Breaking
TRBreaking news... Critical development in the Sarıgül investigation: A trustee was appointed to Şişli Vocational School, and a detention order was issued for 11 people!TRLast minute earthquakes! Was there an earthquake? Where and when did the earthquake occur on November 6, 2026?ITTokyo stock market collapses, Nikkei over -5%TRWill there be a discount on gasoline and diesel? What are the fuel prices on October 6? What are the current fuel prices?CNCold air "relay" hits, widespread rain and snow in central and eastern ChinaCNLINE’s anti-noisy tool in the middle of the night will be charged! Silent messages are free for only 10 daysPLHope for sun, but also frosts and thick fog. What's the weather like for the weekend?DEMarket report: Election euphoria turns into election hangoverTRThe elections hit artificial intelligence. Shares of giant technology companies crashedUKWho am I? Plus today's other quizzesTRBreaking news... Critical development in the Sarıgül investigation: A trustee was appointed to Şişli Vocational School, and a detention order was issued for 11 people!TRLast minute earthquakes! Was there an earthquake? Where and when did the earthquake occur on November 6, 2026?ITTokyo stock market collapses, Nikkei over -5%TRWill there be a discount on gasoline and diesel? What are the fuel prices on October 6? What are the current fuel prices?CNCold air "relay" hits, widespread rain and snow in central and eastern ChinaCNLINE’s anti-noisy tool in the middle of the night will be charged! Silent messages are free for only 10 daysPLHope for sun, but also frosts and thick fog. What's the weather like for the weekend?DEMarket report: Election euphoria turns into election hangoverTRThe elections hit artificial intelligence. Shares of giant technology companies crashedUKWho am I? Plus today's other quizzes
BackTrump przegrał wybory. Czy republikanie zaczną się od niego odsuwać? Rusza gra o Biały Dom
Trump przegrał wybory. Czy republikanie zaczną się od niego odsuwać? Rusza gra o Biały Dom
Developing
RMF241 hour agoPolitics6 min read

Trump przegrał wybory. Czy republikanie zaczną się od niego odsuwać? Rusza gra o Biały Dom

Wiceprezydent USA publicznie krytykuje decyzję o konflikcie z Iranem, podczas gdy Trump broni swojej polityki. W Partii Republikańskiej nasila się dyskusja o kandydacie na prezydenta w 2028 roku.

Quick Look

  • Zaledwie kilkanaście godzin po wyborach wiceprezydent J.D.
  • Vance napisał, że powodem porażki republikanów jest wojna z Iranem.
  • Donald Trump nie zaprzecza politycznym kosztom konfliktu, ale broni swojej decyzji.

AI-generated summary

Why It Matters

Artykuł opisuje sytuację w Partii Republikańskiej po wyborczej porażce. Wiceprezydent J.D. Vance publicznie obwinia wojnę z Iranem za porażkę, podczas gdy prezydent Donald Trump broni swojej decyzji. Trump nie może kandydować na trzecią kadencję, co nasila dyskusję o jego następcy. Wymieniani są J.D. Vance, Marco Rubio i Ron DeSantis. Republikanie stracili kontrolę nad obiema izbami Kongresu, co osłabia pozycję prezydenta.

Font size

Zaledwie kilkanaście godzin po wyborach wiceprezydent J.D. Vance opublikował wpis, który odbił się szerokim echem w amerykańskich mediach. Napisał wprost: „Powodem naszej porażki jest wojna”. Chodzi oczywiście o wojnę z Iranem. To niezwykle mocne słowa, bo wypowiada je nie polityczny przeciwnik Donalda Trumpa, nie demokrata, ale jego własny wiceprezydent. Człowiek, który zasiada z nim w Białym Domu i który swoją obecną pozycję polityczną w ogromnym stopniu zawdzięcza właśnie Trumpowi.

Vance przekonuje, że wielu Amerykanów, którzy jeszcze dwa lata temu głosowali na republikański duet Trump–Vance, tym razem poparło demokratów.

Nie dlatego, że nagle zmienili wszystkie swoje poglądy, ale dlatego, że są rozczarowani. Chcieli zakończenia wojny, niższych kosztów życia, większego skupienia na problemach Amerykanów i zmiany podejścia do relacji z Izraelem. To właśnie te oczekiwania wiceprezydent wskazał jako powody wyborczego buntu. Teraz najciekawsze. Donald Trump nie zaprzecza, że wojna z Iranem zaszkodziła republikanom. Przyznaje, że konflikt doprowadził do wzrostu cen paliw, co mogło wpłynąć na decyzje wyborców, ale jednocześnie broni swojej polityki.

W rozmowie z „Wall Street Journal” powiedział, że zrobił to, co należało zrobić, i podjąłby taką samą decyzję ponownie. Mamy więc dwóch najważniejszych polityków amerykańskiej administracji, którzy dostrzegają polityczne koszty wojny, ale wyciągają z tego różne wnioski. Trump mówi: decyzja była słuszna. Vance mówi: ta decyzja kosztowała nas wybory. Czy to początek konfliktu? Jeszcze niekoniecznie.

Vance nie wypowiedział wojny Trumpowi, nie zerwał z nim politycznie i nie ogłosił, że odrzuca całą politykę obecnej administracji. Ale coś się zmienia.

Reuters, Associated Press i Axios zwracają uwagę, że wiceprezydent zaczyna publicznie zaznaczać własne stanowisko, a w amerykańskiej polityce takie różnice mogą nabierać szczególnego znaczenia, gdy zbliża się walka o prezydenturę. Bo J.D. Vance ma problem. Jeśli za dwa lata będzie chciał zostać prezydentem, będzie musiał przekonać Amerykanów, że potrafi samodzielnie kierować krajem. Nie wystarczy powiedzieć, że przez cztery lata był lojalnym zastępcą Donalda Trumpa. Zwłaszcza jeśli wyborcy będą pamiętać, że to właśnie politykę tej administracji odrzucili w wyborach do Kongresu.

Z drugiej strony Vance nie może po prostu odciąć się od Trumpa. To przecież Trump uczynił go swoim kandydatem na wiceprezydenta. To dzięki niemu Vance znalazł się w centrum amerykańskiej polityki. A miliony republikańskich wyborców nadal identyfikują się przede wszystkim z Donaldem Trumpem. Tu zaczyna się polityczna łamigłówka. Jak powiedzieć wyborcom: jestem kontynuatorem polityki Trumpa, ale nie powtarzajcie wobec mnie zarzutów, które kierujecie pod jego adresem? Jak zachować poparcie ruchu MAGA, a jednocześnie przekonać tych, którzy odwrócili się od republikanów?

Zresztą pytanie, czy ruch MAGA w tej formule przetrwa? To może być jedno z najważniejszych pytań nadchodzących miesięcy. Nie tylko Vance będzie musiał na nie odpowiedzieć, bo w tej politycznej układance pojawia się również Marco Rubio. Obecny sekretarz stanu, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków republikańskich, od dawna wymieniany jest jako potencjalny kandydat na prezydenta. Przypomnę ciekawą scenę z końcówki kampanii wyborczej. Donald Trump występował na wiecu w Corpus Christi w Teksasie. Nagle zaprosił na scenę Marco Rubio.

Mówił o jego popularności, a zgromadzeni zaczęli skandować nazwisko sekretarza stanu. To nie było oficjalne wskazanie następcy, ale był to kolejny moment, w którym Trump publicznie eksponował Rubio. Zresztą prezydent od miesięcy podsyca spekulacje dotyczące swoich potencjalnych następców. Raz chwali Vance'a, innym razem Rubio. Mówił nawet, że wspólny start obu polityków byłby bardzo trudny do pokonania. Tyle że nie wskazał jednoznacznie, który z nich miałby ubiegać się o prezydenturę.

Co więcej, już po wyborczej porażce republikanów Trump został zapytany, czy rozmawiał z Vance'em o wyborach w 2028 roku. Odpowiedział, że rozmawiają o wielu sprawach, ale nie wiadomo jeszcze, kto wystartuje. Dodał nawet, że być może Vance w ogóle nie będzie kandydował. To ważne zastrzeżenie. Trump nie powiedział, że Vance nie ma szans wygrać. Powiedział jedynie, że nie wiadomo, czy wystartuje. Ale politycznie taka wypowiedź pokazuje jedno: wiceprezydent nie otrzymał jeszcze publicznej gwarancji, że zostanie namaszczony na następcę.

Rubio również ma własne polityczne ambicje i doświadczenie. W 2016 roku sam walczył o republikańską nominację prezydencką. Ostatecznie przegrał z Trumpem. Dziś jest jednym z najważniejszych członków jego administracji. Oczywiście nie można wykluczyć, że Rubio poprze Vance'a, zamiast z nim rywalizować. Sam wcześniej mówił o takiej możliwości. Ale dopóki nie ma oficjalnych deklaracji, nie można uznać tej sprawy za rozstrzygniętą.

Jest jeszcze trzeci polityk, którego nie wolno pomijać. Ron DeSantis. Ustępujący gubernator Florydy, były rywal Donalda Trumpa w republikańskich prawyborach, który po ostatnich wyborach użył wyjątkowo ostrych słów. Mówił o porażce bliskiej politycznej zagładzie republikanów w niektórych częściach kraju. O wynikach, których konsekwencje partia może odczuwać przez wiele lat. DeSantis ma powód, by zabierać głos.

Floryda pozostaje jednym z miejsc, w których republikanie mogą wskazywać na swoje sukcesy, a gubernator może próbować przekonywać partyjnych działaczy, że jego sposób prowadzenia polityki przynosi lepsze rezultaty niż strategia przyjęta na szczeblu ogólnokrajowym.

Nie wiemy, czy DeSantis ponownie wystartuje w prawyborach prezydenckich, ale już raz próbował. Ma rozpoznawalne nazwisko, doświadczenie i własne polityczne zaplecze, a po takiej porażce Republikanów mogą pojawić się w partii głosy, że potrzebny jest nie tylko nowy kandydat, ale także nowy sposób prowadzenia kampanii. Tu dochodzimy do Donalda Trumpa.

W amerykańskiej polityce istnieje określenie „lame duck”, czyli dosłownie „kulawa kaczka”. Używa się go wobec polityka, którego wpływy słabną, szczególnie wtedy, gdy zbliża się koniec jego urzędowania i wiadomo, że nie będzie ponownie ubiegał się o to samo stanowisko.

To już ostatnia kadencja Trumpa

Donald Trump nie może kandydować na trzecią kadencję prezydencką. Zgodnie z amerykańską konstytucją obecna jest jego ostatnią. Teraz jego partia straciła kontrolę nad obiema izbami Kongresu. To oznacza, że Trump będzie miał znacznie trudniejsze warunki do realizowania swojego programu. Demokraci uzyskają większe możliwości blokowania jego inicjatyw, kontrolowania administracji i prowadzenia dochodzeń, ale jest jeszcze drugi wymiar tego zjawiska.

Republikańscy politycy zaczynają myśleć o własnej przyszłości. O kolejnych wyborach do Kongresu. O wyborach gubernatorskich. O prawyborach prezydenckich. O tym, czy za dwa lata nazwisko Trumpa będzie dla nich politycznym atutem, czy obciążeniem. I być może coraz częściej będziemy obserwować sytuacje, w których politycy nadal będą deklarować lojalność wobec prezydenta, ale jednocześnie zaczną zaznaczać, że w pewnych sprawach mają inne zdanie. Nie musi to oznaczać otwartego buntu.

Czasami w amerykańskiej polityce dystansowanie się od prezydenta zaczyna się od jednego zdania. Od krytyki konkretnej decyzji. Od stwierdzenia, że wyborcy oczekiwali czegoś innego. Dokładnie tak, jak teraz w przypadku J.D. Vance'a i wojny z Iranem.

Oczywiście Trump nadal ma ogromne wpływy w Partii Republikańskiej. Nie stracił ich automatycznie wraz z wyborczą porażką. Nadal jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, nadal dysponuje potężnym politycznym zapleczem i nadal może wpływać na kariery republikańskich polityków. Nie należy więc mylić początku dyskusji o następcy z końcem politycznej dominacji Trumpa, ale zegar już tyka. Za dwa lata Amerykanie wybiorą nowego prezydenta, a znacznie wcześniej ruszy kampania przed prawyborami.

Kto przejmie dziedzictwo Trumpa?

Można się spodziewać, że mniej więcej za rok o tej porze będziemy już wiedzieć znacznie więcej o tym, kto zamierza ubiegać się o republikańską nominację. Niektórzy potencjalni kandydaci będą budować swoje struktury, zdobywać poparcie darczyńców, odwiedzać stany, w których rozpoczyna się głosowanie w prawyborach, i sprawdzać, jak reagują na nich wyborcy. A Donald Trump? Tu pojawia się jeszcze jeden interesujący element.

Trump przez lata budował swoją pozycję jako centralna postać Partii Republikańskiej. To wokół niego koncentrowały się kampanie, spory i polityczne emocje. Wskazanie następcy oznaczałoby jednak, że uwaga zacznie stopniowo przesuwać się na kogoś innego.

Czy Trump będzie chciał już teraz oddać komuś część politycznej sceny? Czy zdecyduje się poprzeć jednego kandydata, czy raczej pozwoli kilku politykom zabiegać o jego względy? Tego jeszcze nie wiemy. Wiemy natomiast, że po wyborczej porażce republikanów pytanie o przyszłość partii stało się znacznie pilniejsze. Walka o rok 2028 nie będzie dotyczyła wyłącznie tego, kto zastąpi Donalda Trumpa w Białym Domu. Będzie także sporem o to, czym ma być Partia Republikańska po Trumpie. Czy ma kontynuować jego politykę niemal bez zmian? Czy ma powrócić do bardziej tradycyjnego republikanizmu? Czy może zachować hasło „America First”, ale inaczej prowadzić politykę zagraniczną, szczególnie wobec Iranu i Izraela? I wreszcie: czy republikanie uznają, że przegrali dlatego, że odeszli od obietnic Trumpa, czy dlatego, że zbyt mocno związali swoją przyszłość z jego decyzjami?

Odpowiedzi na te pytania mogą podzielić partię znacznie bardziej niż dzisiejsze deklaracje. Jeszcze kilka dni temu najważniejsze pytanie brzmiało: jak wielka będzie porażka republikanów? Dzisiaj pojawia się nowe. Kto wyprowadzi ich z tej porażki i kto przejmie polityczne dziedzictwo Donalda Trumpa. J.D. Vance? Marco Rubio? Ron DeSantis? A może ktoś, o kim dziś mówi się znacznie mniej?

What to Watch

AI outlook — possibilities, not facts

  • W ciągu najbliższych miesięcy nasili się dyskusja w Partii Republikańskiej o kandydacie na prezydenta w 2028 roku.

    Very likely · Within months

  • J.D. Vance, Marco Rubio i Ron DeSantis będą budować swoje struktury i zdobywać poparcie darczyńców.

    Likely · Within months

  • Donald Trump nie ogłosi jednoznacznie swojego następcy w najbliższym czasie.

    Likely · Within months

Open Questions

  • Kto zostanie oficjalnym kandydatem Partii Republikańskiej na prezydenta w 2028 roku?
  • Czy J.D. Vance zdecyduje się startować w wyborach prezydenckich?
  • Czy Donald Trump poprze jednego z potencjalnych następców, czy pozwoli na rywalizację?
  • Jaka będzie przyszła polityka zagraniczna Partii Republikańskiej wobec Iranu i Izraela?

Related Topics

This article was originally published by RMF24.

Related Stories

The Israel lobby has spent millions, but with little effect. Data after the midterm elections
Developing·

The Israel lobby has spent millions, but with little effect. Data after the midterm elections

AIPAC and affiliates spent approximately $55 million on losing campaigns, including $32 million against Abdul El-Sayed, who nevertheless won the Michigan election and became the first Muslim to serve in the U.S. Senate. The effectiveness of the organization dropped from 87%. in 2024 to approximately 34 percent in this year's elections. AIPAC announced the end of formal support for specific candidates.

RMF24
2 min read
Who will join the government after the Tusk-Hołownia talks? RMF FM arrangements
Developing·

Who will join the government after the Tusk-Hołownia talks? RMF FM arrangements

Prime Minister Donald Tusk met with the Deputy Speaker of the Sejm, Szymon Hołownia, after the resignation of Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Poland 2050 lost the position of head of the Ministry of Funds, which is to be taken over by Anna Bartol after being sworn in by President Karol Nawrocki. MPs Łukasz Osmalak and Bartosz Romowicz are to become the new deputy ministers of the group, and the official signing of the nominations is planned for the second half of November.

RMF24
1 min read
Pete Hegseth and Marco Rubio leaving Trump? The White House dispels doubts
Developing·

Pete Hegseth and Marco Rubio leaving Trump? The White House dispels doubts

The White House and the State Department have described reports of Secretary of State Marco Rubi's possible departure as "fake news." Rubio assured that he intends to work for Donald Trump until the end of his term. Meanwhile, Defense Secretary Pete Hegseth is under pressure after the Republicans' electoral defeat, and Congressman Thomas Massie announces impeachment proceedings. Trump defends Hegseth, calling his work fantastic. Reports also point to possible changes in military leadership, including General Dan Caine and Admiral Brad Cooper.

RMF24
3 min read
Kierwiński: This is the third attempt at appeal, recognition of my hard work
Developing·

Kierwiński: This is the third attempt at appeal, recognition of my hard work

The Sejm rejected the Law and Justice party's motion to express a vote of no confidence in the head of the Ministry of Interior and Administration, Marcin Kierwiński. The motion received a negative opinion from 21 MPs, 12 were against and no one abstained from voting. MP Kierwiński commented on the decision as recognition of his hard work in cleaning up the mess in the Ministry of Internal Security.

RMF24
2 min read
End of the alliance without questions? US politicians are starting to speak with one voice regarding Israel
Developing·

End of the alliance without questions? US politicians are starting to speak with one voice regarding Israel

The daily reports that the demand for a change in approach to Israel unites politicians with different views, including Republican Vice President J.D. Vance and Democratic Senator-elect Abdul El-Sayed. Vance criticized the policy towards Israel and the war with Iran, while The Washington Post assessed that such harsh criticism from leading Republicans had not occurred since 1991.

RMF24
2 min read
More on this topicJ.D. Vance