
Agenci CBA zatrzymali kilka osób w związku z podejrzeniami o wyłudzenie środków pomocowych po powodzi.
AI-generated summary
Po powodzi w 2024 r. uruchomiono środki rządowe i unijne na pomoc dla poszkodowanych, którymi dysponowały m.in. lokalne agencje.
Rzecznik koordynatora służb specjalnych nie chciał powiedzieć, ile dokładnie osób zatrzymano. Nie podał też informacji o tym, kto to jest. Zaznaczył jednak, że czynności z zatrzymanymi nadal trwają i po ich zakończeniu służby wydadzą komunikat.
Traktujemy tę sprawę niezmiernie poważnie i priorytetowo – zaznaczył Dobrzyński.
Z wypowiedzi Dobrzyńskiego wynika, że 50 z 900 wniosków o wsparcie dla poszkodowanych podczas powodzi budzi podejrzenia agentów CBA. Chodzi o umowy zawierane przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przypomniał na briefingu w Warszawie, że po powodzi w 2024 r. były przydzielane środki rządowe i unijne na pomoc powodzianom.
Agencje, mówię tutaj konkretnie o Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (...), zbierały informacje, kto został poszkodowany w powodzi, wpływały wnioski i na podstawie tych wniosków agencja przyznały pieniądze powodzianom - podkreślił Dobrzyński.
Ktoś wyciąga rękę po nieswoje pieniądze, a tego polskie państwo nie toleruje. To pierwsze zatrzymania w tej sprawie, ale z pewnością nie ostatnie – powiedział Dobrzyński.
Są cwaniaki, osoby, które kombinują, jak na powodzi zarobić, mimo że nie odniosły żadnej szkody. Te osoby podejrzewane są o przestępstwo - dodał.
Poinformował, że w ubiegłym tygodniu agenci CBA weszli do kilku instytucji, gdzie zabezpieczyli dokumenty, które trafiły do prokuratury, a ta wydała postanowienie o zatrzymaniach.
Wczoraj po południu agenci CBA zatrzymali kilka osób, które pozostają w dyspozycji prokuratury. Te osoby są dzisiaj od samego rana przesłuchiwane - przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
AI outlook — possibilities, not facts
Wydanie oficjalnego komunikatu służb po zakończeniu czynności z zatrzymanymi
Very likely · Within days

Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował o śledztwie dotyczącym nielegalnego pobierania i handlu tkankami ludzkimi w placówce w Czerniowcach, która działała bez licencji transplantologicznej. Tkanki były pozyskiwane pod pretekstem dostarczania surowca do produkcji bioimplantów, a rodziny zmarłych były nakłaniane do zgody poprzez oferowanie bezpłatnego balsamowania lub twierdzenia, że materiały zostaną wykorzystane dla wojska. Śledczy wskazują, że w niektórych przypadkach tkanki pobrano bez zgody rodzin, a pieniądze za operacje trafiały na konto biura patomorfologii jako zapłata za usługi. Czterem zatrzymanym przedstawiono zarzut nielegalnego handlu materiałami anatomicznymi człowieka przez grupę działającą w porozumieniu.

W działaniach policji zatrzymano łącznie cztery osoby: trzech obywateli Szwecji oraz Polaka. Wobec wszystkich wcześniej wydano europejskie nakazy aresztowania przez sądy w ich krajach. Jeden z nich, 30-latek, był poszukiwany w związku z uprowadzeniem, bezprawnym pozbawieniem wolności i kradzieżą. Drugi odpowiadał za przestępstwa związane z handlem narkotykami; ma też odbyć karę roku i czterech miesięcy więzienia. Trzeci, 22-letni Szwed, był poszukiwany w sprawie przestępstwa narkotykowego. Według lokalnego portalu 55-letni obywatel Polski był ścigany za przestępstwa usiłowania zabójstwa, uprowadzenia i nielegalnego posiadania broni. Po zakończeniu czynności śledczych wszyscy zatrzymani stanęli przed sądem właściwym do rozpatrywania spraw ekstradycyjnych. Sąd nie podjął jeszcze decyzji w sprawie przekazania zatrzymanych państwom, które wydały nakazy ich aresztowania.

Sąd umorzył postępowanie karne przeciwko Mieszko R., który w maju 2025 r. zaatakował siekierą portierkę UW i pracownika straży, uznając go za niepoczytalnego. Sprawca trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego, a sąd będzie co pół roku oceniał zasadność dalszego stosowania środka zabezpieczającego.

W czwartek nad ranem w Muzeum Villena w Alicante doszło do szybkiej i profesjonalnej kradzieży, podczas której złodzieje zabrali większość kolekcji skarbu z Villena, wartego około 1,7 mln euro w samej zawartości złota. Policja bada możliwość fałszywego alarmu w pobliskim centrum sportowym jako odwrócenia uwagi.

W piątek przed 6:00 rano w Wejherowie wybuchł pożar w bloku na Osiedlu Kaszubskim. Strażacy ewakuowali dziewięć osób, w tym dziecko, a mężczyzna z czwartego piętra skoczył na skokochron. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń, ogień został opanowany przez sześć zastępów PSP.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław P. został wyprowadzony z prokuratury w Katowicach po drugim dniu przesłuchania w sprawie Zondacrypto. Prokuratura wnioskuje o tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące z powodu obawy matactwa i ryzyka surowej kary. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji i zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych. Radosław P. nie przyznał się do winy i będzie czekał na decyzję sądu w policyjnym areszcie.