
AI-generated summary
Związek Nauczycielskiego Polskiego prowadzi negocjacje z rządem dotyczące wynagrodzeń nauczycieli i warunków pracy. W 2023 roku podpisano porozumienie zobowiązujące rząd do realizacji inicjatywy obywatelskiej ZNP dotyczącej wynagrodzeń porównywalnych ze średnią krajową. Do tej pory zobowiązanie nie zostało zrealizowane, co powoduje frustrację wśród nauczycieli.
Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM Sławomir Broniarz był pytany przez prowadzącego Grzegorza Sroczyńskiego m.in. o możliwe scenariusze zaostrzenia formy protestu nauczycieli, jaki w przededniu inauguracji nowego roku szkolnego zorganizował Związek Nauczycielskiego Polskiego.
Broniarz: Nie ma klimatu, by przyjąć radykalną formę protestu
Strajk jest immanentną składową działań każdego związku zawodowego i tego elementu nigdy nie można lekceważyć. W momencie, kiedy rozmawiamy nie ma klimatu do tego, aby stosować maksymalnie radykalną formę protestu – stwierdził.
Nie tylko dlatego, że nauczyciele dopiero wchodzą w ten rok szkolny i zastanawiają się, jak on będzie wyglądał, ale także dlatego, że nie ma takich przesłanek, które uwidoczniły się i ujawniły się w roku 2019, w momencie, kiedy ministrem edukacji była Anna Zalewska i która, no, miała w sobie ten potencjał konsolidowania środowiska w niechęci do siebie – dodał.
Dopytywany o to, czy rodzice mogą się obawiać, że nauczyciele zaczną – w ramach protestu – np. odwoływać lekcje, jednoznacznie wykluczył taką ewentualność.
Zwrócił natomiast uwagę na to, że protestujący nauczyciele źle odebrali informacje o tym, że w rozmowach w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wzięła dziś udział m.in. ministra edukacji Barbara Nowacka. Gwizdali – stwierdził.
I to jest coś – kontynuował - co absolutnie powinno skłaniać rządzących do jakiejś refleksji nad działaniami, które realizują. Mimo że te spotkania i efekty rozmów od 2023 roku do dzisiaj jakby nie dają powodu do tego, abyśmy całkowicie zanegowali kadencję pani minister Nowackiej jako złego ministra – dodał.
„Czujemy się oszukani przez premiera”
Prowadzący zapytał także szefa Związku Nauczycielskiego Polskiego o to, czy czują się oszukani przez premiera Donalda Tuska, co sugerował jeden z transparentów, jaki pojawił się na poniedziałkowym strajku.
Pan premier dwukrotnie podczas zjazdu Związku Nauczycielskiego Polskiego, w którym wziął udział, zadeklarował, że inicjatywa obywatelska Związku, która sprowadza się do tego, aby wynagrodzenie nauczyciela było porównywalne z przeciętnym wynagrodzeniem w kraju jak najszybciej zafunkcjonowała. I zjazd miał miejsce w roku 2024, ale w 2023 dzisiejsza koalicja podpisała porozumienie ze ZNP, że dołożymy wszelkich starań, jeżeli będziemy rządzili, żeby ta inicjatywa zafunkcjonowała. Do dzisiaj to się nie stało – stwierdził, dodając także, że szef rządu mówił wówczas: „Przyśpieszymy prace nad inicjatywą”.
I tutaj od półtora roku nic się nie dzieje – zaznaczył Sławomir Broniarz.
Szef ZNP: Mamy zaplanowany schemat działań do wiosny 2027 roku
Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM Zwrócił uwagę także na to, że środowisko nauczycieli od wielu lat podkreśla, co jest przede wszystkim problemem w ich sytuacji. Do niedawna jedyną grupą zawodową, o której sytuacji materialnej dyskutowało społeczeństwo, byli nauczyciele. Co roku trzydzieści osiem milionów ludzi wypowiada się w sprawach poziomu wynagradzania nauczycieli, tak jakby ci nauczyciele – przepraszam - spadli z księżyca i nie pracowali wspólnie z dziećmi obywateli naszego kraju. To jest dyskusja o tym, czy mamy dołożyć złotówkę nauczycielowi, a może dziesięć złotych więcej i tak dalej. To jest po prostu wręcz obraźliwe – wskazał.
Podkreślił, że Związek Nauczycielskiego Polskiego ma zaplanowany schemat działań do wiosny 2027 roku.
To będzie także okazja do zweryfikowania planów rządzących w kontekście nadchodzących wyborów i tego, czy uznają, że edukacja jest najważniejszą dziedziną życia społecznego. I tutaj nie ma w moim twierdzeniu odrobiny patosu, bo to jest rzecz, która będzie albo popychała, albo ciągnęła ten naród do dołu – ocenił.
Broniarz ws. weta prezydenta: Nie zabiegaliśmy o to
Broniarz był pytany na antenie radia także o prezydenckie weto ustawy, która umożliwiała uruchomienie tzw. bezpłatnego państwowego e-dziennika. Wydaje się, że pan prezydent - w dużej mierze w swoim uzasadnieniu - zacytował także uwagi zgłaszane przez Związek Nauczycielskiego Polskiego – ocenił, podkreślając, że ZNP nie zabiegał u głowy państwa o zawetowanie tej ustawy.
Myślę, że żadne weto nie jest elementem sprzyjającym edukacji. Ważniejsze byłoby, gdyby przedstawiciele kancelarii, widząc projekt, rozmawiali z panią minister, rozmawiali na forum Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży – dodał.
Na sugestie prowadzącego, który stwierdził, że ministra edukacji nie wzięła pod uwagę zdania środowiska nauczycieli, które krytykowało projekt ustawy (o e-dzienniku) twierdząc, że jest zły, odpowiedział:
On jest potrzebny, ale nie w takim kształcie. Bo jeżeli prawdą jest, że rodzice wydają na aplikacje dwóch firm ponad sto milionów złotych, to należy doprowadzić do sytuacji, w której będzie bezpłatny e-dziennik. Ale z drugiej strony, o czym my mówimy? Że każdy obywatel naszego kraju musi mieć aplikację mObywatel. Nie jesteśmy przekonani, że każdy ma. Że cała odpowiedzialność za przechowywanie i bezpieczeństwo owych danych spada na dyrektora szkoły, który nie ma jakiegoś – wskazał.
Zmiany programowe już od tego roku. Broniarz komentuje
W rozmowie pojawił się także wątek zmian programowych, jakie wchodzą w życie wraz z nowym rokiem szkolnym, czyli od jutra. Dotyczy to wszystkich przedszkoli oraz klasy pierwszej i klasy czwartej podstawówki. Będzie więcej zajęć praktycznych i doświadczeń edukacyjnych, a także tygodnie projektowe, w trakcie których uczniowie będą rozwijać różnorodne umiejętności, w szczególności umiejętność pracy zespołowej.
Przepraszam, że nie odpowiem panu wprost, ale dla nas ważniejszym byłoby to, żeby został zrealizowany postulat, z którym środowisko nauczycielskie i rodziców szło do wyborów, czyli radykalne odchudzenie podstawy programowej. Jeżeli dzisiaj mówimy, że mamy tydzień projektowy, no to w wielu szkołach nauczyciele od dziesiątki, dziesiątek lat pracują metodą projektów – powiedział, odnosząc się do tej kwestii.
Z drugiej strony, jeżeli będzie tak, że nie będzie zmian w treściach poszczególnych przedmiotów, to my się sukcesów tutaj nie doczekamy – powiedział.
Szef ZNP był pytany również o nieobowiązkową w tym roku lekcję zdrowia seksualnego wyjętą z przedmiotu edukacja zdrowotna. Uważam, że edukacja zdrowotna w tym najszerszym spektrum swoich treści powinna być realizowana w całości, a nie tworzyć kadłubowe dziwolągi, w których edukacja seksualna zostaje wyjęta z całego zakresu przedmiotu i realizowana oddzielnie – powiedział Broniarz.
AI outlook — possibilities, not facts
Związek Nauczycielskiego Polskiego zintensyfikuje działania protestacyjne, jeśli rząd nie zrealizuje obietnic dotyczących wynagrodzeń do wiosny 2027 roku.
Possible · Within months

W ubiegłym tygodniu Michał Dworczyk poinformował PAP, że europosłowie związani ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego podjęli decyzję o opuszczeniu delegacji PiS w Parlamencie Europejskim. W poniedziałkowej rozmowie z PAP Waldemar Buda przekazał, że on i dwaj inni europosłowie Rozwoju Plus pozostaną w strukturach Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, ale wydzielają się z Prawa i Sprawiedliwości. W połowie sierpnia Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS podjął decyzję o wykluczeniu z partii 40 parlamentarzystów wchodzących w skład nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus, w tym b. premiera Mateusza Morawieckiego. Rzecznik dyscypliny PiS Karol Karski zaznaczył, że sąd koleżeński nie rozpoznawał spraw trzech europosłów, którzy są członkami stowarzyszenia Rozwój Plus – Müllera, Dworczyka i Budy. Piotr Müller podkreślił, że europarlamentarzyści związni z Rozwojem Plus nie pozostaną członkami delegacji PiS, ale będą rozmawiać "z przyjaciółmi z innych krajów UE" na temat dalszej współpracy. Powstanie Rozwoju Plus wiąże się z kryzysem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości po upływie ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii.

Komisja wyborcza w Krakowie odrzuciła większość z 5449 podpisów poparcia dla kandydata Łukasza Gibały, uznając 3836 za nieważne z powodu braku słowa „Kraków” w adresie. Do rejestracji potrzeba co najmniej 3 tys. podpisów, termin do 3 września.

W Porannej rozmowie w RMF FM omawiane będą tematy bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, presji migracyjnej na granicy z Białorusią i Litwą, problemów cudzoziemców z legalizacją pobytu w Polsce oraz kwestii politycznych, w tym ewentualnego startu koalicji rządzącej z jednej listy w wyborach 2027, sytuacji Marcina Kierwińskiego i afery związanej z wydatkowaniem środków dla powodzian. Rozmowa z Tomaszem Terlikowskim rozpocznie się po godzinie 8:00.

Od 13 czerwca 2024 r. obowiązuje strefa buforowa na odcinku 78,29 km granicy polsko-białoruskiej w woj. podlaskim. Zakaz obejmuje 200 m od granicy, a w rejonie rezerwatów i Białowieskiego Parku Narodowego do 2 km, a w niektórych miejscach nawet 4 km. Przedłużono ją z powodu nadal realnych zagrożeń, mimo spadku prób nielegalnego przekroczenia granicy o ponad 98 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. MSWiA podkreśla, że strefa ułatwia ochronę granicy przed migracją i przelotami bezzałogowców z Białorusi.

Krzysztof Wyszkowski otrzymał Order Orła Białego za zasługi dla przemian demokratycznych i wolnej Polski. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił jego niezłomność i brak współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

Prezydent USA Donald Trump wydał rozporządzenie zmieniające nazwę Jeziora Ontario na Jezioro Ameryka. Polska Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP oświadczyła, że zmiana nie jest wiążąca dla polskiego nazewnictwa, wskazując na transgraniczny charakter akwenu.