
Policja i obrońcy zatrzymanego spierają się o przebieg interwencji, dostęp do pomocy prawnej oraz charakter znalezionego przy mężczyźnie przedmiotu.
AI-generated summary
W Warszawie przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego od tygodni trwa protest. Policja zatrzymała jednego z uczestników, co stało się przedmiotem debaty publicznej.
W piątek na ul. Marszałkowskiej w Warszawie policjanci zabezpieczający zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym zatrzymali mężczyznę, który - jak podawała policja - zaatakował policjantkę. Stan kobiety wymagał przewiezienia jej do szpitala. Komenda Stołeczna Policji przekazała, że w trakcie przeszukania zatrzymanego okazało się, że miał on przy sobie nóż. Opublikowano też jego zdjęcie. W mediach pojawiały się doniesienia, że funkcjonariuszka została zaatakowana nożem, co okazało się nieprawdą.
Zastrzeżenia do działań i sposobu komunikacji policji oraz mediów wyraził m.in. były minister kultury Piotr Gliński. We wpisie w mediach społecznościowych przekazał, że zna zatrzymanego mężczyznę – pana Piotra – ponieważ był on członkiem straży obywatelskiej i obsługi technicznej od początku protestu pod Trybunałem Konstytucyjnych.
„Informacja dla kłamców z obecnej władzy i ich mediów: p. Piotr miał przy sobie nożyk, turystyczny, niewielki, składany, w drewnianej oprawie. Wiem, bo pożyczyliśmy kiedyś od niego to narzędzie zbrodni do pokrojenia... jabłka. Zwykła rzecz w miasteczku namiotowym, na proteście, który trwa tygodniami i normalny sprzęt turystyczny jest w nim używany. Nie maczeta, nie bagnet, tylko składany scyzoryk. P. Tusk nigdy nie protestował, to może nie wie...ale raczej wie, tylko kłamie” – napisał Gliński.
Policja, aby rozwiać wątpliwości w sprawie zatrzymania mężczyzny, opublikowała w mediach społecznościowych nagranie z kamery nasobnej jednego z interweniujących funkcjonariuszy.
„Od samego początku mężczyzna stawiał opór – zarówno bierny, jak i czynny. Nie wykonywał poleceń policjantów, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Próbował uciec, biegnąc w kierunku budynku przy ul. Marszałkowskiej, w którym chciał się ukryć. W trakcie zatrzymania naruszył nietykalność cielesną interweniującej policjantki. Funkcjonariuszka doznała obrażeń wymagających udzielenia pomocy medycznej. Została przewieziona do szpitala” – przekazała policja.
Był to już drugi film przedstawiony przez policję w tej sprawie. Pierwszy dotyczył pomocy prawnej dla zatrzymanego.
Na wcześniejszym nagraniu udostępnionym przez policję słychać dialog dotyczący dostępu adwokata do mężczyzny.
Proszę pana, zgłosiła się do pana adwokat Magdalena Leszczyńska i chciała z panem nawiązać kontakt. Ten kontakt będzie wtedy, jeśli pan nam poda dane. Musi się pan przed nami wylegitymować - w sensie podać swoje dane, żebyśmy wiedzieli, że pan to pan, tak? Czy pan żąda kontaktu z tą kobietą, z tym adwokatem? - zapytał policjant.
Nie znam jej - odpowiedział zatrzymany.
Dalej funkcjonariusz dopytywał, czy mężczyzna poda swoje dane osobowe: jak się nazywa, gdzie mieszka. Odpowiedź brzmiała: Ja nie muszę.
Magdalena Prządka-Leszczyńska odniosła się do nagrania. „Piękny film szkoda tylko, że zatrzymanego nie poinformował pan funkcjonariusz, że jego obrońcami ustanowiono również Bartosza Malewskiego i Jerzego Kwaśniewskiego i że tych obrońców ustanowiła żona. Zatrzymany wprost wskazał, że nie miał tych informacji i nie wiedział, że są to osoby, którym może zaufać. Co ciekawe pan funkcjonariusz widoczny na nagraniu wczoraj zapewniał mnie, że nie miał bezpośredniego kontaktu z zatrzymanym a jedynie przekazuje informacje otrzymane od swoich przełożonych i że niestety takiego nagrania nie może upublicznić. Wypowiedź ta została nagrana przez TV Republika” – zaznaczyła.
Policja przekazała, że „wbrew upowszechnianym informacjom o ‘ranie ciętej głowy’ u zatrzymanego mężczyzny nie ma takich obrażeń”. Adwokat Bartosz Malewski, który został dopuszczony do zatrzymanego, oskarżył policję o naruszenie prawa do obrony. Mundurowi mieli być obecni przez całą rozmowę prawnika z mężczyzną. „Stan zdrowia Pana Piotra jest zły. Ledwo był w stanie siedzieć. Czuje się zagrożony. Do tej pory nie zna przyczyn, dla których został zatrzymany, nie przedstawiono mu zarzutów” - zaznaczył, jednocześnie publikując oświadczenie podpisane przez zatrzymanego mężczyzna.

An investigation is underway in Nisko after a fire in an agricultural parts warehouse, in which two State Fire Service firefighters died. The facility has been closed for safety reasons, and the prosecutor's office is investigating the causes of the rapid spread of the fire.

The police detained a man before the Constitutional Tribunal in Warsaw after attacking a female officer. The case sparked a dispute over access to defense lawyers, the detainee's health condition and the nature of the knife found with him, which PiS politicians describe as a penknife.

In Roguszyn, a Volkswagen driver hit three cyclists, aged 15 and 16. The 15-year-old was transported by the LPR, one of the 16-year-olds suffered a broken leg.

Employees of the Łączna Zoo entered the garden after the voivode convened a crisis management team and a compromise was reached. More than 30 animals left the zoo in poor condition, and some escaped into the wild. The prosecutor's office rejected the request to arrest the owner, the charges include neglecting 561 animals and finding buried bones.

The Internal Security Agency detained a Ukrainian citizen who was supposed to conduct reconnaissance of the Starlink station in Wola Krobowska before it was set on fire by Turkish citizens. The suspect has been in custody since September 30.

Police operations in schools across Poland continue after teenagers' knife attacks. The services checked over 187,000. facilities, recorded 506 incidents and detained 192 people.