
26-letni sprawca aresztowany na trzy miesiące; miasto zapowiada montaż progów zwalniających
AI-generated summary
Na ulicy, gdzie doszło do wypadku, obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. W ciągu ostatnich pięciu lat w tym rejonie nie odnotowano poważnych zdarzeń drogowych.
W sobotę na krakowskim Zabłociu doszło do tragicznego wypadku. W wyniku potrącenia przez samochód zginęli rodzice ośmiomiesięcznego chłopca. Dziecko w stanie ciężkim trafiło do szpitala.
Sprawcą wypadku jest 26-letni Hubert B., który według ustaleń śledczych prowadził samochód z nadmierną prędkością. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w rodzinę znajdującą się na chodniku.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, Volkswagen Golf poruszał się z prędkością około 70 km/h, czyli ponad dwukrotnie większą niż dopuszczalna na tym obszarze. Na ulicy, gdzie doszło do tragedii, obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.
Wczoraj Hubert B. usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Trafił na trzy miesiące do aresztu.
Wizja lokalna
Jak informuje reporter RMF FM Paweł Konieczny, dzisiaj w rejonie ul. Solnej i Nadwiślańskiej odbyła się wizja lokalna z udziałem służb miejskich.
Podjęto decyzję, że już w najbliższych dniach mają pojawić się tam progi zwalniające i szykany, a w dłuższej perspektywie planowana jest także asfaltowa nakładka.
Pełniący obowiązki prezydenta miasta Stanisław Kracik podkreśla, że działania są odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców i mają zapobiec kolejnym tragediom.
„Nie wiem, czy sama nakładka będzie panaceum na to, żeby ktoś nie brał rozwodu ze zdrowym rozsądkiem. To jest reakcja na to, co się zdarzyło. Bo ja nie chcę być złym prorokiem, ale państwo znacie to przysłowie, że nieszczęścia chodzą parami. Wolałbym, żeby się to przysłowie tam nie sprawdziło. I dlatego też uważam, że trzeba po prostu ten próg, mimo że do tej pory nie było ku temu powodu, jednak trzeba go zamontować” – mówił podczas briefingu Stanisław Kracik.
Kracik zaznaczył, że na Zabłociu doszło do „tragedii, którą jesteśmy wszyscy poruszeni, ale nie było tam zaniedbań ze strony miasta”.
„Trochę z pola widzenie ucieka nam sprawca, a koncentrujemy się na odcinku drogi, dzisiejsza wizja lokalna z udziałem m.in. policji potwierdza, że oznakowania tam są prawidłowe, nie bardzo jest tam miejsca, poza ewentualnym progiem zwalniającym na jakąkolwiek ingerencję, która broniłaby się z punktu widzenia zarówno przepisów jak i potrzeb” – mówił Kracik.
„Ta tragedia ma swojego sprawcę i fakt, że nie przyznaje się on do winy, bo winna jest nawierzchnia drogi, chyba świadczy jak najgorzej o tym młodym człowieku” – podkreślił Kracik.
Dodał, że w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie każdego dnia przejeżdżają tysiące samochodów, a w ciągu ostatnich pięciu lat nie doszło tam do żadnego większego zdarzenia drogowego.
Mieszkańcy jednak oczekują zmian
Tragiczne wydarzenia z minionego weekendu wstrząsnęły lokalną społecznością.
Mieszkańcy od dawna apelowali o poprawę bezpieczeństwa na ul. Solnej, wskazując na zbyt szybką jazdę kierowców i brak odpowiednich zabezpieczeń.
AI outlook — possibilities, not facts
Montaż progów zwalniających na ulicach Solnej i Nadwiślańskiej.
Very likely · Within days

8-letnia dziewczynka zadzwoniła na numer alarmowy, zgłaszając, że jej matka prowadzi samochód pod wpływem alkoholu, jadąc zygzakiem. Dzięki utrzymaniu kontaktu z operatorem, policja w Lembruch zdołała zatrzymać 40-latkę, u której stwierdzono 1,91 promila alkoholu.

Policja zatrzymała trzech podejrzanych w związku z udaremnionym atakiem na fabrykę dronów we wschodniej Słowacji. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiały zapalające oraz plan ataku. W zakładzie miało przebywać około 70 osób, nikt nie ucierpiał.

Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód skierowała akt oskarżenia przeciwko 60-letniej nauczycielce, która sprawowała opiekę nad uczniami szkoły podstawowej w stanie nietrzeźwości. Kobieta miała 0,82 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

We wtorek nad ranem na drodze S8 w pobliżu Czerniewic doszło do tragicznego wypadku. Kierujący ciągnikiem siodłowym uderzył w stojące na poboczu pojazdy, w wyniku czego zginęły dwie osoby, a jedna została ranna. Trasa w kierunku Wrocławia jest zablokowana.

W wyniku cyberataku na firmę MyDr doszło do wycieku danych medycznych. Szef spółki, Piotr Miluski, przeprosił za incydent. Śledztwo prowadzi CBZC, a UODO zapowiedział kontrolę. Resort zdrowia zapewnia, że centralne systemy e-zdrowia pozostają bezpieczne.

Policja w Markach zatrzymała 29-letniego kierowcę, który przekroczył prędkość, uciekał przed policją, łamał przepisy ruchu drogowego i prowadził pojazd pod wpływem alkoholu.