
AI-generated summary
Partia Republikańska organizuje pierwszą w historii ogólnokrajową konwencję w środku kadencji prezydenckiej, przed wyborami połówkowymi do Kongresu, aby zmobilizować elektorat i przygotować kampanię na wybory 3 listopada 2026 roku, mimo że Donald Trump nie ubiega się o reelekcję.
Po przylocie do Dallas na lotnisku rozmawiałem z delegatami, którzy akurat przylecieli samolotem z Nowego Orleanu na wyborcze wydarzenie. W kolejce do wypożyczalni samochodów tłumaczyli mi, że dwa lata rządów prezydenta USA to pasmo sukcesów, dlatego musi mieć on szansę swobodnego sprawowania władzy przez kolejne dwa lata.
Obronimy Kongres. Pogonimy demokratów. Ich porażka będzie jeszcze większa niż dwa lata temu – mówił mi delegat z Luizjany, który podkreślał, że nie może doczekać się dzisiejszego wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa.
Dzięki niemu ekonomia w Luizjanie rozkwitła. Przenoszą się do nas wielkie firmy. On rozumie gospodarkę i realizuje politykę America First – wychwalał.
W Dallas, jak się przekonałem, mobilizują się też przeciwnicy prezydenta, którzy zamierzają dziś i jutro protestować w pobliżu hali, gdzie odbędzie się republikańska konwencja. Wiemy, że prezydent powiedział, że on kocha Dallas. Ja chcę powiedzieć jednak prezydentowi: Dallas nie kocha ciebie – mówili.
Takich głosów będzie jednak mniej, bo przecież Teksas to od dekad jeden z najważniejszych bastionów republikanów. Wystarczy wyjechać poza miasto, by zobaczyć oznaki sympatii dla Donalda Trumpa. Kilka kilometrów od centrum Dallas widziałem tablice z nazwiskiem prezydenta Stanów Zjednoczonych. Na domach, płotach. Tak jakby trwała kampania prezydencka. Dwa lata po wyborach wyborcze tablice nie zniknęły. Widziałem nawet taką z napisem TRUMP 2028, sugerującą jego start w następnych wyborach. Choć zgodnie z prawem prezydent nie może już ubiegać się o trzecią kadencję. Prezydent i republikańscy delegaci przyjadą więc na przyjazny teren.
Konwencje w USA organizowane są przez obie partie przed wyborami prezydenckimi. To wówczas nominowani są kandydaci na prezydenta. Tym razem prezydent Donald Trump nalegał na organizację konwencji przed wyborami do Kongresu. Ma to być mobilizacja elektoratu przed jesiennymi wyborami. Donald Trump wystąpi podczas obu wieczorów, na scenie pojawi się również wiceprezydent JD Vance oraz czołowi przedstawiciele administracji, Kongresu i Partii Republikańskiej. Nie będzie to konwencja nominacyjna. Jej znaczenie jest inne: ma pokazać, z jakim przekazem republikanie wejdą w ostatnią fazę walki o kontrolę nad Kongresem.
Konwencja, jakiej republikanie wcześniej nie organizowali
Amerykańskie konwencje partyjne kojarzą się przede wszystkim z wyborami prezydenckimi. Co cztery lata są miejscem oficjalnego wyłonienia kandydatów na prezydenta i wiceprezydenta oraz wielkim politycznym widowiskiem transmitowanym w całym kraju. Dallas 2026 jest czymś innym.
Republikanie organizują ogólnokrajową konwencję w środku kadencji prezydenckiej, przed wyborami środka kadencji, które odbędą się 3 listopada. Krajowy Komitet Partii Republikańskiej zmienił wcześniej swoje reguły, aby umożliwić zorganizowanie takiego wydarzenia. Associated Press określa konwencję jako bezprecedensowe dla współczesnej Partii Republikańskiej przedsięwzięcie, którego forma ma przypominać konwencje prezydenckie: przemówienia, widowiskowa oprawa, prezentacja polityki administracji oraz mobilizacja wyborców. Koszt… 40 milionów dolarów. Dziś w hali ma być 30 tysięcy osób. Do Dallas zjechali przedstawiciele największych światowych mediów. W mieście wprowadzono szczególne środki bezpieczeństwa.
Donald Trump, zapowiadając wydarzenie, nazwał je „truly historic event” - „prawdziwie historycznym wydarzeniem”.
Stawką jest kontrola nad Kongresem
To właśnie z powodu nadchodzących wyborów wydarzenia w Dallas należy obserwować znacznie uważniej niż typowy partyjny wiec. W wyborach midterm, czyli tzw. wyborach połówkowych Amerykanie wybierają wszystkich członków Izby Reprezentantów oraz część senatorów. Obecnie republikanie kontrolują obie izby, ale szczególnie w Izbie Reprezentantów ich przewaga jest niewielka. Utrzymanie lub utrata większości ma bezpośrednie konsekwencje dla drugiej połowy kadencji Donalda Trumpa.
Kongres kontrolowany przez republikanów daje Białemu Domowi znacznie większą możliwość realizowania programu legislacyjnego. Zmiana większości w jednej z izb zmieniłaby układ sił w Waszyngtonie, wpływając zarówno na uchwalanie ustaw, jak i na kontrolną rolę Kongresu wobec administracji. Gdyby wygrana demokratów była przytłaczająca, mogą oni nawet próbować uruchomić procedurę usunięcia prezydenta Trumpa z urzędu. Amerykański przywódca – jak wynika z nieoficjalnych informacji - dobrze zdaje sobie z tego sprawę. W czasie jednego ze spotkań miał w ostrych słowach zwracać się do republikańskich polityków, podkreślając, że mogą przyjść dla niego złe czasy. Dlatego konwencja w Dallas jest w istocie początkiem politycznego sprintu przed 3 listopada.
Donald Trump chce być w centrum wyborów, mimo że nie ma go na karcie do głosowania
Jednym z najważniejszych elementów konwencji będzie rola samego prezydenta. Trump ma przemawiać podczas obu wieczorów - 9 i 10 września. To nietypowe nawet jak na wydarzenie zbudowane wokół urzędującego prezydenta. Associated Press zwraca uwagę na zasadniczy problem strategiczny republikanów: Trump nie znajduje się w tym roku na karcie wyborczej, ale partia potrzebuje wysokiej frekwencji jego zwolenników. W wyborach prezydenckich obecność Trumpa sama w sobie mobilizuje ogromną część republikańskiego elektoratu. Teraz sytuacja wygląda inaczej. Wyborcy głosują na senatorów, członków Izby Reprezentantów, gubernatorów oraz kandydatów na stanowiska stanowe i lokalne.
Jednym z podstawowych pytań dla republikanów jest więc to, czy wyborców, którzy przychodzą głosować przede wszystkim na Trumpa, uda się zmobilizować również wtedy, kiedy nazwiska Trumpa nie ma na karcie.
Wiadomo, że Trump chce swoim zwolennikom tłumaczyć, że mają głosować na republikańskich kandydatów z takim przekonaniem, jakby widzieli jego nazwisko.
Konwencja jako próba zdefiniowania wyborów
Warto w Dallas słuchać nie tylko tego, co będą mówić republikanie, ale również tego, o czym będą mówić najczęściej. Według oficjalnych zapowiedzi Krajowego Komitetu Partii Republikańskiej oraz informacji Reutersa i AP program ma eksponować m.in. gospodarkę, podatki, handel, bezpieczeństwo granicy i imigrację, bezpieczeństwo publiczne oraz kwestie ochrony zdrowia.
Partia nie może jednak przez dwa wieczory mówić o wszystkim. Musi zdecydować, które osiągnięcia administracji chce przypomnieć, które problemy przedstawiać jako najważniejsze oraz na jakich różnicach między republikanami i demokratami chce budować kampanię.
Właśnie dlatego Dallas może być swego rodzaju mapą drogową republikańskiej kampanii na ostatnie tygodnie przed wyborami. Jeżeli określony temat będzie powtarzany przez Trumpa, Vance’a, członków administracji i kandydatów do Kongresu, można oczekiwać, że podobny przekaz będzie później pojawiał się w reklamach wyborczych, wystąpieniach kandydatów i kampanii prowadzonej w poszczególnych stanach.
Gospodarka może być jednym z najtrudniejszych tematów
Konwencja odbywa się w momencie, gdy sytuacja polityczna nie jest dla administracji pozbawiona problemów. Reuters wskazuje na niezadowolenie części wyborców z sytuacji gospodarczej i inflacji. W sondażu Reuters/Ipsos z sierpnia aprobata dla sposobu sprawowania urzędu przez Donalda Trumpa wynosiła 33 proc. Dlatego szczególnie interesujące będzie to, jak republikanie będą mówić o gospodarce.
Krajowy Komitet Partii Republikańskiej chce eksponować m.in. obniżki podatków, produkcję w Stanach Zjednoczonych, handel oraz działania administracji dotyczące kosztów opieki zdrowotnej. Demokraci próbują natomiast kierować uwagę wyborców na koszty życia i inflację.
Dallas pokaże więc, jak republikanie zamierzają odpowiedzieć na pytanie, które prawdopodobnie będzie powracało do dnia wyborów: czy sytuacja ekonomiczna przeciętnego Amerykanina poprawiła się na tyle, aby wyborcy chcieli utrzymać obecny układ władzy w Waszyngtonie.
Iran i polityka zagraniczna również mogą wejść na scenę
Drugim ważnym tłem konwencji jest trwający konflikt z Iranem. Według badania Reuters/Ipsos opublikowanego 4 września, tylko 25 proc. Amerykanów uznało konflikt z Iranem za wart jego kosztów. Oznacza to, że polityka zagraniczna może być dla republikanów tematem znacznie bardziej skomplikowanym niż jeszcze kilka miesięcy temu. Warto więc zwrócić uwagę, ile miejsca Trump i Vance poświęcą Iranowi oraz w jaki sposób będą łączyć politykę zagraniczną z gospodarką, cenami energii i bezpieczeństwem. To może być jeden z najbardziej analitycznie interesujących elementów całej konwencji: nie tylko to, co zostanie powiedziane, ale również to, czego najważniejsi mówcy zdecydują się nie eksponować.
Podobnie może być z Ukrainą. Prezydent USA w czasie kampanii prezydenckiej obiecywał zakończenie wojny w 24 godziny, jeszcze przed zaprzysiężeniem. Na blisko 2 lata po wyborach, wojna trwa, a jej końca raczej nie widać. Dlatego prezydent może unikać tego tematu.
JD Vance - wystąpienie ważne nie tylko dla tegorocznej kampanii
Drugą osobą, której wystąpienie będzie szczególnie uważnie obserwowane, jest wiceprezydent JD Vance. To on może być następca Trumpa. Najpierw musi wygrać jednak prawybory, by stać się kandydatem.
Vance ma w zasadzie rok na podjęcie decyzji dotyczących swojej politycznej przyszłości.
Nie wszyscy republikanie potrzebują tego samego przekazu
AI outlook — possibilities, not facts
Partia Republikańska utrzyma kontrolę nad co najmniej jedną izbą Kongresu po wyborach 3 listopada 2026 roku.
Likely · Within weeks
Gospodarka i podatki będą dominującymi tematami wystąpień podczas konwencji w Dallas.
Very likely · Within days

Roberto Vannacci, a former general and MEP, is gaining more and more support in Italy, threatening the position of Giorgia Meloni and Matteo Salvini. His controversial views on the war in Ukraine and the traditional family model arouse extreme emotions.

Deputy Prime Minister and head of the Ministry of National Defense Władysław Kosiniak-Kamysz emphasized that the FMF program in which Poland participates requires the consent of the US government and is intended for the best allies.

German minister Johann Wadephul stated that young Ukrainians of military age staying in Germany should return to the country. Berlin declares help in identifying them. Meanwhile, the US is conducting diplomatic talks with Kiev and Moscow.

In Israel, 38 electoral rolls were submitted before the parliamentary elections scheduled for October 27. Among them are the Sharshar Party for Love and Unity of the Nation with its veteran leader Itan Shwili, who appears in royal attire as a form of PTSD therapy, the Pirate Party with Prof. Dan Arieli and the Garden of Eden list with Yechush Ben David, who wants to become a priest in the future Temple of Jerusalem.

The latest poll by the Pitagorica center shows that Andre Ventura's Chega party is gaining 27.1 percent. support, 5 points more than in the May 2025 elections. Despite this increase, only 60 Chega MPs supported the vote of no confidence in the government of Luis Montenegro. PS leads with 27.9%, AD is third with 25.7%. Ventura also congratulated the AfD on its victory in Saxony-Anhalt.

Before António Costa's meeting with Donald Tusk, the EU diplomat revealed that the head of the European Council wants to find out where Warsaw will agree to spending cuts in the negotiations on the EU budget for 2028-2034. Poland defends the so-called national envelope, but is open to new sources of EU revenues, such as CBAM or a fee from the largest enterprises, while opposing the redirection of money from the ETS to the EU budget and demanding greater participation of local governments in managing the funds.