Nurek odnaleziony po zerwaniu linki na północ od Rowów
Quick Look
- W niedzielę o 14:45 zgłoszono zaginięcie nurka na północ od Rowów.
- Sebastian Kluska z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa poinformował, że nurek rozdzielił się od asekurującego po zerwaniu linki.
- W akcji ratowniczej wzięły udział statki z Łeby, Darłowa i Ustki oraz śmigłowiec marynarki wojennej.
AI-generated summary
Why It Matters
Do zdarzenia doszło na wodach Morza Bałtyckiego północnie od miejscowości Rowy w województwie pomorskim. Akcja ratownicza została zainicjowana po zgłoszeniu zaginięcia nurka.
Zgłoszene o zaginięciu nurka na północ od miejscowości Rowy (pow. słupski, woj. pomorskie) wpłynęło w niedzielę o godzinie 14:45.
Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR), przekazał reporterowi RMF FM Stanisławowi Pawłowskiemu, że nurek rozdzielił się od asekurującego w wyniku zerwania linki.
Wtedy przez radio został ogłoszony alarm o poszukiwaniach. Natychmiast z Łeby wyszedł w morze statek ratowniczy Monsun, z Darłowa - Tajfun, a z Ustki ruszyła Brzegowa Stacja Ratownicza z łodzią R-16. To jednak nie wszystko, bo akcję z powietrza prowadził śmigłowiec ratowniczy marynarki wojennej.
Nurka, który - jak usłyszał nasz dziennikarz - jest bardzo doświadczony, zauważyła przepływająca niedaleko jednostkaska, na co dzień patrolująca rejon farmy wiatrowej.
Ratownicy dotarli do nurka, podjęli go z wody, po czym przetransportowali do portu w Rowach. Mężczyzna był przytomny i w stabilnym stanie.
Open Questions
- Co dokładnie spowodowało zerwanie linki asekuracyjnej?
- Czy nurkowie mieli odpowiednie wyposażenie i szkolenie do przeprowadzania tej operacji?
- Jakie będą dalsze kroki w celu zapobiegania podobnym incydentom w przyszłości?







