Paraliż lotniska w Norymberdze przez kod 7500. Myśliwce w gotowości
Awaria radiostacji wywołała fałszywy alarm o uprowadzeniu maszyny
Quick Look
- Samolot linii Corendon Airlines lecący z Korfu do Norymbergi nadał kod 7500, sygnalizujący uprowadzenie.
- Myśliwce Eurofighter eskortowały maszynę do lądowania.
- Przyczyną okazała się awaria radiostacji, a pasażerom nic się nie stało.
AI-generated summary
Why It Matters
Samolot pasażerski nadał kod 7500, co w lotnictwie oznacza uprowadzenie maszyny. Służby wdrożyły procedury bezpieczeństwa, w tym eskortę myśliwców.
Do groźnie wyglądającego incydentu doszło we wtorkowe przedpołudnie. Według oficjalnego komunikatu przewoźnika Corendon Airlines, samolot rejsowy lecący nad Chorwacją z Korfu do Norymbergi wysłał z kokpitu tzw. transponder code 7500, który w lotnictwie międzynarodowym oznacza bezwzględny sygnał uprowadzenia maszyny.
Ponieważ wieża kontroli lotów nie była w stanie nawiązać bezpośredniego kontaktu radiowego z załogą, procedury bezpieczeństwa wdrożono natychmiastowo. W powietrze poderwane zostały myśliwce Eurofighter z 74 Taktycznego Skrzydła Lotnictwa Myśliwskiego stacjonującego w Neuburgu nad Dunajem, które eskortowały pasażerski samolot aż do samego lądowania. Około południa port lotniczy w Norymberdze został całkowicie zamknięty, a na miejscu pojawiły się specjalne jednostki policji.
Bezpieczne lądowanie i podejrzenie awarii radiostacji
Alarm trwał niespełna godzinę od momentu bezpiecznego posadzenia maszyny na pasie startowym. Jak poinformował rzecznik policji Michael Petzold, w samolocie wszystko było w porządku, a pasażerom i pilotom nic się nie stało. Pasażerowie opuścili pokład dopiero po tym, jak antyterroryści i śledczy całkowicie wykluczyli jakiekolwiek zagrożenie.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną wydarzeń mogła być awaria radiostacji.
Pilotom po nadaniu kodu nie udało się skontaktować z kontrolerami, co w połączeniu z milczącym nadajnikiem zmusiło służby do zakładania najgorszego scenariusza.
Poranny incydent z dronem bez powiązania ze sprawą
Wtorkowy poranek na norymberskim lotnisku również nie należał do spokojnych. Jeszcze przed południowym alarmem trzej niezależni piloci zgłosili obecność obiektu przypominającego dron w rejonie ścieżki schodzenia i startu.
Policja przeszukała okolicę z użyciem śmigłowca, jednak bezzałogowca nie odnaleziono. Incydent ten spowodował opóźnienie sześciu lotów, a dwa samoloty skierowano na lotniska zapasowe do Kolonii i Pragi. Według policyjnych ustaleń oba wtorkowe zdarzenia nie były ze sobą powiązane. Obecnie ruch w porcie lotniczym wrócił do normy.
Open Questions
- Czy awaria radiostacji była wynikiem błędu technicznego czy ludzkiego?







