
Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu badają pierwsze gniazdo szerszenia żółtonogiego znalezione w Polsce.
AI-generated summary
Szerszeń żółtonogi (Vespa velutina) po raz pierwszy pojawił się w Europie we Francji w 2004 roku. Gatunek ten jest inwazyjny i stanowi zagrożenie dla lokalnych populacji pszczół.
Wywodzący się z Azji szerszeń żółtonogi (Vespa velutina) to gatunek inwazyjny, który jest szczególnie niebezpieczny dla pszczół miodnych. W Europie po raz pierwszy stwierdzono go we Francji w 2004 r. Przez następne lata rozprzestrzeniał się w kolejnych krajach, m.in. sąsiadujących z Polską, jak Niemcy, Słowacja i Czechy. W październiku został zauważony w Polsce – w Wielkiej Wsi pod Krakowem, a później też w pasiece Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
„Myślę, że znajdziemy więcej tych gniazd”
Gniazdo zlikwidowane w Małopolsce trafiło przed tygodniem do Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, gdzie jego badaniem zajmuje się prof. Paweł Migdał wraz z zespołem.
Naukowiec w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że gniazdo znajdowało się na drzewie, co jest charakterystyczne dla tego gatunku szerszenia. Myślę, że znajdziemy więcej tych gniazd. One są budowane często na szczytach drzew, przez co są niewidoczne aż do momentu, kiedy jesienią opadną liście – powiedział naukowiec.
Wrocławscy eksperci przeprowadzili już ocenę biologiczną pierwszego w Polsce gniazda szerszenia żółtonogiego. Znajdowały się w nim jaja i larwy, co świadczyło o tym, że zamieszkujące je szerszenie nadal żerowały. Robotnice żerowały, karmiły te larwy, więc to gniazdo dalej by się rozwijało. Jak na nasze warunki klimatyczne było to dość duże gniazdo. Zamieszkiwało je około tysiąca robotnic, które były odpowiedzialne za zaopatrywanie tego gniazda w zasoby pokarmowe, oraz kilkadziesiąt samców i samic – powiedział prof. Migdał.
Dodał, że młode samice zdążyły opuścić gniazdo, aby po przezimowaniu założyć nowe gniazda. Młode samice pojawiają się w gniazdach we wrześniu. Im dłuższa i cieplejsza będzie jesień, tym dla nich lepiej, bo to zwiększa ich szanse przetrwania w naszym klimacie – wskazał naukowiec.
Hibernują, żeby znów podjąć aktywność
Po tym, jak samice opuszczą gniazdo, szukają schronienia na zimę. To może być kryjówka pod ziemią, na poddaszach domów lub w składach różnych materiałów. Owady szukają miejsc, w których mogą zabezpieczyć się przed niskimi temperaturami i nadmierną wilgocią. Tam hibernują, aby podjąć aktywność w kolejnym sezonie wraz ze wzrostem temperatur.
Samice, które przezimują, zakładają nowe gniazda – każda swoje. Problem z tym gatunkiem polega na tym, że nie potrzebuje on osłoniętych pomieszczeń, aby założyć gniazdo, jak szerszeń europejski, który buduje je na przykład w altanach i innych zamkniętych przestrzeniach. Szerszeń żółtonogi zakłada gniazda na drzewach, co jeszcze bardziej ułatwia mu funkcjonowanie w środowisku – wskazał prof. Migdał.
Pierwsze gniazdo założone przez samicę po przezimowaniu jest małe, tzw. pierwotne (satelitarne). Musi ona wykarmić w nim pierwsze robotnice, które później zbudują właściwe gniazdo. Owady w ciągu sezonu rozbudowują gniazdo. Gniazdo szerszenia żółtonogiego jest o wiele bardziej wytrzymałe niż europejskiego, które jest delikatne, bardziej kruche – mówił profesor.
Inwazyjny szerszeń żółtonogi
Szerszeń żółtonogi to bardzo inwazyjny gatunek. Aby pokazać skalę tej inwazyjności, wystarczy wskazać, że szerszeń europejski wypuszcza z gniazda około 50 młodych samic-królowych, a żółtonogi średnio 150, a w warunkach wysoce sprzyjających, które w naszym kraju aż tak nie występują, około 500, i każda z tych matek, młodych królowych, to przyszłe gniazdo – mówił naukowiec.
Szerszeń potocznie zwany azjatyckim żywi się m.in. pszczołami miodnymi i innymi zapylaczami. Oprócz tego, że szerszeń ten zabija pszczoły miodne, jego obecność powoduje też, że w pasiekach ustaje praca pszczół. W przypadku obecności szerszenia europejskiego jest tak, że pszczoły widzą, że jest zagrożenie, ale w pewnym sensie nadal pracują. Natomiast szerszeń żółtonogi jest dla nich zupełnie nowym zagrożeniem – powiedział naukowiec.

Winter in the Karkonosze Mountains brought snow and temperatures dropped to -15°C. GOPR calls for caution, and meteorological models predict the arrival of intense snowfall in southern and eastern Poland.

Violent downpours and storms hit the island of Rhodes and other regions of Greece, causing damage, among others. in Archangelos, Afantou, Lindos, Kalymnos and Volos. The disaster took away dozens of cars, and the authorities closed schools.

An Amur tiger named Amur was released into the wild in the Ile-Balkhash reserve. This is the next stage of the species reintroduction program in Kazakhstan, where tigers have not appeared since 1948. The animals are monitored using GPS collars.

10 cm of snow appeared in the higher parts of the Tatra Mountains. The first avalanche danger level applies. TPN and TOPR warn of difficult conditions and require winter equipment.

Significant cooling is coming and the typical autumn weather is coming with rainfall, frosts and the first snow in mountainous regions. Forecasters predict difficult weather conditions also around November 1.

Poland is struggling with an extremely difficult hydrological situation and over 70 drought warnings. Water levels in key reservoirs, such as Lake Dobczyckie and Solina, have dropped dramatically, raising concerns about water supplies.