
AI-generated summary
Na Lotnisku w Krakowie działa program z certyfikowanymi psami wsparcia emocjonalnego, które pomagają pasażerom zmniejszyć stres i lęk przed lataniem poprzez wykrywanie podwyższonego kortyzolu i inicjowanie kontaktu. Jednocześnie prowadzona jest muzykoterapia, która wspiera rehabilitację, poprawia samopoczucie i umożliwia wyrażanie emocji poprzez dźwięk i śpiew.
Widok psa wywołuje uśmiech, a możliwość pogłaskania – zmniejsza napięcie. Specjalnie przeszkolone czworonogi doskonale wiedzą, jakiego wsparcia potrzebuje dana osoba – kładą się pod nogami albo wskakują na kolana i w ten sposób pozwalają zapomnieć o strachu przed lataniem. Psy nie narzucają się – są chętne do kontaktu z człowiekiem i wyczuwają, na ile bliski on może być.
Kluczową rolę odgrywa tutaj doświadczona dogoterapeutka i behawiorystka zwierzęca - Katarzyna Harmata proponuje podróżnym, żeby wchodzili w te relacje i inicjuje rozmowy dotyczące: strachu przed podróżą, lęku przed lataniem i sposobów na radzenie sobie z tymi emocjami. Stres czasami jest widoczny, a czasami głęboko ukryty – ale wyczuwalny, zwłaszcza dla psów.
Mamy cztery certyfikowane psy wsparcia emocjonalnego na Lotnisku w Krakowie. Najstarszy jest Zen - border collie, który ma osiem i pół roku. On był pierwszym psem w Europie, który zaczął pracować. Co ciekawe, Zen jest w stanie wykryć podwyższony poziom kortyzolu u pasażerów, więc on doskonale wie, kto się stresuje. Wtedy do tej osoby podchodzi. Potem jest Lara - również rasy border collie. Zen i Lara to są także certyfikowane psy ratownicze Państwowej Straży Pożarnej. Następnie jest Ciri - owczarek szetlandzki, ma pięć lat. Jest jeszcze Pati - trzyletnia border collie i w przygotowaniu są dwa psy border collie Roch oraz cavalier king charles spaniel Nel. Ale to są na razie szczeniaczki, więc jeszcze długa droga treningowa przed nimi, zanim odwiedzą terminal – wyjaśnia dogoterapeutka, Katarzyna Harmata.
Z mikrofonem towarzyszyliśmy w pracy Ciri – nie udało się jednak zachęcić jej do tego, żeby wydała z siebie jakiś dźwięk.
Ciri jest bardzo grzecznym pieskiem i doskonale wie, że w terminalu nie wolno szczekać – wyjaśnia behawiorystka zwierzęca.
A jak reagują pasażerowie? Zazwyczaj uśmiechają się, bywają zaskoczeni, otwierają się i zaczynają mówić o swoich obawach, a później przyznają, że są już spokojniejsi.
Czasami wręcz odprowadzamy pasażerów na płytę lotniska. Raz była taka sytuacja, że pani tak bardzo bała się wejść do samolotu, że przytuliła się do barierki prowadzącej na schodki. No i wtedy wystarczyło dziesięć minut interakcji i ten stres odpuścił. Wielokrotnie mieliśmy pasażerów, którzy mówili, że po raz pierwszy wsiadają do samolotu bez środków na uspokojenie - więc myślę, że to mówi samo za siebie – podkreśla instruktorka szkolenia psów.
Czasami pies jest tylko pretekstem do tego, żeby porozmawiać – zapytać o samopoczucie i zwierzyć się ze swoich problemów. Okazuje się, że człowiek, który przed chwilą głaskał czworonoga – teraz sam potrzebuje, żeby potrzymać go za rękę lub nawet przytulić. Każdy dzień na lotnisku i każde spotkanie – wygląda inaczej.
Czasami po prostu chodząc po terminalu widzę osoby, które zachwycają się psem - podchodzimy do nich i pytam, czy boją się latać, czy może po prostu lubią psy. Wtedy wchodzimy w interakcje. Natomiast bywa i tak, że jesteśmy wzywani do osób, które odczuwają bardzo mocny lęk. Inni pracownicy, którzy są w terminalu, proszą nas na przykład do osoby niepełnosprawnej, która potrzebuje tego kontaktu i potrzebuje rozmowy. No i wtedy rzeczywiście wkraczamy do akcji. W zależności od tego, jaką mamy sytuację, tak działamy – wyjaśnia Katarzyna Harmata.
Co nam w duszy gra
Śpiew i muzyka pomagają w rehabilitacji, poprawiają samopoczucie, dodają siły i odwagi.
Jeżeli komuś uda się wydobyć dźwięk, to już słychać - że udało się na przykład w ten bęben uderzyć. No i po to jest muzykoterapeuta, żeby to umożliwić. My nie uczymy grać na czymś - tylko próbujemy tak dostosować całą sesję, żeby komuś umożliwić to zagranie na instrumencie w taki sposób, w jaki on jest w stanie. Nie bierzemy czyjejś ręki na siłę – tylko staramy się zachęcić tę osobę, żeby wykonała dźwięk – mówi muzykoterapeutka Natalia Radiowska.
Wydany dźwięk jest miarą sukcesu – to często efekt pokonanych słabości i ograniczeń.
To też musi wynikać z chęci. Jeżeli ktoś nie chce wydobyć tego dźwięku, nie chce uderzyć w ten bęben - no to moją rolą jest na przykład znaleźć jakiś inny instrument, który będzie pasował uczestnikowi – podkreśla terapeutka.
Każda zaśpiewana przez uczestnika zajęć sylaba - daje satysfakcję osobie prowadzącej. Dzięki muzykoterapii otwieramy się na innych, a wtedy zaczynamy mówić o problemach albo wręcz przeciwnie – gra na instrumentach i śpiew odwracają uwagę od bólu fizycznego i psychicznego.
Dla mnie to jest przede wszystkim właśnie takie wyróżnienie, że ta osoba poczuła się wystarczająco bezpiecznie, żeby trochę otworzyć się przede mną, żeby w taki trochę inny sposób skomunikować się – żeby mi jakoś właśnie dać znać: „Jestem tu przy tobie i gram z tobą”. Śpiewanie wpływa dobrostan całego naszego organizmu – na: oddech, tętno, psychikę. Kiedy muzykujemy wydzielają się hormony i uruchamiają półkule mózgowe. Muzykoterapia jest dziedziną przebadaną, a muzykoterapeuci – to osoby wykwalifikowane. Chodzi tutaj o to, żebyśmy się dostrajali do tego, jak akurat się czujemy, jak funkcjonujemy. Wszystko może na to wpłynąć – choćby to, czy się wyspaliśmy – wyjaśnia Natalia Radiowska.

11-letnia dziewczynka została znaleziona nieprzytomna w basenie hotelu w Platanias na Krecie. Na miejsce przybyli lekarze z prywatnej przychodni współpracującej z hotelem, ratownicy greckiego pogotowia EKAB oraz pielęgniarka, którzy rozpoczęli reanimację. Kontynuowano ją podczas transportu do szpitala w Chanii przy policyjnym eskortowaniu ambulansu.

Naukowcy potwierdzają, że umiarkowane spożycie kawy (3-5 filiżanek dziennie) przynosi korzyści zdrowotne, a według badań European Society of Cardiology największe efekty obserwuje się u osób pijących kawę wyłącznie rano – między 4:00 a 12:00 – u których ryzyko przedwczesnej śmierci jest o 16 proc. niższe, a zgonu z powodu chorób układu krążenia o 31 proc. niższe w porównaniu do osób niepijących kawy.

Mateusz Oczkowski z Ministerstwa Zdrowia oraz Marek Tomków z Naczelnej Rady Aptekarskiej alarmują o ogromnej skali marnowania leków w Polsce. Resort planuje wprowadzenie indywidualnych kont refundacyjnych, aby ograniczyć nadmiarowe recepty i utylizację leków.

Urzędnicy wiedzieli o zanieczyszczeniu solanki w krakowskich tężniach od 2021 roku. Mimo wykrycia bakterii kałowych w setkach próbek, obiekty te przeklasyfikowano na dekoracyjne, a nowy regulamin nie informuje wprost o zagrożeniu mikrobiologicznym.

Rodzice wcześniaków apelują o wprowadzenie ogólnopolskich standardów umożliwiających stałą obecność przy dzieciach na oddziałach neonatologicznych. Obecnie dostęp do noworodków często zależy od decyzji personelu, co utrudnia opiekę, szczególnie rodzicom spoza miejsca zamieszkania szpitala.

Ponad połowa kobiet w wieku 18-44 lata szuka porad laktacyjnych w AI lub mediach społecznościowych. Pediatrzy ostrzegają, że sztuczna inteligencja nie zastąpi oceny fizykalnej dziecka, a błędne porady mogą prowadzić do problemów ze zdrowiem niemowląt i laktacją.