
Długoterminowe badania obalają mit o wpływie jeleni i mroźnych zim na populację kleszczy, wskazując na kluczową rolę żołędzi i myszy.
Badania Cary Institute of Ecosystem Studies wykazują, że obfitość żołędzi i populacja myszy determinują liczbę nimf kleszczy z dwuletnim wyprzedzeniem, obalając dotychczasowe teorie o roli jeleni i pogody.
AI-generated summary
Badania naukowców z Cary Institute of Ecosystem Studies prowadzono przez ponad 35 lat w lasach stanu Nowy Jork.
Dlaczego borelioza stale rośnie w siłę?
Borelioza, wywoływana przez bakterie Borrelia burgdorferi przenoszone przez kleszcze, to najczęściej występująca choroba odkleszczowa na półkuli północnej. Każdego roku diagnozuje się ją u około pół miliona osób w USA oraz ponad 200 tysięcy mieszkańców Europy Zachodniej. Nieleczona borelioza może prowadzić do poważnych powikłań, w tym zajęcia stawów, serca i układu nerwowego.
Jaki związek mają żołędzie z kleszczami?
Przez lata uważano, że liczebność kleszczy zależy przede wszystkim od populacji jeleni oraz warunków pogodowych. Jednak szeroko zakrojone badania naukowców z Cary Institute of Ecosystem Studies, prowadzone przez ponad 35 lat w lasach stanu Nowy Jork, rzuciły nowe światło na te zależności. Badacze dowiedli, że kluczową rolę odgrywa… obfitość żołędzi.
„Gdy w danym roku żołędzi jest wyjątkowo dużo, można spodziewać się zwiększonej liczby nimf kleszczy dwa lata później” – podkreślają autorzy badania.
Zjawisko to tłumaczą prostym mechanizmem: żołędzie stanowią podstawowe pożywienie dla myszy, a te z kolei są głównymi gospodarzami larw kleszczy. Więcej żołędzi to więcej myszy, a więc i większa liczba kleszczy w następnym sezonie.
Czy to jelenie są winne roznoszeniu chorób?
Wbrew wcześniejszym przekonaniom, liczebność jeleni – choć są one ważnym żywicielem dorosłych samic kleszczy – nie przekłada się bezpośrednio na wzrost liczby tych pajęczaków w kolejnych latach. Badania nie wykazały związku pomiędzy liczebnością jeleni a ilością nimf, czyli stadium kleszcza najbardziej niebezpiecznym dla ludzi.
Znacznie ważniejsze okazały się myszy. „Jeśli w danym sezonie było ich szczególnie dużo, w kolejnym roku liczba nimf była o około 40 proc. większa" – wskazują naukowcy.
Wynika to z faktu, że larwy kleszczy najchętniej żerują właśnie na małych gryzoniach, a szansa na ich przeżycie jest na nich dwukrotnie większa niż na innych zwierzętach.
Czy mroźna zima naprawdę zabija kleszcze?
Wielu sądziło, że sroga zima lub upalne lato mogą znacząco ograniczyć populację kleszczy. Tymczasem długofalowe obserwacje nie potwierdziły tej tezy. „Sroga zima nie musi więc oznaczać, że w kolejnym sezonie będzie ich mniej” – czytamy w badaniu, opublikowanym w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Kleszcze potrafią skutecznie schować się głęboko w ściółce leśnej lub glebie, gdzie są chronione przed ekstremalną temperaturą.
Co ciekawe, naukowcy zaobserwowali, że w cieplejszych niż zwykle latach liczba nimf była niższa. Ten wynik nie zgadza się z dotychczasowymi przekonaniami, że ocieplenie klimatu sprzyja rozwojowi kleszczy.
Spodziewaliśmy się, że ocieplający się klimat, który poprawia warunki życia myszy, z czasem będzie również korzystny dla kleszczy, ale w tym badaniu tego nie zaobserwowaliśmy – powiedział współautor publikacji, dr Richard Ostfeld.
Jak przewidzieć atak kleszczy z dwuletnim wyprzedzeniem?
Wyniki wieloletnich badań pokazują, że ryzyko kontaktu z zakażonym kleszczem zależy od złożonych powiązań w ekosystemie. Zrozumienie tych mechanizmów może pomóc służbom zdrowia publicznego przewidywać okresy zwiększonego zagrożenia chorobami odkleszczowymi i wdrażać odpowiednie działania profilaktyczne z wyprzedzeniem.
Naukowcy podkreślają, że dalsze badania są konieczne, by jeszcze lepiej zrozumieć wpływ zmian klimatu i struktury ekosystemu na rozprzestrzenianie się kleszczy oraz przenoszonych przez nie chorób. Jedno jest pewne – w walce z boreliozą nie można polegać wyłącznie na prognozach pogody czy liczebności jeleni. Kluczem może okazać się… liczba żołędzi w lesie.

Psychodietetyk łączy wiedzę o żywieniu z psychologią, pomagając w leczeniu otyłości, zaburzeń odżywiania oraz trudności w relacji z jedzeniem. Dr Agata Dutkiewicz wyjaśnia, kiedy warto szukać wsparcia i jak odróżnić zdrową dietę od obsesyjnej kontroli.

Spersonalizowana szczepionka mRNA w połączeniu z immunoterapią wykazuje wysoką skuteczność w leczeniu czerniaka. Badania kliniczne potwierdziły 49-procentową redukcję ryzyka nawrotu lub zgonu w ciągu pięciu lat u pacjentów z zaawansowanym stadium choroby.

Producent karmy dla psów marki Years wycofał wszystkie partie produktów z rynku po zgłoszeniach o problemach zdrowotnych, w tym pogorszeniu wzroku u zwierząt. Brytyjska Agencja ds. Standardów Żywności (FSA) prowadzi dochodzenie w celu ustalenia przyczyny.

W Lublinie otwarto Regionalne Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży. Inwestycja kosztująca blisko 53 mln zł ma objąć rocznie opieką ok. 14 tys. młodych pacjentów z regionu.

Eksperci American Society of Plastic Surgeons analizują popularne trendy urodowe, takie jak face taping, mewing czy usuwanie poduszek Bichata. Podkreślają, że domowe metody dają jedynie krótkotrwałe efekty, a inwazyjne zabiegi u młodych osób mogą przynieść negatywne skutki w przyszłości.

Praca generuje stres, który osłabia odporność psychiczną i może prowadzić do wypalenia zawodowego. Psycholożka Aleksandra Penza wyjaśnia, że jeden urlop w roku to za mało, i rekomenduje model DRAMMA oraz optymalny czas wypoczynku trwający od 10 do 14 dni.