Spór o nominacje ambasadorskie: Sikorski odpowiada na zarzuty Przydacza
Quick Look
- Szef MSZ Radosław Sikorski odniósł się do zarzutów Marcina Przydacza dotyczących sporu o nominacje ambasadorskie.
- Przydacz stwierdził, że premier Tusk zerwał porozumienie, a Sikorski podkreślił, że prezydent ma obowiązek podpisywać wnioski ambasadorów na wniosek ministra.
AI-generated summary
Why It Matters
Trwa spór między Kancelarią Prezydenta a Ministerstwem Spraw Zagranicznych dotyczący nominacji ambasadorskich. Prezydencki minister Marcin Przydacz oskarżył premiera Donalda Tuska o zerwanie porozumienia, podczas gdy szef MSZ Radosław Sikorski podkreśla konstytucyjne podstawy nominacji.
W Porannej rozmowie w RMF FM powrócił temat sporu wokół nominacji ambasadorskich. Tomasz Terlikowski zapytał szefa MSZ Radosława Sikorskiego o wczorajszą wypowiedź Marcina Przydacza. Prezydencki minister stwierdził na antenie RMF FM, że wszystko było już uzgodnione z MSZ, ale ostatecznie nie zgodził się na to premier Donald Tusk.
„Były prowadzone negocjacje w ostatnich miesiącach pomiędzy Kancelarią Prezydenta RP a Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Zostało wynegocjowane odpowiednie porozumienie, które przełamuje ten spór i mogliśmy pójść naprzód. Mogły być już podpisane konkretne nominacje, mogło dojść do konkretnych zmian na placówkach. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyjęło to porozumienie. I wie pan, co się stało? Donald Tusk powiedział: żadnych porozumień z prezydentem Nawrockim” - mówił wczoraj Przydacz w RMF FM.
Riposta Sikorskiego
„Trzeba było zapytać, panie redaktorze, gdzie jest w konstytucji napisane, że są potrzebne jakieś uzgodnienia. Ustawa mówi, że prezydent podpisuje nominacje na wniosek ministra” - powiedział dziś Sikorski.
Szef MSZ zaznaczył, że prezydent Karol Nawrocki ma wnioski ws. ambasadorów od 338 dni. Przypominam, że jego poprzednik w tym samym reżimie prawnym, takie same wnioski, które otrzymał ode mnie w 24 przypadkach, podpisał, a prezydent Karol Nawrocki nie podpisał jeszcze ani jednego - także ambasadorom, którzy służyli podczas 8 lat PiS-u - zaznaczył Sikorski.
„Chyba nie o mnie chodzi”
Przyzna pan, że MSZ nie jest nadmiernie dyskryminowany, bo pan prezydent nie podpisuje także wniosków w innych ministerstwach. Więc to chyba nie o mnie chodzi, tylko chodzi o to, że pan prezydent próbuje ustanowić ustrój prezydencki, nie mając większości na zmianę konstytucji - ocenił nasz gość.
Radosław Sikorski zapewniał, że w każdej sprawie jest zawsze chętny do dialogu.
„Jak już mówiłem, MSZ rozmawia także z Koreą Północną i Iranem, więc oczywiście także z Pałacem Prezydenckim” - powiedział szef MSZ.
„Nadal dotrzymuję słowa prezydentowi Dudzie, chociaż nie muszę”
Przypominam, ja dotrzymałem słowa prezydentowi Dudzie i nadal dotrzymuję, mimo że już nie muszę - i w wielu placówkach są jeszcze jego ludzie: Watykan, Pekin, Bukareszt, Nowy Jork - ważne placówki. Tam, gdzie byli sprawni dyplomaci, służą do pięciu lat - zaznaczył szef polskiej dyplomacji.
Zdaniem Sikorskiego Pałac Prezydencki nie bierze też pod uwagę, że publiczne rozmawianie o sprawach personalnych „utrudnia pracę naszym przedstawicielom, a powinno być wspólną troską, żeby polska dyplomacja była skuteczna".
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Prezydent nadal będzie odrzucał wnioski ambasadorskie, pogłębiając spór z rządem.
Likely · Within months
Dojdzie do kompromisu w sprawie nominacji ambasadorskich.
Possible · Within months
Open Questions
- Kiedy zostaną podpisane wnioski ambasadorskie?
- Jakie będą dalsze kroki w sporze prezydenta z rządem?






