
W Warszawie odbyła się największa defilada w historii Polski z udziałem ok. 2 tys. żołnierzy i 300 maszyn.
AI-generated summary
Święto Wojska Polskiego obchodzone jest 15 sierpnia na pamiątkę Bitwy Warszawskiej 1920 roku.
O godz. 12 w Warszawie rozpoczęła się defilada wojskowa - największa w historii Polski, w której wzięło udział około 2 tys. żołnierzy i 300 maszyn.
Uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego obchodzone dziś, 15 sierpnia, upamiętniają Bitwę Warszawską 1920 roku, w której polskie wojska w wyniku skutecznej kontrofensywy odepchnęły siły bolszewickie spod Warszawy. Przemównienie wygłosił prezydent Karol Nawrocki oraz minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Prezydent: Tu jest Polska i polski żołnierz
Dzisiejszy dzień to nie święto sprzętu, stali, najnowocześniejszych technologii. To święto polskiego żołnierza. Święto człowieka, który stoi za tym sprzętem. Najważniejsza jest inwestycja w polskiego żołnierza, bo odwagi kupić nie można. Nie można kupić patriotyzmu, przywiązania do ojczyzny, sensu walki - mówił Karol Nawrocki.
Prezydent stwierdził, że silny naród zbudowany na duchu i wartościach „daje silnego żołnierza”, a „w roku 1920 nie mogliśmy tak bardzo liczyć na naszych sojuszników”.
Strategicznie żadne wielkie mocarstwo nie ruszyło do obrony RP. Wiemy, że Polska nie utrzymałaby się gdyby nie polski żołnierz i polscy dowódcy - stwierdził Nawrocki.
Potem niejednokrotnie nawiązał do programu SAFE, który w marcu tego roku zdecydował się zawetować. Premier Donald Tusk i minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zdecydowali się jednak na podpisanie umowy na 43,7 mld euro - ponad 180 mld zł - w ramach unijnego programu SAFE na wzmocnienie armii i przemysłu zbrojeniowego. 89 proc. pieniędzy z SAFE trafi do polskich firm zbrojeniowych - m.in. Maskpol, Celtech, Jelcz, WB Group, Stocznia Remontowa Shipbuilding ,Rosomak, Filbico, APS w Gdyni, Radmor w Gdyni, Huta Stalowa Wola czy Dezamet w Nowej Dębie. W maju 2026 roku do Polski wpłynęła pierwsza płatność - zaliczka - w wysokości ok. 6,5-6,6 mld euro.
Wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie. Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych - powiedział Karol Nawrocki.
Polskie siły zbrojnie nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników, aby się określać. Sprzęt, który dziś zobaczymy mogliśmy kupić dzięki płaconym przed Polaków podatkom. Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest Bóg, honor, ojczyzna, a nie SAFE - dodał.
Minister obrony narodowej: Rozwinę skrót „SAFE”
Kolejno przemówienie wygłosił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Mówił o prawie 5 proc. PKB i tym, że ostatnie dane z Sojuszu Północnoatlantyckiego pokazują, że Polska jest absolutnym liderem.
Ale procenty się nie bronią, to nie one służą do obrony. Powiem wam natomiast, gdzie te procenty pracują. W Stalowej Woli, w Kraśniku, w Nowej Dębie, w Siemianowicach Śląskich, w Grudziądzu, w Gdyni, w Bydgoszczy, w Wielkich Laskowicach, w Skarżysku-Kamiennej, w Kobyłce i w Ożarowie. Te wydatki, na zbrojenia - program SAFE - to jest coś, co daje szansę na to, że przed nami nie przejedzie dzisiaj tylko stal - powiedział minister.
Następnie wyjaśnił, co oznacza dla niego i dla Polski „SAFE” - „s” jak sojusze, „a” jak armia, „f” jak fabryki i „e” jak Europa.
„F” jak fabryki - wydajemy w tym roku najwięcej na bezpieczeństwo. W Stalowej Woli, w Kraśniku, w Skarżysku Kamiennej, w Ożarowie (...) To jest program, który buduje bezpieczeństwo - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
„E” jak Europa - pierwsi jako Polska podpisaliśmy umowę i pierwsi wykorzystaliśmy środki z programu SAFE. Europa to dzisiaj Polska. Bo Polska dziś wyznacza kierunki Europie - wymieniał dalej.
Wicepremier mówił również, że 80 pocztów sztandarowych obecnych na defiladzie reprezentuje tradycje jednostek z całego kraju.

W nocy z piątku na sobotę zmarł Siim Kallas, były premier Estonii, minister finansów i spraw zagranicznych oraz komisarz europejski. Kallas był współtwórcą planu gospodarczego IME i założycielem Estońskiej Partii Reform.

Minister sprawiedliwości Maroka Abdellatif Ouahbi zażądał zwrotu Ceuty i Melilli, powołując się na prawa historyczne. Hiszpańskie MSZ odrzuciło roszczenia, uznając miasta za integralną część Hiszpanii w obliczu trwającego kryzysu migracyjnego.

Białoruś zamyka swoją ambasadę w Helsinkach. Fińskie MSZ poinformowało, że mimo braku uznania władz w Mińsku, utrzymuje swoje biuro łącznikowe na Białorusi. Białoruskim obywatelom zalecono kontakt z placówkami w Sztokholmie lub Dyneburgu.

Donald Trump podczas wiecu w Karolinie Południowej oświadczył, że postrzega cieśninę Ormuz jako terytorium USA. Prezydent podkreślił pełną kontrolę nad regionem w kontekście trwającego konfliktu z Iranem i blokady morskiej prowadzonej przez siły amerykańskie.

Kontrowersje wokół raportu o marce Polski. Sebastian Meitz zarzucił pełnomocniczce rządu Barbarze Mróz-Gorgoń, że dokument powstał przy udziale AI i zawiera błędy. Autorka i resort odpierają zarzuty.

Migranci określani jako „Dublińczycy” mają być odesłani do Włoch z innych państw europejskich na podstawie unijnego paktu o migracji i azylu. Włoska prasa szacuje, że łącznie do kraju może trafić około 10 tysięcy osób.