
26-latek nagrał wideo na pustej plaży podczas święta Nyepi i użył wulgaryzmów, co wywołało oburzenie wśród mieszkańców wyspy.
AI-generated summary
Nyepi to jedno z najważniejszych świąt na Bali, podczas którego obowiązuje absolutna cisza, zakaz wychodzenia z domów oraz ograniczenie użycia światła.
Wystarczyło jedno nagranie. Wszystko zaczęło się od wideo w sieci
Do incydentu doszło podczas obchodów Nyepi, znanego również jako Dzień Ciszy, który w tym roku przypadł 19 marca. W tym szczególnym czasie cała wyspa Bali pogrąża się w absolutnej ciszy – mieszkańcy pozostają w domach, nie hałasują, nawet lotnisko zostaje zamknięte.
Zakazy te dotyczą wszystkich, niezależnie od wyznania czy narodowości, włącznie z odwiedzającymi wyspę turystami.
26-letni turysta ze Szwajcarii złamał te surowe zasady, nagrywając film na pustej plaży i publikując go w mediach społecznościowych. W usuniętym już wideo określił sytuację jako „szaloną”, używając przy tym wulgaryzmów. Nagranie szybko obiegło internet, wywołując falę krytyki i oburzenia wśród Balijczyków, dla których Nyepi ma głębokie znaczenie duchowe.
„Nie miałem zamiaru nikogo urazić”. Spóźnione przeprosiny turysty
Szwajcar został aresztowany jeszcze w marcu. Sąd nie miał wątpliwości co do winy turysty. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że jego zachowanie „obraziło Balijczyków, zraniło ich wiarę i wywołało publiczne oburzenie”.
26-latek podczas procesu wyraził skruchę i zapewniał, że nie miał zamiaru nikogo urazić. Mimo przeprosin sąd wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności.
Absolutna cisza i ciemność. Tradycja, która obowiązuje każdego
Nyepi to jedno z najważniejszych świąt na Bali, obchodzone przez hinduską społeczność wyspy. W tym dniu życie publiczne zamiera – zamknięte są sklepy, restauracje, a nawet lotnisko. Mieszkańcy przygotowują się do święta, robiąc wcześniej zapasy żywności, by móc pozostać w domach i oddać się kontemplacji. Nawet korzystanie z elektryczności czy światła jest ograniczane do minimum. To czas refleksji, ciszy i modlitwy.
Tradycja Nyepi ma na celu oczyszczenie duchowe i symboliczne rozpoczęcie nowego roku według kalendarza balijskiego. Wyjątkowość tego dnia podkreśla fakt, że zasady obowiązują wszystkich – także przyjezdnych.
Władze Bali tracą cierpliwość. To już nie są pojedyncze przypadki
Bali odnotowuje rekordowy napływ turystów – w ubiegłym roku wyspę odwiedziło aż 7 milionów zagranicznych gości. Wzrost turystyki przynosi korzyści ekonomiczne, ale równocześnie prowadzi do napięć związanych z nieodpowiednim zachowaniem niektórych obcokrajowców.
To nie pierwszy przypadek, gdy turyści zostali ukarani za lekceważenie lokalnych tradycji. W przeszłości dochodziło już do zatrzymań lub deportacji za naruszanie zasad Nyepi oraz obraźliwe zachowania w miejscach kultu religijnego.

Bojownicy ugrupowania Lakurawa dokonali masakry i porwań mieszkańców wiosek Dikera i Binzi w Nigerii. Do starć doszło również z konkurencyjną grupą Mahmuda. Dokładna liczba ofiar pozostaje nieznana.

Ambasada Izraela w Warszawie poinformowała, że atak na konwój World Central Kitchen, w którym zginął Polak Damian Soból, był wynikiem błędnej identyfikacji. Izraelskie wojsko nie dopatrzyło się znamion przestępstwa, co spotkało się z krytyką polskiego MSZ.

22 sierpnia 2019 roku potężne burze w Tatrach, zwłaszcza w rejonie Giewontu, doprowadziły do śmierci czterech osób w Polsce i jednej na Słowacji, a ponad 150 osób zostało rannych.

W Parku Narodowym Paklenica w Chorwacji odnaleziono wrak czeskiego motoszybowca oraz ciała dwóch osób. Maszyna lecąca z Czech do Zadaru rozbiła się w trudno dostępnym terenie.

Książę Harry i Meghan planują powrót do Wielkiej Brytanii z Kalifornii w najbliższych tygodniach. Kwestia ich policyjnej ochrony pozostaje niejasna, a król Karol III zaznaczył, że ich status osób prywatnych się nie zmieni.

Izraelskie władze wojskowe umorzyły postępowanie ws. ostrzału konwoju World Central Kitchen w Strefie Gazy, w którym zginął polski wolontariusz Damian Soból. MSZ wyraziło rozczarowanie i wezwało ambasadora Izraela.