
Joanna Mucha, była minister i obecnie posłanka niezrzeszona, stwierdziła w RMF FM, że afera Zondacrypto należy do PiS, skrytykowała propozycje komisji śledczej i eksperckiej jako polityczne występy, oceniła sytuację w PKOI jako trudną do rozwiązania ze względu na statut chroniący prezesa Piesiewicza, wyraziła sprzeciw wobec programu CPN, poparła kandydaturę Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego jako państwowca, i wykluczyła wejście Szymona Hołowni do rządu.
AI-generated summary
Joanna Mucha była członkinią rządu jako wiceminister edukacji i minister sportu i turystyki, obecnie jest posłanką niezrzeszona. Afera Zondacrypto dotyczy podejrzeń o korupcję i nieprawidłowości wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto, z powiązaniami z politykami PiS. Polski Komitet Olimpijski znajduje się w kryzysie po aresztowaniu prezesa Radosława Piesiewicza za płatną protekcję i inne zarzuty. Maciej Berek został zaproponowany przez Donalda Tuska jako kandydat do Trybunału Konstytucyjnego, co wywołało kontrowersje ze względu na jego postrzeganą niezależność od partii politycznych.
Joanna Mucha - w przeszłości pełniąca funkcję wiceminister edukacji oraz minister sportu i turystyki, a obecnie posłanka niezrzeszona - była pytana w Popołudniowej rozmowie w RMF FM o kwestię afery Zondacrypto i propozycji polityków prawicy, którzy chcą aby powołano w tej sprawie komisję śledczą.
"Zondacrypto to afera PiS"
Oni się ścigają między sobą. Komisja śledcza to pomysł pana Morawieckiego, komisja ekspercka pomysł pana Kaczyńskiego. Ścigają się między sobą, w jaki sposób podejść do tej sytuacji. Obie te komisje przede wszystkim wykazałyby bezczynność po stronie rządów PiS-u wtedy, kiedy już trzeba było brać się za ten temat – skomentowała.
Dopytywana zaś o to, czy Zondacrypto to afera Prawa i Sprawiedliwości, stwierdziła jednoznacznie: Absolutnie tak. Wiemy, kto brał kasę, kto przyjmował prezenty. Wiemy, kto składał poprawki, które były korzystne dla Zondy. Także nie mam tu najmniejszych wątpliwości.
Podkreśliła jednocześnie, że „żadne z tych rozwiązań nie jest formułowane po to, żeby czegoś się dowiedzieć, tylko po to, by zaistnieć na scenie politycznej”. Morawiecki próbuje uderzyć w środowisko Ziobry i przy okazji w środowisko Konfederacji tą swoją propozycją. W jakiś sposób musiał PiS odpowiedzieć – oceniła.
Mucha: Szef PKOI jest nieusuwalny
W rozmowie pojawił się także wątek sytuacji w Polskim Komitecie Olimpijskim. Przypomnijmy: prezes tej instytucji - Radosław Piesiewicz - przebywa obecnie w areszcie, gdzie trafił po tym, jak został aresztowany. Usłyszał także zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenie grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Piesiewicz nie przyznaje się do winy.
Na pytanie prowadzącej o to, jakie potrzebne w PKOI jest narzędzie, by ta sytuacja nie przeniosła się na ruch olimpijski, Joanna Mucha odpowiedziała, że „jest to bardzo trudne do rozwiązania”.
Jeśli chodzi o PKOI to ten statut został napisany po to, żeby chronić pana Piesiewicza. Po to, żeby on był właściwie nieusuwalny - stwierdziła.
Mucha odniosła się także do kwestii zakończenia programu CPN – Ceny Paliwa Niżej. Prowadząca zapytała, czy to był błąd?
Byłam przeciwniczką wprowadzenia tego programu i nadal uważam, że mogliśmy te pieniądze wydać lepiej. Nie rozumiem strategii naszego państwa, które uważa, że im większy masz samochód, im więcej spalasz, tym bardziej będziemy ci pomagać. Uważam, że naprawdę mamy na co wydawać pieniądze. To jest opieka zdrowotna, to są chociażby podwyżki dla nauczycieli. Tak jak mówię, nie byłam zwolenniczką tego programu od samego początku – odpowiedziała.
Mucha: Berek nie jest politykiem, jest państwowcem
W Popołudniowej rozmowie w RMF FM pojawił się również wątek Macieja Berka w Trybunale Konstytucyjnym. Ta decyzja premiera Donalda Tuska wywołała wiele kontrowersji. Głęboko się nad tym zastanawiałam, ale powiem to samo, co mówią moi koledzy (z koalicji rządzącej): Maciej Berek nie jest politykiem, on jest państwowcem. On jest jedną z naprawdę bardzo niewielu osób w Polsce, która w ogóle nie ma w sobie takiej postawy politykierskiej, jaka dominuje w naszej polityce – stwierdziła.
Na sugestie prowadzącej, że Berek jednak działa wewnątrz polityki, Joanna Mucha odparła: Oczywiście, że tak i ja rozumiem te argumenty, które są w tej chwili wobec niego stawiane, ale powiem tak: jeśli Maciej Berek będzie miał wybór między dobrem Polski i tym, żeby w jakiś sposób wspomóc premiera Tuska, to wybierze dobro Polski. Jestem o tym przekonana.
Dodała, że Trybunał Konstytucyjny jest instytucją, która „jest nam potrzebna”.
Tym bardziej, że pan prezydent traktuje go jako narzędzie swojej własnej polityki, czyli zamiast wetować, odsyła do TK ustawy, które są uchwalane. Mam nadzieję, że rzeczywiście w ciągu kilku miesięcy uda się sprawić, żeby, Trybunał Konstytucyjny zaczął działać - wskazała.
Zadeklarowała tym samym, że zagłosuje za kandydaturą Macieja Berka.
Hołownia wejdzie do rządu? Mucha komentuje
Joanna Mucha skomentowała także doniesienia medialne, które sugerują, że były szef Polski 2050 Szymon Hołownia miałby wejść do rządu. Mam wrażenie, że jeśli taka furtka została otworzona parę tygodni temu, to to już nie jest aktualny plan. Mam wrażenie, że Szymon Hołownia nie będzie wchodził do rządu – oznajmiła polityczka, która należała do Polski 2050.
Na pytanie wypowiedź b. marszałka Sejmu, który w rozmowie z RMF FM stwierdził, że „Koalicja Obywatelska po następnych wyborach będzie tym, czym PiS był 2023 r. i może trzeba właśnie nowego człowieka od komunikacji” powiedziała, że „nie będzie się do tego odnosiła».
AI outlook — possibilities, not facts
Joanna Mucha zagłosuje za kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego
Very likely · Within weeks
Szymon Hołownia nie wejdzie do rządu w najbliższym czasie
Likely · Within months

Radosław Sikorski podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych UE w Irlandii oskarżył Rosję o prowadzenie wojny hybrydowej. Wskazał na akty sabotażu w Niemczech i Polsce, apelując o nowe sankcje oraz ograniczenie działalności rosyjskich dyplomatów w Europie.

Krajowe Biuro Wyborcze opublikowało sprawozdanie finansowe dotyczące referendum w Krakowie, w którym mieszkańcy opowiedzieli się za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Organizatorzy pozyskali blisko 2 miliony złotych.

Poseł Łukasz Mejza stracił prawo jazdy 31 sierpnia decyzją prezydenta Zielonej Góry. Obecnie posiada 63 punkty karne, jednak po zakończeniu spraw sądowych ich liczba może przekroczyć 220. Aby odzyskać uprawnienia, musi ponownie przejść kurs i badania psychologiczne.

Klub parlamentarny Rozwój Plus wyłonił Marcina Horałę jako kandydata na wicemarszałka Sejmu. Lider ugrupowania, Mateusz Morawiecki, zapowiedział wniosek o poszerzenie Prezydium Sejmu, aby umożliwić reprezentację wszystkim klubom parlamentarnym.

Włodzimierz Czarzasty odpowiedział na zarzuty Karola Nawrockiego, twierdząc, że prezydent jest wprowadzany w błąd lub kłamie w sprawie rzekomego blokowania 23 projektów ustaw w Sejmie. Marszałek przedstawił szczegółowy status prac nad dokumentami.

Prezydent Rosji Władimir Putin zarzucił władzom Niemiec sfabrykowanie dowodów na rosyjski udział w incydencie z dronem na lotnisku w Lipsku. Słowami tymi odpowiedział na decyzję Berlina o zamknięciu rosyjskich placówek dyplomatycznych.