Cezary Tomczyk odpowiada Karolowi Nawrockiemu w sprawie bezpieczeństwa
Wiceminister obrony narodowej skomentował słowa prezydenta o dystrybucji strachu
Quick Look
- Wiceminister MON Cezary Tomczyk odniósł się w TVP Info do słów prezydenta Karola Nawrockiego, który zarzucił rządowi dystrybucję strachu.
- Tomczyk wskazał na realne zagrożenia, w tym ewakuacje przejść granicznych i zatrzymanych sabotażystów.
AI-generated summary
Why It Matters
Wiceminister MON Cezary Tomczyk skomentował wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą polityki rządu i zagrożeń związanych z bezpieczeństwem państwa.
„Co kilka dni ewakuujemy przejścia graniczne”
Słowa Tomczyka padły na tle krytyki wobec prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent wcześniej w piątek powiedział bowiem, że „dystrybucja strachu, którą uprawia premier Donald Tusk, i poszukiwanie zastępczej propagandy, ma odwrócić uwagę wszystkich (…), odciągnąć od tego, co zasadnicze, że idziemy na ścianę finansową i nikt nie chce za to podjąć odpowiedzialności”.
Z tymi słowami został skonfrontowany w piątkowy wieczór wiceszef MON Cezary Tomczyk w TVP Info. Polityk KO zastanawiał się, czy słowa te są wynikiem „jakichś socjotechnicznych analiz, że zawsze trzeba mówić inaczej niż rząd”. Czy to jest jakiś pomysł polityczny? Bo zagrożenie jest prawdziwe, widzimy je na co dzień – podkreślił.
Co kilka dni ewakuujemy przejścia graniczne, dlatego że grozi tam atak rakietowy tak jak w przypadku Dorohuska. Czyli mamy akty sabotażu, w więzieniach mamy 50 sabotażystów złapanych przez służby specjalne. Jakie jeszcze tajemne informacje musi dostać prezydent, żeby uznać, że to jest poważne zagrożenie państwa, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo państwa? – powiedział Tomczyk.
W ocenie wiceministra obrony narodowej negowanie „oczywistych informacji” od służb polskich i zagranicznych, jak np. CIA, jest „działaniem nieodpowiedzialnym”.
I za tym działaniem dzisiaj stoi prezydent, na pewno jego doradcy, i na pewno opozycja w postaci PiS – stwierdził wiceminister obrony narodowej.
Dron uderzył tuż przy polskiej granicy
W poniedziałek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podczas rosyjskiego nalotu na Ukrainę rozesłało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza na terenie woj. lubelskiego. Do naruszenia polskiej przestrzeni nie doszło, jednak dron uderzył w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, po ukraińskiej stronie granicy.
Open Questions
- Jakie konkretnie dodatkowe informacje otrzymał prezydent od służb?







