Ceny ropy lekko spadają, ale sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta
Zamknięcie kluczowego ropociągu w Arabii Saudyjskiej i ataki Huti budzą obawy o dalszą eskalację i wzrost cen paliw.
Quick Look
- Ceny ropy na światowych rynkach nieco spadły, jednak analitycy ostrzegają przed ryzykiem dalszej eskalacji.
- Zamknięcie strategicznego ropociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej oraz blokada szlaków morskich potęgują obawy o dostawy surowca.
AI-generated summary
Why It Matters
Wojna USA i Izraela z Iranem wybuchła 28 lutego. Konflikt na Bliskim Wschodzie powoduje poważne zakłócenia w dostawach nośników energii.
„Dalsza eskalacja może szybko wywrzeć presję na wzrosty cen”
Ceny ropy zaczęły spadać. 104,71 dol. (niżej o 1,06 proc.) kosztuje baryłka West Texas Intermediate w dostawach na X na NYMEX w Nowym Jorku. Z kolei ropa Brent na ICE na XI jest wyceniana po 108,07 dol. za baryłkę, niżej o 0,63 proc.
Przypomnijmy, przed 28 lutego, gdy wybuchła wojna USA i Izraela z Iranem, ropa Brent kosztowała ok. 72 dolarów za baryłkę, a w szczycie konfliktu, pod koniec kwietnia, przekroczyła 126 dolarów.
Inwestorów nieco uspokoiły dane o solidnym wzroście amerykańskich zapasów surowca. Choć analitycy oceniają, że wzrosty cen ropy w poprzednich dniach w reakcji na zakłócenia w dostawach surowca z Bliskiego Wschodu wydają się przesadzone, zachowują ostrożność w ocenach sytuacji. Nie wiadomo bowiem, jak długo utrzymają się spadki cen ropy, bo sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje nadal napięta.
Na razie traktowałbym to jako chwilę wytchnienia na rynkach ropy, a nie wyraźną zmianę – powiedziała Charu Chanana, główna strateg ds. inwestycji w Saxo Markets. Jak podkreśliła, „ryzyko nadal pozostaje poważne”.
Jakakolwiek dalsza eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie lub przedłużające się przerwy w dostawach nośników energii z regionu mogą szybko wywrzeć presję na wzrosty cen – dodała.
Zamknięto kluczowy ropociąg. To alternatywa przy zablokowanej cieśninie Ormuz
Maklerzy podają, że nie można wykluczyć, że ropa Brent osiągnie cenę nawet 150 dol. za baryłkę. Sytuacja podażowa na rynkach ropy mocno się bowiem skomplikowała, gdy Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej informowało w piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. Transportuje on 4–5 proc. światowej podaży surowca. Był to efekt ataków, do których doszło w ub. czwartek w rejonie Rijadu i Medyny.
Zamknięty ropociąg przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód i w ostatnich miesiącach stał się alternatywą dla tego kraju w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz, którą przed wojną transportowano około jednej piątej światowego handlu ropą i skroplonego gazu ziemnego (LNG). Zamknięcie magistrali pozbawiło Arabię Saudyjską możliwości przekierowania eksportu ropy z Zatoki Perskiej nad Morze Czerwone, z pominięciem cieśniny Ormuz. To właśnie tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.
Na razie nie jest jasne, kiedy zostanie uruchomiony ropociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej. Tymczasem sekretarz energii USA Chris Wright powiedział w CNBC, że przerwa w dostawach „będzie liczona w dniach”. Wcześniej agencja Associated Press podawała jednak, że rurociąg może być wyłączony przez kilka tygodni. To może oznaczać, że na rynku zabraknie nawet kilku milionów baryłek ropy dziennie.
Tymczasem ruch przez cieśninę Ormuz pozostaje ograniczony z powodu irańskich ataków na statki i zagrożenia minami, a żeglugę na Morzu Czerwonym utrudniają ataki proirańskich rebeliantów Huti z Jemenu. W efekcie rosną ceny ropy i frachtu, zwiększając ryzyko ponownego wzrostu inflacji w wielu krajach na świecie.
Kolejna strategiczna cieśnina zagrożona?
Wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti poinformowali w poniedziałek, że wystrzelili dziesiątki pocisków balistycznych i dronów na bazę wojskową w Chamis Muszajt na południu Arabii Saudyjskiej. Dodali, że wojska saudyjskie przeprowadziły w ciągu ostatniej doby 54 naloty lotnicze na cele Huti.
W ostatnich dniach Huti zintensyfikowali ofensywę przeciwko wojskom rządowym wspieranym przez Arabię Saudyjską. W weekend media poinformowały, że Huti opanowali już całe jemeńskie wybrzeże Morza Czerwonego, zajmując m.in. wyspę Perim w strategicznie położonej cieśninie Bab al-Mandab. Przesmyk prowadzi z Morza Czerwonego do Zatoki Adeńskiej i leży na szlaku między Europą a Azją.
Gdy skończą się zapasy, Arabia Saudyjska stanie przed ogromnym wyzwaniem
Istotne jest, jak długo Arabia Saudyjska zdoła utrzymać eksport bez dostaw ropociągiem Wschód-Zachód. Według informatorów brytyjskiego dziennika „The Guardian” zapasy w terminalu w Janbu wystarczą na pięć do siedmiu dni, a zgromadzone w egipskich portach Ajn Suchna i Sidi Kirir – na kilka kolejnych.
Po wyczerpaniu zapasów Arabia Saudyjska będzie miała niewielkie możliwości zastąpienia ropociągu. Transport na południe przez cieśninę Bab al-Mandab jest praktycznie zamknięty dla saudyjskiej ropy. Huti ogłosili blokadę saudyjskich statków, dlatego ropa z Janbu musi być kierowana na północ, w stronę Egiptu, a do odbiorców w Azji docierać dłuższą i droższą trasą prowadzącą wokół Afryki.
W pełni załadowane tankowce mają jednak zbyt duże zanurzenie, by przepłynąć Kanał Sueski. Część ładunku musi więc trafić do ropociągu Sumed, prowadzącego z Ajn Suchna do Sidi Kirir nad Morzem Śródziemnym. Przeładunek i ograniczona przepustowość infrastruktury ograniczają ilość saudyjskiej ropy, którą można skierować przez Egipt.
„To utrzyma wysokie ceny ropy naftowej”
Z uwagi na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie analitycy nie wykluczają czarnego scenariusza. Francisco Blanch, szef działu badań rynków towarowych i instrumentów pochodnych w BofA Securities, ostrzegł, że cena ropy Brent może wzrosnąć nawet do 150 dol. za baryłkę, jeśli kluczowa infrastruktura, taka jak saudyjski naftociąg Wschód-Zachód, „zostanie trwale uszkodzona”.
Jak zauważył z kolei Saul Kavonic, starszy analityk ds. energii w MST Marque, „sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal zmierza w kierunku eskalacji”.
Rynek ma trudności z nadążaniem za pojawiającymi się zagrożeniami dla przepływu ropy przez cieśninę Ormuz i Morze Czerwone, a także uszkodzeniami ropociągów i statków – powiedział. Jak podkreślił, „to niestety utrzyma wysokie ceny ropy naftowej”.
Vance zapowiedział „zupełnie inną fazę wojny”
Na razie nie widać końca wojny USA z Iranem, trwającej od końca lutego 2026 r. Jednocześnie wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w wywiadzie dla „The New York Post”, że wojna z Iranem wejdzie w „zupełnie inną fazę” za kilka miesięcy.
Vance wskazał, że to prezydent USA Donald Trump decyduje, kiedy konflikty się zaczynają i kiedy się kończą.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Cena ropy Brent może wzrosnąć do 150 dol. za baryłkę w przypadku trwałego uszkodzenia infrastruktury.
Possible · Within weeks
Open Questions
- Kiedy zostanie ponownie uruchomiony ropociąg Wschód-Zachód?
- Jak długo Arabia Saudyjska utrzyma eksport po wyczerpaniu zapasów?







