
Rebelianci Huti zajmują strategiczne tereny w Jemenie, wywołując falę uchodźców i pogłębiając kryzys humanitarny.
AI-generated summary
Konflikt w Jemenie trwa od 2014 roku, gdy Huti zajęli Sanę. W 2015 roku do walk włączyła się koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej.
Od kilku tygodni zachodnia część Jemenu jest areną intensywnych starć. Rebelianci Huti, wspierani przez Iran, przeprowadzili ofensywę, wypierając siły rządowe z kolejnych terenów nad Morzem Czerwonym, w tym ze strategicznej wyspy Perim (Majjan) w cieśninie Bab al-Mandab. To miejsce ma kluczowe znaczenie dla światowego handlu – przez cieśninę przebiega jeden z najważniejszych szlaków żeglugowych łączących Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim.
Według danych ONZ, od początku września domy musiało opuścić już ponad 100 tysięcy osób. Wielu z nich nie miało wyboru – uciekali zaledwie z tym, co zdołali unieść. Część uchodźców zdecydowała się na niebezpieczną przeprawę przez morze do Dżibuti. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) informuje, że tylko w ostatnich dniach do tego kraju dotarło ponad 2 tysiące Jemeńczyków. Wielu z nich trafiło do prowizorycznych obozów, gdzie warunki są bardzo trudne.
Za każdą liczbą stoi rodzina, która straciła wszystko. Wiele osób było przesiedlanych wielokrotnie. Ludzie przeprawiają się przez morze z niczym, ponieważ nie mają już innego wyboru – podkreśla Amy Pope, dyrektor generalna IOM.
Sytuacja humanitarna w Jemenie jest dramatyczna. Rodziny, które musiały opuścić swoje domy, mają ograniczony dostęp do żywności, czystej wody, schronienia, urządzeń sanitarnych i opieki medycznej. Organizacje pomocowe alarmują, że ich działania są utrudnione przez trwające walki, zniszczoną infrastrukturę, problemy z łącznością i ograniczenia w przemieszczaniu się.
Konflikt w Jemenie trwa nieprzerwanie od 2014 roku, kiedy to Huti zajęli stolicę kraju, Sanę. W 2015 roku do wojny przyłączyła się koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej, wspierająca uznawany przez społeczność międzynarodową rząd. Choć rozejm wynegocjowany przez ONZ w 2022 roku przyniósł chwilowe uspokojenie, trwałe porozumienie polityczne wciąż pozostaje poza zasięgiem.

In the first half of 2026, 660 crimes committed by Jews for nationalist reasons were recorded in the West Bank, an increase of 63%. more than in the second half of 2025, resulting in six Palestinian deaths and 140 injured. INSS criticizes the insufficient response of the Israeli authorities and calls for the enforcement of the law against all perpetrators, the removal of illegal strongholds and the creation of a joint team of security forces.

The Norwegian foreign intelligence agency E-tjenesten reported that an entity acting for a foreign country used Norwegian infrastructure to conduct cyberattacks on targets outside the country, including the Ukrainian authorities. The deputy chief of the service, Lars Nordrum, described Norway as an "in-between country" in order to make it difficult to link the attack to its real originator. The detection was made possible by the TI system that monitors traffic crossing the country's borders. In August, Norway fell victim to a series of cyberattacks disrupting public services, and the pro-Russian group Server Killers declared a "cyber war" against Norway after signing the Oslo-Kiev defense agreement, claiming responsibility for the attack on parliament servers.

Rescue operations are underway in Nuhud, Sudan, following a gold mine disaster. Rescuers warn that the chances of finding survivors are decreasing and the number of victims may increase. Gold mining in Sudan is dangerous and is financing the three-year civil war.

Several artists have withdrawn from Ed Sheeran's tour in solidarity with Macklemore, who was removed from concerts under pressure from the promoter and stadium owners because of his pro-Palestinian views.

Russian Major General Anton Grunis was killed shortly after giving Vladimir Putin a false report about the alleged capture of Constantinople in Ukraine, as reported by Russian and Ukrainian media.

A South Korean court upheld a lawsuit against North Korea and ordered the payment of 44.6 billion won for blowing up a liaison office in Kaesong in 2020. The trial took place without Pyongyang's representatives.