
AI-generated summary
Gangi kontrolują około 70 proc. obszaru stolicy Haiti, Port-au-Prince. Przemoc gangów paraliżuje kraj od 2018 roku, prowadząc do masowych przesiedleń ludności.
Burmistrz Kenscoff Jean Massillon przekazał, że uzbrojeni napastnicy wkroczyli do miejscowości późnym wieczorem w niedzielę. Mieli zabijać przypadkowych mieszkańców i podpalać ich domy.
Gangsterzy spalili również jeden z kościołów. Lokalne organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka informują ponadto o masowych zabójstwach, gwałtach i uprowadzeniach.
Nie można ustalić ostatecznej liczby ofiar śmiertelnych z powodu utrudnień w dostępie i komunikacji - zaznaczył Jean Massillon. Jak dodał, nieustalona jeszcze liczba osób jest uznawana za zaginione.
Podejrzenia padają na Viv Ansanm
Według władz Kenscoff za atakiem stoi gang Viv Ansanm. Amerykańska administracja uznała tę grupę w ubiegłym roku za zagraniczną organizację terrorystyczną.
O komentarz został poproszony rzecznik wspieranych przez ONZ międzynarodowych Sił Zwalczania Gangów (GSF), jednak - jak podała agencja AP - nie udzielił jeszcze odpowiedzi.
Międzynarodowe siły policyjne stacjonują na Haiti od późnej jesieni ubiegłego roku. Mają wspierać miejscowe służby w walce z gangami. W tym czasie w atakach zginęło co najmniej trzech kenijskich policjantów uczestniczących w misji.
Gangi kontrolują znaczną część stolicy
Grupy przestępcze są szacunkowo w stanie kontrolować około 70 proc. obszaru Port-au-Prince. Dane ONZ wskazują, że w pierwszej połowie tego roku w atakach gangów zginęło ponad 3,1 tys. osób, a blisko 1,2 tys. zostało rannych.
W całym 2025 roku przemoc gangów pochłonęła na Haiti ponad 5,6 tys. ofiar śmiertelnych. Ponad 2,2 tys. osób odniosło obrażenia, a blisko 1,5 tys. zostało porwanych.
Terror gangów, który paraliżuje Haiti od 2018 roku, doprowadził też do rekordowych przesiedleń. Swoje domy w różnych częściach kraju musiało opuścić około 1,5 mln ludzi.

W ośrodku dla migrantów w Sintiki koło Serres wybuchły zamieszki. Grupa osób zniszczyła ogrodzenie i zaatakowała funkcjonariuszy, powodując znaczne szkody w infrastrukturze. Policja zatrzymała dziesięć osób, trwa weryfikacja liczby przebywających w obiekcie.

Trzy najciężej ranne osoby z wypadku polskiego autokaru na Węgrzech pozostaną w tamtejszych szpitalach. Polski rząd wstrzymał transport do czasu poprawy stanu zdrowia pacjentów. Wcześniej do kraju przetransportowano 35 poszkodowanych.

Władimir Putin zapowiedział odwet za ukraińskie ataki dronów na rosyjską infrastrukturę gospodarczą. W ostatnich uderzeniach na cele w Rosji i na okupowanych terenach Ukrainy zginęło co najmniej sześć osób, w tym dzieci.

Silne trzęsienie ziemi w prefekturze Ibaraki spowodowało obrażenia u 38 osób w regionie Tokio i okolicznych prefekturach. Wstrząsy zakłóciły transport kolejowy i dostawy prądu, jednak elektrownie jądrowe pozostały bezpieczne. Rząd powołał zespół ds. oceny szkód.

Bojownicy ugrupowania Lakurawa dokonali masakry i porwań mieszkańców wiosek Dikera i Binzi w Nigerii. Do starć doszło również z konkurencyjną grupą Mahmuda. Dokładna liczba ofiar pozostaje nieznana.

Ambasada Izraela w Warszawie poinformowała, że atak na konwój World Central Kitchen, w którym zginął Polak Damian Soból, był wynikiem błędnej identyfikacji. Izraelskie wojsko nie dopatrzyło się znamion przestępstwa, co spotkało się z krytyką polskiego MSZ.