
Czy sprzedaż aktywów rosyjskiego koncernu to element nowej strategii Waszyngtonu wobec Moskwy?
AI-generated summary
Doniesienia o rozmowach dotyczących sprzedaży aktywów Łukoilu pojawiły się w kontekście szerszej polityki administracji Trumpa wobec Rosji. Temat powraca w czasie, gdy Waszyngton deklaruje chęć zakończenia wojny w Ukrainie.
„New York Times”, powołując się na kilka anonimowych źródeł znających sprawę, podał, że rozmowy dotyczące możliwej sprzedaży aktywów Łukoilu toczą się między USA a Rosją od wielu miesięcy.
Według trzech rozmówców gazety Putin miał przedstawić tę propozycję podczas spotkania z Witkoffem i Kushnerem w Moskwie 5 września. Rosyjski przywódca miał opisywać porozumienie jako gest dobrej woli ze strony Stanów Zjednoczonych.
Informacje o rozmowach amerykańskich wysłanników z Władimirem Putinem w sprawie sprzedaży aktywów rosyjskiego koncernu Łukoil wpisują się w szerszą politykę administracji Donalda Trumpa wobec Rosji.
Pojawia się pytanie, czy Waszyngton próbuje przekonać rosyjskiego prezydenta do ustępstw, oferując mu w zamian konkretne korzyści gospodarcze. Prof. Małgorzata Zachara-Szymańska, amerykanistka z Uniwersytetu Jagiellońskiego ocenia, że jeśli rozmowy o Łukoilu mają być elementem takiej strategii „marchewki”, trudno oczekiwać, że przyniosą przełom.
„Jeżeli to jest element strategii marchewki, to on nie zadziała… po raz kolejny” - mówi w rozmowie z RMF FM.
Jej zdaniem Władimir Putin konsekwentnie realizuje własny interes, który pozostaje sprzeczny z interesami Stanów Zjednoczonych i państw zachodnich.
Łukoil jako element większej układanki
Sprawa rosyjskiego koncernu nie dotyczy wyłącznie potencjalnej transakcji biznesowej. Jeżeli doszłoby do sprzedaży części aktywów Łukoilu inwestorom powiązanym z amerykańskim biznesem, miałoby to również znaczenie polityczne. Zwłaszcza że rozmowy odbywają się w czasie, gdy Waszyngton próbuje doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie. Kluczowe jest więc pytanie o kolejność: czy najpierw powinny pojawić się realne ustępstwa Rosji, a dopiero później gospodarcze korzyści, czy też interesy biznesowe mogą być częścią procesu negocjacyjnego?
W tym kontekście powraca również doświadczenie szczytu Donalda Trumpa i Władimira Putina na Alasce. „To nie był przypadek, że podczas tego szczytu na Alasce przed Putinem rozwinięto czerwony dywan” - komentuje prof. Zachara-Szymańska. Jej zdaniem spotkanie miało znaczenie wykraczające poza samą rozmowę o zakończeniu wojny. Było również symbolicznym uznaniem pozycji rosyjskiego przywódcy na arenie międzynarodowej.
Trump inaczej patrzy na Rosję?
Według amerykanistki problem Łukoilu należy rozpatrywać na tle zasadniczej zmiany w podejściu administracji Trumpa do Rosji. „Wypada przyzwyczaić się do myśli, że Stany Zjednoczone pod wodzą Donalda Trumpa niekoniecznie są adwersarzem Rosji pod władzą Putina. To jedna z najważniejszych różnic między obecną polityką Waszyngtonu a podejściem poprzednich administracji – ocenia prof. Małgorzata Zachara-Szymańska.
Donald Trump chce zakończyć wojnę w Ukrainie, ale niekoniecznie patrzy na konflikt przede wszystkim przez pryzmat rosyjskiej agresji. „To jest wojna, która jest dla Stanów Zjednoczonych niewygodna, którą prezydent Trump zakończyć chciałby, ale nie dlatego, że Rosja jest tutaj agresorem” - mówi ekspertka. W takim ujęciu rozmowy o Łukoilu mogą być nie tyle dodatkiem do negocjacji pokojowych, ile elementem szerszej próby ułożenia przez Waszyngton relacji z Moskwą.
Gdzie kończy się polityka, a zaczyna biznes?
Sprawa Łukoilu rodzi także pytania o relacje pomiędzy polityką administracji Trumpa a interesami ludzi z jego otoczenia. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy potencjalnymi inwestorami w rosyjskie aktywa miałyby być podmioty związane z amerykańskim środowiskiem biznesowym. Prof. Zachara-Szymańska uważa, że w przypadku obecnej administracji coraz częściej pojawiają się sytuacje, które mogą budzić wątpliwości dotyczące granicy między interesem państwa a interesami prezydenta i jego rodziny.
„To, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych rządzonych przez Trumpa, to nadrzędna rola interesu prezydenta i jego rodziny” – twierdzi ekspertka. Jej zdaniem pojawiające się informacje dotyczące prezentów, kontaktów biznesowych czy relacji z zagranicznymi przywódcami tworzą szerszy obraz administracji, w której interes polityczny i gospodarczy coraz częściej się przenikają.
Trump przed wyborami. Coraz większa presja
Polityka zagraniczna nie jest jedynym problemem Donalda Trumpa. Prezydent wchodzi w okres poprzedzający wybory połówkowe z niskimi notowaniami. Wśród wyborców pojawia się coraz więcej niezadowolenia z polityki gospodarczej, cen paliw, zaangażowania amerykańskich wojsk w Iranie oraz polityki migracyjnej. Szczególnie istotna może być ta ostatnia kwestia.
Część wyborców, którzy wcześniej popierali Trumpa ze względu na jego zapowiedzi dotyczące ograniczenia nielegalnej migracji, może dziś inaczej oceniać skutki tej polityki. Jak zauważa prof. Zachara-Szymańska, poczucie zagrożenia dotyka także części osób, które mają już amerykańskie obywatelstwo, zbudowały kariery i których dzieci urodziły się w USA. Jej zdaniem może to przełożyć się na polityczne oczekiwanie korekty kursu.
Demokraci mogą odbić Kongres
Słabe notowania prezydenta nie oznaczają jednak automatycznie porażki Republikanów. Wybory połówkowe mają silny wymiar lokalny. Znaczenie będą miały nie tylko ogólnokrajowe nastroje, ale również kandydaci w poszczególnych okręgach, mobilizacja wyborców i lokalne układy polityczne. Demokraci również mają problemy. Partia pozostaje podzielona i nie ma wyraźnego przywództwa. „Partia Demokratyczna jest wciąż słaba, jest wciąż podzielona” - ocenia amerykanistka.
Jeżeli jednak Demokraci odzyskają przynajmniej Izbę Reprezentantów, Donald Trump będzie musiał liczyć się ze znacznie większą kontrolą Kongresu.
Co to oznacza dla Polski?
Właśnie w tym miejscu pojawia się kwestia szczególnie istotna z polskiej perspektywy - stała amerykańska baza wojskowa w Polsce. Pomysł „Fort Trump” pojawiał się już podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Dziś temat ponownie wraca. Problem w tym, że nie wiadomo, czy tym razem za politycznymi deklaracjami pójdą konkretne decyzje i pieniądze.
Dla Polski stała obecność amerykańskich żołnierzy byłaby istotnym wzmocnieniem bezpieczeństwa. Prof. Zachara-Szymańska wskazuje, że korzystne byłoby zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce nawet do około 15 tysięcy i odejście od modelu rotacyjnego. Jednocześnie stawia pytanie, czy za projektem rzeczywiście stoi długofalowa potrzeba strategiczna Stanów Zjednoczonych. „Gdyby ten krok był uzasadniony z punktu widzenia interesów amerykańskich, czy ta baza już nie byłaby na zaawansowanym etapie przygotowań?” – pyta amerykanistka.
Baza w Polsce mogłaby być presją na Kreml
Stała amerykańska obecność wojskowa w Polsce miałaby znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Mogłaby być również narzędziem nacisku na Rosję.
„To nie będzie taka okoliczność, stała baza amerykańskich wojsk w Polsce, która ucieszy strategów kremlowskich. I to mógłby być bardzo skuteczny element presji” - podkreśla ekspertka. Dlatego pytanie o amerykańską bazę jest ściśle związane z pytaniem o politykę Trumpa wobec Putina. Jeśli Waszyngton rzeczywiście chce naciskać na Kreml, stała obecność amerykańskich wojsk w Polsce byłaby jednym z najbardziej czytelnych sygnałów.
Jednocześnie Polska nie powinna - zdaniem amerykanistki - uzależniać swojej polityki wobec USA wyłącznie od relacji z prezydentem „Naturą polskiej polityki zagranicznej powinno być prowadzenie rozmów ze wszystkimi stronami sceny politycznej, nie tylko z Białym Domem” - mówi. Ma to szczególne znaczenie w przypadku możliwej zmiany układu sił w Kongresie. To właśnie Kongres kontroluje finansowanie wielu działań amerykańskiego państwa, w tym przedsięwzięć związanych z polityką zagraniczną i bezpieczeństwem.

Poland and Lithuania are updating evacuation plans for one million people from the Baltic states in case of an emergency. At the same time, Poland extended border controls with Lithuania until March 2027 in order to limit illegal migration.

Yemeni government forces with the support of the Saudi coalition have launched an offensive against Houthi rebels in the Dhubab district. Fighting is also taking place around the city of Taiz, raising concerns about the safety of oil transport through the Bab al-Mandab Strait.

Analysis of the challenges of the ruling coalition, including the dispute over the Church Fund, the prospects of a Senate pact on the right with the participation of PiS and Confederation, Mateusz Morawiecki's political plans and concerns about Poland's high budget deficit and public debt.

The European Commission is developing protective mechanisms for EU agriculture before Ukraine's accession to the EU, including long transitional periods for subsidies. Brussels is also tightening the conditions for membership, making them dependent on reforms of the rule of law and improved decision-making processes.

Prime Minister Donald Tusk commented on the issuance of a letter of safe conduct for former Deputy Minister of Justice Marcin Romanowski. The head of government said that the biggest mistake was the presence of such a person in public life, adding that he was indifferent whether the politician returned to the country free or went into hiding.

Senator Monika Piątkowska stated in the debate that the candidate for the mayor of Krakow, Łukasz Gibała, mostly abstained from voting as a councilor. Gibała and his representatives consider this to be untrue and demand correction and compensation.