Pobił mężczyznę, a potem utopił go w stawie: Wyrok 30 lat więzienia
Sąd w Nidzicy skazał 18-letniego Gabriela A. za brutalne zabójstwo 47-letniego Andrzeja B. w noc wigilijną.
Quick Look
- W Pawlikach koło Nidzicy 18-letni Gabriel A. został skazany na 30 lat więzienia za zabójstwo 47-letniego Andrzeja B. w noc wigilijną 2024 roku.
- Sprawca pobił ofiarę, a następnie utopił ją w stawie, co sąd uznał za czyn o szczególnym okrucieństwie.
AI-generated summary
Why It Matters
Do zbrodni doszło w noc wigilijną 2024 roku w miejscowości Pawliki. Sprawca był wcześniej karany przez sąd rodzinny i za pobicie.
Do zbrodni doszło w noc wigilijną w 2024 roku w Pawlikach koło Nidzicy (woj. warmińsko-mazurskie). Andrzej B. szedł na pasterkę, gdy został zaatakowany przez 18-letniego wówczas Gabriela A. Mężczyzna wcześniej pił alkohol przy drodze razem z kolegą.
Jak ustalił sąd, nie było racjonalnego powodu agresji wobec 47-latka. Ofiara znalazła się w niewłaściwym czasie i niewłaściwym miejscu. Innego powodu agresji wobec niego nie było - powiedziała sędzia Beata Faralisz.
Gabriel A. bił i kopał pokrzywdzonego. Jego znajomy, z którym wcześniej spożywał alkohol, odszedł do domu. Został już wcześniej skazany za nieudzielenie pomocy.
Gdy Andrzej B. był nieprzytomny, Gabriel A. zaciągnął go do pobliskiego stawu. Aby upewnić się, że mężczyzna nie żyje, wsadził jego głowę pod lodowatą wodę. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci było utonięcie. Sąd uznał, że okoliczności tej zbrodni świadczą o szczególnym okrucieństwie sprawcy.
Sąd zdecydował, że Gabriel A. będzie odbywał karę 30 lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym, w którym prowadzone są zajęcia terapeutyczne. Wskazano na jego zaburzenia osobowości oraz uzależnienie od alkoholu i substancji psychoaktywnych.
W chwili czynu oskarżony miał dopiero co skończone 18 lat, rzadko się zdarza, by tak młoda osoba była już uzależniona - powiedziała sędzia Beata Faralisz.
Gabriel A. wysłuchał wyroku bez widocznych emocji i nie zabrał głosu. Mężczyzna od dzieciństwa sprawiał problemy wychowawcze, był karany przez sąd rodzinny i nieletnich, a jako dorosły miał już wyrok za pobicie.
Sąd nakazał Gabrielowi A. zapłatę łącznie 300 tys. zł nawiązek dla matki i siostry zabitego. Prokurator Robert Piwnicki z Prokuratury Rejonowej w Nidzicy zaznaczył jednak, że skazany nie ma majątku, a możliwość wyegzekwowania całej kwoty może być ograniczona.
Matka zamordowanego, Irena Bonarska (zgodziła się na podanie nazwiska), oceniła po rozprawie, że kara powinna być surowsza. Ja mu nigdy nie wybaczę, nigdy. Syn mi pomagał, mieszkał ze mną. Teraz jestem chora i bez opieki. Jak ja mam teraz żyć? - mówiła. Ani on, ani jego mama, nikt mnie przeprosił. Przed sądem powiedział, że mnie przeprasza, bo mu adwokatka kazała - dodała.
Prokurator przyznał, że co do zasady akceptuje wymierzoną karę. Podkreślił, że 30 lat pozbawienia wolności to druga najwyższa kara, jaką można było orzec w tej sprawie.
Jako prokuratora wyrok mnie zadowala, natomiast jako człowieka mam wrażenie, że społeczna sprawiedliwość bardziej by odniosła korzyść, gdyby to było dożywotnie pozbawienie wolności - powiedział Robert Piwnicki.
Open Questions
- Czy wyrok zostanie zaskarżony przez obronę?







