MON pracuje nad ustawą o gotowości państwa na wypadek wojny
Wiceszef resortu Cezary Tomczyk oraz minister Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdzają prace nad nowymi przepisami obronnymi.
Quick Look
- Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowuje projekt ustawy o pełnej gotowości państwa na wypadek wojny.
- Nowe przepisy mają usprawnić zarządzanie kryzysowe, przerzut wojsk sojuszniczych oraz dostosować prawo do wniosków płynących z wojny na Ukrainie.
AI-generated summary
Why It Matters
Resort obrony pracuje nad nowymi przepisami w odpowiedzi na sytuację geopolityczną i wnioski z wojny na Ukrainie.
O tym, że w resorcie obrony trwają prace nad projektem ustawy o pełnej gotowości państwa na wypadek wojny, napisała dziś „Rzeczpospolita”. Potwierdził to natomiast na antenie RMF FM wiceszef MON Cezary Tomczyk. Nasz gość powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM, że resort od kilkunastu tygodni przygotowuje przepisy, które mają być „taką właśnie ustawą przedwojenną” i dotyczyć m.in. przerzutu wojsk sojuszniczych na terenie kraju.
Minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, zapytany dziś o prace nad projektem podczas briefingu w Dąbrowie Górniczej, powiedział, że „chodzi też o przystosowanie prawa i wyciągnięcie wniosków z wojny na Ukrainie”.
Zrobiliśmy taką analizę zmian, których tam dokonano, oczywiście w tamtej rzeczywistości prawnej. Nie przenosi się tego jeden do jednego, ale są pewne inspiracje i na pewno wskazówki, które z tego płyną - powiedział.
Szef MON poinformował, że ustawa dotyczyć będzie m.in. „regulacji pomiędzy poszczególnymi organami władzy” czy sytuacji zarządzania kryzysowego. Zaznaczył, że „nie chce nikogo straszyć”, ale obowiązkiem rządu jest „bycie w gotowości, bycie przygotowanym na najtrudniejsze scenariusze”.
Bylibyśmy na pewno rządem, który nie zasługiwałby na miano odpowiedzialnego, gdybyśmy nie informowali - zauważył Kosiniak-Kamysz.
Jak powiedział, bez informowania o potencjalnych zagrożeniach „nie da się zbudować silnego społeczeństwa”.
Jeżeli obce rakiety naruszają naszą przestrzeń powietrzną, jeżeli drony latają tuż przy polskiej granicy, jeżeli na Lubelszczyźnie i na Podkarpaciu non-stop jesteśmy zobowiązani wysyłać alerty, bo jest zagrożenie, bo są akcje sabotażu, bo jest zakłócany sygnał GPS-u, bo są przecinane kable po dnie Bałtyku, na miłość boską, to kiedy będzie sytuacja zagrożenia, jak nie w takich momentach? Kiedy my mamy o tym mówić, jak nie teraz? Kiedy się mamy przygotowywać? - pytał.
Przepisy, nad którymi pracuje MON, mają pozwolić m.in. na:
wcześniejszy przerzut wojsk, w tym sojuszniczych,
powiązanie Planu Reagowania Obronnego RP z dokumentem sojuszniczym NATO Response System,
przygotowanie infrastruktury,
rozszerzenie liczby podmiotów biorących udział w systemie stałych dyżurów oraz w systemie kierowania obroną państwa,
unormowanie zasady pracy pracowników cywilnych na stanowiskach kierowania z ograniczoną możliwością powrotu do domu,
wprowadzenie zmiany dotyczącej planowania operacyjnego w obszarze pozamilitarnym, a także w dokumentacji dotyczącej programowania obronnego,
zmianę zasad szkoleń, kursów obronnych, a także prowadzenia ćwiczeń obronnych.
„Rzeczpospolita”, która to ustaliła, podała również, że przesłania projektu oczekuje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Open Questions
- Kiedy projekt ustawy trafi do Sejmu?
- Jakie będą dokładne koszty wdrożenia nowych przepisów?







