Polska rozpoczyna Ligę Narodów 2026/27 meczem z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie
Quick Look
- Polska rozpoczyna zmagania w Lidze Narodów 2026/27 meczem z Bośnią i Hercegowiną na PGE Narodowym w Warszawie.
- Drużyna Urbana musi zająć pierwsze lub drugie miejsce w grupie B4, aby awansować do dywizji A lub walczyć w barażach.
- Polska spadła do dywizji B po zajęciu ostatniego miejsca w grupie A1 jesienią 2024.
AI-generated summary
Why It Matters
Polska spadła do dywizji B Ligi Narodów po zajęciu ostatniego miejsca w grupie A1 jesienią 2024, za Portugalią, Chorwacją i Szkocją. Drużyna Urbana musi zająć pierwsze lub drugie miejsce w grupie B4, aby awansować lub walczyć w barażach o powrót do elity. Mecz otwarcia z Bośnią i Hercegowiną odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie.
W piątek meczem z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie polscy piłkarze rozpoczną zmagania w Lidze Narodów 2026/27. Po raz pierwszy od momentu inauguracji rozgrywek Biało-Czerwoni rywalizować będą w innej dywizji niż najwyższa. Polska do dywizji B spadła jesienią 2024 roku, zajmując ostatnie miejsce w grupie A1, za Portugalią, Chorwacją i Szkocją.
Trener Urban: Musimy poważnie potraktować Ligę Narodów
Aby powrócić do elity, podopieczni selekcjonera Jana Urbana muszą albo zająć pierwsze miejsce po sześciu meczach grupy B4, albo uplasować się na drugiej pozycji, a później pokonać w barażach jedną z dwóch najsłabszych ekip z trzecich miejsc dywizji A lub jedną z dwóch najlepszych drużyn z czwartych miejsc dywizji A. Musimy poważnie potraktować Ligę Narodów. Jest to również ścieżka prowadząca do mistrzostw Europy. Jeśli nie będzie nam dane dostać się bezpośrednio z eliminacji, to tutaj jest pewna możliwość - zaznaczył Urban.
Ewentualne trzecie miejsce Polski oznaczać będzie pozostanie w dywizji B, a czwarte - konieczność gry w barażu o utrzymanie z jedną z reprezentacji z drugich miejsc dywizji C. Cztery ze spotkań grupowych Biało-Czerwoni rozegrają na przełomie września i października. Trzy dni po meczu z Bośnią i Hercegowiną zmierzą się na wyjeździe ze Szwecją, 2 października - u siebie z Rumunią i 5 października ponownie z Bośnią, tym razem na stadionie rywala.
Polacy obecnie zajmują 36. miejsce w rankingu FIFA, najwyższe - mimo nieobecności na mundialu - spośród czterech ekip rywalizujących w grupie B4. Bośniacy, którzy w turnieju USA, Kanadzie i Meksyku odpadli w 1/16 finału, plasują się na 61. Spośród pięciu dotychczasowych spotkań z tym rywalem Polacy wygrali cztery, a jedno zakończyło się remisem.
Na Narodowym po raz 51.
Bilans dotychczasowych 50 występów Biało-Czerwonych na reprezentacyjnym obiekcie, który od 2021 roku dodatkowo nosi imię legendarnego trenera Kazimierza Górskiego, to 29 zwycięstw, 14 remisów i siedem porażek. Bilans bramkowy wynosi 10 do 46 na korzyść Polaków. Ostatnią, 29. wygraną odnotowali 26 marca, kiedy w barażowej potyczce o awans do tegorocznego mundialu pokonali Albańczyków 2:1. Jedną z bramek strzelił wówczas Robert Lewandowski i było to jego 32. trafienie na PGE Narodowym. 38-letni kapitan kadry, który zdobył na nim również pierwszą bramkę, w sumie strzelił 30 procent goli zdobytych tu przez Polaków. Po siedem bramek uzbierali Arkadiusz Milik i Karol Świderski.
Piłkarska inauguracja głównej polskiej areny mistrzostw Europy 2012, która powstała w miejscu słynnego w PRL Stadionu Dziesięciolecia, miała miejsce 29 lutego tamtego roku, a zespół prowadzony wówczas przez Franciszka Smudę zremisował z Portugalią 0:0. Później na PGE Narodowym gościło jeszcze 36 różnych zespołów narodowych, a Bośnia i Hercegowina będzie 38. przeciwnikiem, którego Polska podejmie na warszawskim obiekcie. Poprzednim „debiutantem” była w czerwcu Nigerią (2:2 w spotkaniu towarzyskim).
11 ekip gościło na nim więcej niż raz. Trzykrotnie były to Albania i Szkocja, która w dodatku nie doznała porażki, a co więcej jako jedyna odnotowała dwie wygrane - najpierw towarzyskie 1:0 w marcu 2014, a w listopadzie 2024 - 2:1, co oznaczało spadek zespołu trenera Michała Probierza do niższej dywizji Ligi Narodów. Po dwie wizyty na Narodowym złożyły: Portugalia, Niemcy, Czarnogóra, Anglia, San Marino, Łotwa, Ukraina, Litwa i Holandia. Poza Szkocją, która dokonała tego dwukrotnie, stołeczny stadion zdobyły ekipy Ukrainy, Węgier, Belgii, Holandii i Portugalii.
Ukraińcy uczynili to jako pierwsi, gdyż w marcu 2013 w eliminacjach MŚ zwyciężyli 3:1. Od marca 2014 roku, po pierwszej porażce ze Szkocją, przez siedem i pół roku Biało-Czerwoni szczycili się passą bez przegranej na reprezentacyjnej arenie, którą „odczarowali” dopiero 15 listopada 2021 Węgrzy, wygrywając w kwalifikacjach mundialu 2:1. „Za ciosem” poszli Belgowie, którzy w czerwcu 2022 zwyciężyli w stolicy 1:0 w meczu Ligi Narodów, a trzy miesiące później ich wyczyn skopiowali Holendrzy (2:0). Kolejnej porażki na tym obiekcie Polacy doznali w październiku 2024 z Portugalczykami (1:3) w Lidze Narodów. Remisami, oprócz premierowego 0:0 z Cristiano Ronaldo i spółką, zakończyły się m.in. dwa występy w turnieju finałowym ME - z Grecją i Rosją po 1:1. Ten pierwszy zapamiętano głównie z racji czerwonej kartki Wojciecha Szczęsnego i obronionego karnego przez Przemysława Tytonia, który go zastąpił, a drugi utkwił w pamięci ze względu na pięknego gola Jakuba Błaszczykowskiego.
„Basen Narodowy”. Anglicy byli zdziwieni, polscy kibice zażenowani
Jesień 2012 roku przyniosła dwie kolejne nierozstrzygnięte potyczki, ale już w kwalifikacjach mistrzostw świata 2014 - z Anglią i Czarnogórą po 1:1. Zwłaszcza ta pierwsza na stałe zapisała się w historii obiektu. Miała się rozpocząć 16 października 2012 o godz. 21, ale po obfitych opadach deszczu boisko było nasiąknięte wodą, a w kilku miejscach powstały olbrzymie kałuże. Sędziowie po trzykrotnej wizytacji murawy wraz z delegatem technicznym FIFA uznali, że spotkanie w takich warunkach nie może się odbyć i zdecydowali o przełożeniu go następny dzień. Na organizatorach i władzach PZPN suchej nitki - nomen omen - nie zostawili kibice. „Kpina, wstyd, skandal, żenada” - to najdelikatniejsze sformułowania. Błyskawicznie sytuacja stała się też przedmiotem internetowych memów, a określenie „Basen Narodowy” na długo przylgnęło do stołecznego obiektu. Następnego dnia mecz odbył się bez przeszkód - 47 tysięcy kibiców złość na pogodę i organizatorów zostawiło w domu, tworząc wspaniałą atmosferę, a polscy piłkarze nie dali się pokonać faworyzowanemu rywalowi.
Historyczne zwycięstwo nad Niemcami
Kolejne historyczne wydarzenie miało miejsce w październiku 2014, kiedy pierwszą z dwóch wizyt na PGE Narodowym złożyli Niemcy. Świeżo po ich triumfie w mundialu w Brazylii ulegli Polakom pod wodzą trenera Adama Nawałki w eliminacjach mistrzostw Europy 0:2. Była to pierwsza wiktoria biało-czerwonych nad tym rywalem. Czterokrotni mistrzowie świata przegrali na reprezentacyjnym obiekcie także w czerwcu 2023, gdy w meczu towarzyskim kadra prowadzona przez Portugalczyka Fernando Santosa zwyciężyła 1:0 po pierwszym w zespole narodowym trafieniu Jakuba Kiwiora.
Na flagowym obiekcie polskiego futbolu dwukrotnie przegrały też drużyny San Marino, Łotwy i Litwy, a najmniej szczęścia miała Albania, która doznała na nim już trzech porażek. Z kolei po jednej odnotowały: RPA, Gruzja, Gibraltar, Irlandia, Islandia, Dania, Armenia, Rumunia, Kazachstan, Czarnogóra, Izrael, Macedonia Północna, Słowenia, Wyspy Owcze, Estonia, Ukraina, Turcja i Malta.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Polska zajmie pierwsze miejsce w grupie B4 Ligi Narodów 2026/27
Possible · Within months
Robert Lewandowski strzeli przynajmniej jednego gola w meczach grupy B4
Likely · Within months
Open Questions
- Czy Robert Lewandowski utrzyma formę strzelecką w Lidze Narodów?
- Jak drużyna Urbana poradzi sobie z presją awansu po spadku z dywizji A?
- Czy historia sukcesów na PGE Narodowym przełoży się na wyniki w Lidze Narodów?







