
AI-generated summary
Sprawa dotyczy przetrzymywania i znęcania się nad kobietą przez Mateusza J. w latach 2020-2024. Kobieta była więziona w pomieszczeniu bez okien, ogrzewania, wody i toalety, była głodzona, bita i wielokrotnie zgwałcona. Sprawa wyszła na jaw w 2024 roku, gdy mężczyzna zawiózł ją do szpitala w Głogowie.
W pierwszej instancji, w lutym tego roku, Sąd Okręgowy w Legnicy wymierzył oskarżonemu karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił to rozstrzygnięcie i skazał Mateusza J. na 25 lat więzienia.
Jak przekazała rzeczniczka wrocławskiego sądu apelacyjnego, sędzia Małgorzata Lamparska, skazany będzie mógł starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu 20 lat kary.
Sąd zdecydował również, że mężczyzna ma odbywać karę w systemie terapeutycznym. Oznacza to objęcie go intensywną opieką psychologiczną i psychiatryczną.
Kobieta więziona przez cztery lata
Z aktu oskarżenia wynika, że Mateusz J. od lipca 2020 roku do 27 sierpnia 2024 roku pozbawiał kobietę wolności, wykorzystując jej ówczesny stan psychiczny.
Śledczy ustalili, że pokrzywdzona była przetrzymywana w zamykanym z zewnątrz na kłódkę pomieszczeniu gospodarczym. Jak informowała wcześniej Prokuratura Okręgowa w Legnicy, budynek nie miał okna, ogrzewania, dostępu do wody ani toalety.
Według prokuratury mężczyzna dostarczał kobiecie jedzenie i napoje według własnego uznania. Miał też znęcać się nad nią psychicznie i fizycznie, bijąc ją m.in. pięściami, wężem ogrodowym, deską oraz drewnianą pałką. Z akt sprawy wynika także, że kobieta została wielokrotnie zgwałcona.
Sprawa wyszła na jaw w 2024 roku, gdy Mateusz J. po raz kolejny zawiózł kobietę do szpitala w Głogowie. Jej obrażenia zaniepokoiły personel medyczny. Pracownicy placówki mieli nakłonić ją do opowiedzenia o sytuacji, w której się znalazła.
Mężczyzna został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Twierdził, że wszystko odbywało się za zgodą pokrzywdzonej.
Biegli: Zaburzenia osobowości i preferencji seksualnych
Biegli psychiatrzy, którzy wydali opinię na potrzeby postępowania, nie stwierdzili u oskarżonego choroby psychicznej ani uzależnienia od alkoholu czy narkotyków.
Wskazali jednak na psychopatyczne zaburzenia osobowości oraz zaburzenia preferencji seksualnych w postaci sadyzmu. Według ekspertów mężczyzna miał cechy osoby traktującej innych instrumentalnie i nieliczącej się z ich uczuciami.
Wyrok, który zapadł w środę przed wrocławskim sądem, jest prawomocny.
AI outlook — possibilities, not facts
Mateusz J. będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 20 lat kary
Possible · Within years

19-letni Jakub L. jest podejrzany o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i usiłowanie zabójstwa mężczyzny w Opolu na początku lipca oraz o atak młotkiem na przypadkowe osoby. Poszkodowany w Opolu nadal przebywa w szpitalu. Śledczy planują wniosek o tymczasowe aresztowanie oraz badanie psychiatryczne podejrzanego w celu oceny jego poczytalności.

W środę przed godziną 15 na dachu budynku przy ul. Piłsudskiego 135 w Łodzi wybuchł pożar, który objął około 1000 metrów kwadratowych. Ewakuowano ponad 100 pracowników firmy budowlanej, a strażacy usunęli z dachu trzy osoby, z których jedną – 29-letniego mężczyznę – hospitalizowano. Pożar powstał najprawdopodobniej wskutek przegrzania i zapalenia się papy termozgrzewalnej.

Kamil S., prezes klubu sportowego LKS Ślesin, został aresztowany we wtorek na wniosek prokuratora za oszustwa i wyłudzenie ponad 6 mln zł dotacji przeznaczonych dla niepublicznych jednostek oświatowych. Śledztwo prowadzone jest na szkodę Burmistrza Miasta i Gminy Ślesin oraz Starostwa Powiatowego w Koninie. Sąd uzasadnił aresztowanie wysoką grożącą karą (3-20 lat) i obawą utrudniania śledztwa. Klub otrzymywał dotacje od powiatu konińskiego na prowadzenie szkoły mistrzostwa sportowego, liceum ogólnokształcącego i bursy szkolnej w Ślesinie, ale nie złożył rozliczenia za 2024 r. ani wniosku o dotację na 2026 r. Starosta konińska Katarzyna Fryza poinformowała, że władze klubu posłużyły się częściowo nieprawdziwymi danymi, co doprowadziło do zawiadomienia do prokuratury.

We wtorek przed godziną 9 na autostradzie A1 w kierunku Gliwic ciężarówka Scania kierowana przez 31-letniego Dominika D. najechała na stojące pojazdy i pracowników drogowych, powodując śmierć czterech osób w wieku 20–62 lat oraz ciężkie rannych czterech innych. Kierowca został zatrzymany, usłyszał zarzuty nieumyślnego sprowadzenia katastrofy oraz ukrywania kart kierowców, przyznał się tylko do pierwszego czynu. Prokuratura bada również zabezpieczenie robót drogowych.

Prokuratura Okręgowa w Łodzi złoży zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa, który odmówił tymczasowego aresztowania 31-letniej matki podejrzanej o znęcanie się nad swoim 5-miesięcznym synem ze szczególnym okrucieństwem. Sąd zastosował dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa trzy razy w tygodniu, argumentując brak ryzyka utrudniania postępowania po wyczerpującym wyjaśnieniu podejrzanej. Kobieta przyznała się podczas przesłuchania, że zdenerwowała się na dziecko podczas przebierania i wykręciła jego kończyny.

We wtorek wieczorem w więzieniu stanowym Florydy wykonano egzekucję śmiertelnym zastrzykiem Lucasa, który zabił 16-letnią Jill Piper w 1976 roku po jej odrzuceniu jego zalotów. Lucas spędził 50 lat w celi śmierci, zrezygnował z odwołań i przed śmiercią odmówił ostatniego oświadczenia. Brat ofiary wyraził ulgę po egzekucji.