zignorowali wczesne ostrzeżenia meteorologiczne?







