Gorąco przed Trybunałem Konstytucyjnym. „Tu jest Polska”
Protestujący zgromadzili się przed budynkiem TK w związku z trwającym sporem wokół obsady sędziowskiej.
Quick Look
- W Warszawie przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego odbyła się manifestacja w związku z napiętą sytuacją wokół zaprzysiężenia sędziego Macieja Berka.
- Protestujący blokowali wejście, co doprowadziło do interwencji policji.
AI-generated summary
Why It Matters
Spór dotyczy zaprzysiężenia sędziego Macieja Berka wybranego przez Sejm, którego prezydent nie zaprosił do złożenia ślubowania. Sytuacja doprowadziła do protestów przed siedzibą TK.
W sobotę po południu w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego przed siedzibą TK w Al. Szucha w Warszawie zgromadzili się manifestujący. Mają ze sobą m.in. biało-czerwone flagi, skandują m.in.: „tu jest Polska”; manifestacja rozpoczęła się od odśpiewania hymnu.
Wezwanie na manifestację
Organizatorzy protestu przed siedzibą TK wzywali Polaków do uczestnictwa w sobotniej demonstracji już od kilku dni. W piątek zachęcał do tego Kaczyński.
Manifestujący przebywają przed siedzibą TK już od kilku tygodni. Do eskalacji sytuacji po raz ostatni doszło w środę. Tego dnia Maciej Berek, który na początku września został wybrany przez Sejm na nowego – ósmego już w tej kadencji Sejmu – sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył swoje ślubowanie Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Następnie przekazał poświadczone notarialnie dokumenty w tej sprawie do Kancelarii Prezydenta RP.
Kadencja Berka jako sędziego TK powinna była rozpocząć się w połowie września. Prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił go jednak do Pałacu Prezydenckiego celem złożenia ślubowania. Berek kierował w tej sprawie pisma do prezydenta, które jednak – według jego słów – pozostały bez odpowiedzi.
Maciej Berek wszedł do Trybunału
W środę, po złożeniu dokumentów w KPRP, Berek – wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm – udał się do siedziby Trybunału. Wjechali tam dzięki interwencji policji, ponieważ zgromadzeni przed TK protestujący próbowali m.in. blokować wejście do Trybunału.
Doszło także do przepychanek zgromadzonych z policją. Prezes Trybunału, który wyszedł do manifestujących, zwrócił się do nich o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”.
W czwartek wieczorem Maciej Berek ocenił, że „odpowiedzialność osobistą” za środową sytuację przed siedzibą TK ponosi — jak mówił - „sędzia Święczkowski”. „Używanie” (...) ludzkich emocji do tego typu zachowań jest absolutnie skandaliczne i dyskredytujące w każdym wymiarze — mówił Berek. Z kolei szef rządu ocenił, że odpowiedzialność za „wzrost agresji” spada na prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Open Questions
- Czy dojdzie do dalszych blokad siedziby TK?
- Jaka będzie ostateczna decyzja prezydenta w sprawie sędziego Berka?







