„Życie jest za drogie!” Olbrzymie protesty we Włoszech i Portugalii
Quick Look
- W Mediolanie doszło do gwałtownych starć demonstrantów z policją podczas protestu przeciwko drożyźnie – użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych, doszło do zniszczeń mienia i rannych funkcjonariuszy oraz protestujących.
- Podobne incydenty miały miejsce w Bolonii i Turynie.
- Premier Giorgia Meloni skrytykowała przemoc, podczas gdy burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala zrozumiał przyczyny protestu, ale potępił ataki na służby.
AI-generated summary
Why It Matters
Protesty we Włoszech i Portugalii były związane z rosnącymi kosztami życia, w tym wysokimi cenami wynajmu, żywności i paliw. W Portugalii ceny żywności i paliw wzrosły średnio o 15 proc. w ciągu ostatniego roku, a wynajem mieszkań podrożał o ponad 10 proc., szczególnie w Lizbonie i Porto.
Starcia podczas demonstracji we Włoszech. Zamieszki w centrum Mediolanu
W Mediolanie doszło do gwałtownych starć uczestników protestu z policją. Najpoważniejsze zajścia miały miejsce w sobotę w rejonie placu Katedralnego w Mediolanie. Po rozwiązaniu pochodu w okolicach Piazza Cordusio kilkuset uczestników miało podzielić się na mniejsze grupy i zgromadzić przed katedrą.
Według relacji ANSA policja użyła gazu łzawiącego i odparła protestujących, gdy w jej stronę poleciały barierki, kamienie oraz petardy. Demonstranci mieli też uszkodzić i splądrować samochód karabinierów, a także zniszczyć kilka policyjnych pojazdów.
W centrum miasta powstały prowizoryczne barykady. Podpalono również stos złożony m.in. ze stolików z lokali gastronomicznych. Ogień ugaszono przy użyciu armatki wodnej.
Włoska agencja podała, że w związku z zamieszkami zatrzymano i wylegitymowano część osób. Według informacji publikowanych przez ANSA rannych zostało co najmniej czterech funkcjonariuszy oraz 20 uczestników protestu. Kilka osób przewieziono do szpitala.
Uszkodzone zostały m.in. przystanki komunikacji miejskiej i witryny budynków. ANSA informowała również o splądrowaniu sklepów.
Do starć doszło także przed dworcem kolejowym w Bolonii. Jak podaje ANSA, zamaskowani młodzi ludzie rzucali kamieniami i innymi przedmiotami w stronę służb. Policja wykorzystała armatki wodne i gaz łzawiący. Protest przeniósł się z placu przed stacją w kierunku pobliskich ulic.
W Turynie podczas demonstracji przeciwko rosnącym kosztom życia doszło do napięć, również między samymi uczestnikami pochodu. Organizatorzy mieli apelować do części młodych osób o zdjęcie kapturów i niezasłanianie twarzy. W stronę policjantów rzucano butelkami.
Meloni krytykuje demonstracje
Premier Włoch Giorgia Meloni napisała w mediach społecznościowych, że prawo do manifestowania poglądów nie oznacza przyzwolenia na „pustoszenie miast”. Wezwała opozycję do jasnego potępienia przemocy.
Każda powściągliwość wobec przemocy ulicznej staje się jej usprawiedliwieniem. Milczenie jest nie do przyjęcia – oświadczyła szefowa włoskiego rządu.
Burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala zaznaczył z kolei, że przyczyny protestu można zrozumieć, jednak ataki na funkcjonariuszy oraz zniszczenia w mieście są nieuzasadnione.
W Rzymie odbyła się natomiast pokojowa manifestacja zorganizowana przez centralę związkową CGIL pod hasłem dotyczącym pracy, pokoju, środowiska, opieki społecznej i konstytucji. Jej lider Maurizio Landini zapowiedział strajk generalny na 20 listopada.
Protesty przeciwko drożyźnie w Portugalii. Tysiące osób na ulicach
Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało także w sobotę w największych portugalskich miastach przeciwko rosnącym kosztom życia. Demonstranci wskazywali przede wszystkim na wysokie ceny wynajmu mieszkań, żywności i paliw.
Najliczniejszy protest odbył się po południu w centrum Lizbony. Zorganizowała go największa centrala związkowa w Portugalii – CGTP. Według organizatorów w demonstracji uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.
„Życie jest za drogie!” – skandowali uczestnicy. Wśród haseł pojawiały się też wezwania do podwyżek wynagrodzeń i „sprawiedliwych płac dla wszystkich”.
Mniejsze manifestacje, z udziałem kilku tysięcy osób, przeprowadzono również w Porto, Coimbrze oraz Funchal na Maderze.
Wieczorem demonstranci zaczęli rozbijać namioty na placu Rossio w Lizbonie oraz na placu Jana I Dobrego w Porto. Policja przekazała, że uczestnicy protestów nie otrzymali zgody na tworzenie w tych miejscach koczowisk.
W Porto protest trwa już od ponad tygodnia. W czwartek funkcjonariusze usunęli namioty z zajmowanego przez manifestantów placu. Podczas konfrontacji z policją rannych zostało około 40 osób.
Uczestnicy sobotnich demonstracji w Lizbonie i Porto domagali się także zaprzestania stosowania przemocy wobec protestujących.
W ciągu ostatniego roku ceny żywności oraz paliw w Portugalii wzrosły średnio o 15 proc. W przekazanych informacjach wskazano, że główną przyczyną był kryzys na Bliskim Wschodzie.
O ponad 10 proc. podrożał również wynajem mieszkań. Najwyższe stawki obowiązują w Lizbonie i Porto. Średnia cena wynajmu metra kwadratowego mieszkania w tych miastach wynosi od 18 do 25 euro.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Włosi związkowi zawodowi przeprowadzą strajk generalny 20 listopada w odpowiedzi na rosnące koszty życia i niezadowolenie z polityki rządowej.
Likely · Within weeks
W Portugalii mogą zostać wprowadzone tymczasowe środki ograniczające wynajem krótkoterminowy lub zwiększające kontrolę nad cenami wynajmu w odpowiedzi na presję protestującą.
Possible · Within months
Open Questions
- Czy zostaną podjęte dalsze kroki prawne wobec osób odpowiedzialnych za zniszczenia podczas zamieszek we Włoszech?
- Jakie konkretne środki rządowe mogą zostać wprowadzone w odpowiedzi na protesty przeciwko drożyźnie w Portugalii?
- Czy planowany strajk generalny we Włoszech 20 listopada rzeczywiście dojdzie do skutku i jakie będzie jego poparcie?







