
AI-generated summary
Pożar wybuchł w bloku mieszkalnym na Osiedlu Kaszubskim w Wejherowie przed godziną 6:00 rano. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, wypełniając dymem klatkę schodową.
W piątek, tuż przed godziną 6:00 rano, mieszkańców Osiedla Kaszubskiego w Wejherowie obudził dźwięk syren i widok płomieni wydobywających się z okien czwartego piętra jednego z bloków. Jak relacjonuje młodszy aspirant Grzegorz Hinz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Wejherowie cytowany przez tvn24.pl, sytuacja była bardzo poważna – ogień szybko się rozprzestrzeniał, a dym wypełnił klatkę schodową.
Akcja ratunkowa pod presją czasu
Po przyjeździe na miejsce strażacy błyskawicznie rozwinęli dwie linie gaśnicze – jedną skierowaną z zewnątrz budynku, drugą od środka. Największym wyzwaniem okazało się uratowanie mieszkańca płonącego lokalu, który nie miał możliwości wydostania się na klatkę schodową.
Ze względu na brak możliwości użycia podnośnika, dowodzący akcją zdecydował o rozstawieniu skokochronu. To właśnie na niego wyskoczył mężczyzna z czwartego piętra.
Ewakuacja mieszkańców
W trakcie akcji gaśniczej strażacy ewakuowali także pozostałych mieszkańców klatki schodowej. Łącznie budynek musiało opuścić dziewięć osób, w tym jedno dziecko. Na szczęście, jak informuje straż pożarna, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Mężczyzna, który wyskoczył przez okno, został przewieziony do szpitala na obserwację, jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W działaniach ratowniczo-gaśniczych brało udział sześć zastępów straży pożarnej. Dzięki sprawnej i szybkiej akcji udało się opanować ogień i zapobiec rozprzestrzenieniu się pożaru na kolejne mieszkania.
Przyczyny wybuchu ognia będą teraz wyjaśniane przez odpowiednie służby.

Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował o śledztwie dotyczącym nielegalnego pobierania i handlu tkankami ludzkimi w placówce w Czerniowcach, która działała bez licencji transplantologicznej. Tkanki były pozyskiwane pod pretekstem dostarczania surowca do produkcji bioimplantów, a rodziny zmarłych były nakłaniane do zgody poprzez oferowanie bezpłatnego balsamowania lub twierdzenia, że materiały zostaną wykorzystane dla wojska. Śledczy wskazują, że w niektórych przypadkach tkanki pobrano bez zgody rodzin, a pieniądze za operacje trafiały na konto biura patomorfologii jako zapłata za usługi. Czterem zatrzymanym przedstawiono zarzut nielegalnego handlu materiałami anatomicznymi człowieka przez grupę działającą w porozumieniu.

W działaniach policji zatrzymano łącznie cztery osoby: trzech obywateli Szwecji oraz Polaka. Wobec wszystkich wcześniej wydano europejskie nakazy aresztowania przez sądy w ich krajach. Jeden z nich, 30-latek, był poszukiwany w związku z uprowadzeniem, bezprawnym pozbawieniem wolności i kradzieżą. Drugi odpowiadał za przestępstwa związane z handlem narkotykami; ma też odbyć karę roku i czterech miesięcy więzienia. Trzeci, 22-letni Szwed, był poszukiwany w sprawie przestępstwa narkotykowego. Według lokalnego portalu 55-letni obywatel Polski był ścigany za przestępstwa usiłowania zabójstwa, uprowadzenia i nielegalnego posiadania broni. Po zakończeniu czynności śledczych wszyscy zatrzymani stanęli przed sądem właściwym do rozpatrywania spraw ekstradycyjnych. Sąd nie podjął jeszcze decyzji w sprawie przekazania zatrzymanych państwom, które wydały nakazy ich aresztowania.

Sąd umorzył postępowanie karne przeciwko Mieszko R., który w maju 2025 r. zaatakował siekierą portierkę UW i pracownika straży, uznając go za niepoczytalnego. Sprawca trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego, a sąd będzie co pół roku oceniał zasadność dalszego stosowania środka zabezpieczającego.

W czwartek nad ranem w Muzeum Villena w Alicante doszło do szybkiej i profesjonalnej kradzieży, podczas której złodzieje zabrali większość kolekcji skarbu z Villena, wartego około 1,7 mln euro w samej zawartości złota. Policja bada możliwość fałszywego alarmu w pobliskim centrum sportowym jako odwrócenia uwagi.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław P. został wyprowadzony z prokuratury w Katowicach po drugim dniu przesłuchania w sprawie Zondacrypto. Prokuratura wnioskuje o tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące z powodu obawy matactwa i ryzyka surowej kary. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji i zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych. Radosław P. nie przyznał się do winy i będzie czekał na decyzję sądu w policyjnym areszcie.

Dariusz N., powiązany ze środowiskiem pseudokibiców, został poddany ekstradycji z Czech do Polski. Mężczyzna usłyszał zarzuty m.in. zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 34-letniego Marka K., którego ciało odnaleziono na cmentarzu pod Radomskiem.