
AI-generated summary
Rumuńskie władze od lat apelują, by nie dokarmiać niedźwiedzi i nie zbliżać się do nich. Mandaty za takie zachowanie są bardzo wysokie, a populacja niedźwiedzi brunatnych w Rumunii jest trzykrotnie większa niż możliwości lasów.
Droga DN7C każdego lata przyciąga tysiące turystów spragnionych zapierających dech w piersiach widoków i emocjonujących serpentyn w Górach Fogaraskich. Jednak popularność tej trasy ma swoją ciemną stronę – coraz częściej dochodzi tu do niebezpiecznych spotkań z dzikimi zwierzętami.
Chwila grozy na oczach kierowców
Do niecodziennego i groźnego incydentu doszło 22 sierpnia. Widok niedźwiedziej rodziny tak zafascynował kierowców, że zaczęli się zatrzymywać i robić zdjęcia. Ewidentnie nie spodobało się to niedźwiedzicy, która dała wyraz swojemu niezadowoleniu, podchodząc do jednego z samochodów i odgryzając tylny zderzak.
Całe zajście zostało nagrane i błyskawicznie obiegło media społecznościowe, wywołując lawinę komentarzy.
"Efekt lekceważenia zasad"
W sieci zawrzało. Internauci nie szczędzili krytyki kierowcom, którzy zignorowali ostrzeżenia władz i zatrzymywali się przy dzikich zwierzętach.
"Za zdjęcie z niedźwiedziem można zapłacić wysoką cenę" – napisał jeden z komentujących. Inni żartowali, że ubezpieczyciel raczej nie pokryje szkód powstałych w wyniku spotkania z niedźwiedziem.
Rumuńskie niedźwiedzie – coraz bliżej ludzi
Rumuńskie władze od lat apelują, by nie dokarmiać niedźwiedzi i nie zbliżać się do nich. Mandaty za takie zachowanie są bardzo wysokie, a eksperci ostrzegają, że przyzwyczajanie dzikich zwierząt do obecności ludzi prowadzi do coraz groźniejszych sytuacji.
Problem potęguje fakt, że populacja niedźwiedzi brunatnych w Rumunii jest aż trzykrotnie większa, niż są w stanie pomieścić tamtejsze lasy. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się one w pobliżu dróg i miejsc uczęszczanych przez turystów.

W Nepalu i Tybecie trwa akcja ratunkowa po katastrofalnej powodzi i lawinie błotnej wywołanej oderwaniem lodowca. Zaginionych jest ponad 4,2 tys. osób, a bilans ofiar śmiertelnych przekracza 900.

W miejscowości Cullera w Hiszpanii znaleziono ciała małżeństwa z Londynu w wynajętym jacuzzi. Służby wykluczyły udział osób trzecich, badając m.in. awarię instalacji lub silne zasysanie wody.

Rzecznik MSZ Korei Północnej oskarżył USA o wrogą politykę i naruszanie suwerenności. Pjongjang oświadczył, że broń jądrowa jest nienaruszalna, a żądania denuklearyzacji odrzucono pomimo ograniczenia manewrów wojskowych przez USA.

Zmarły 28 sierpnia król Norwegii Harald V zostanie pochowany w mauzoleum na zamku Akershus w Oslo. Od 1 do 8 września trumna będzie wystawiona w kaplicy pałacowej dla osób chcących pożegnać monarchę.

W sobotnim referendum na Islandii 52,8 proc. obywateli opowiedziało się przeciwko wznowieniu rozmów o członkostwie w Unii Europejskiej. Wynik ten jest odbierany przez niemiecką prasę jako porażka rządu i Brukseli.

W Wielkim Kanonie Kolorado potężna fala powódź spowodowana burzami zabiła 46-letniego mężczyznę, a ok. 15 osób uznano za zaginione. Ewakuowano co najmniej 62 osoby, zniszczona została infrastruktura szlaków.