Katastrofalna lawina błotna w Nepalu i Chinach: 1130 ofiar śmiertelnych
Wzrost liczby ofiar i zaginionych po zejściu lawiny lodowcowej w dystrykcie Rasuwa; eksperci wskazują na możliwe zaniedbania w systemach wczesnego ostrzegania
Quick Look
- W wyniku zejścia lawiny błotnej w nepalskim dystrykcie Rasuwa zginęło 1130 osób, a 4,5 tys. uznaje się za zaginione.
- Akcja ratunkowa trwa, a eksperci wskazują, że wcześniejsze sygnały niestabilności lodowca mogły pozwolić na uniknięcie części ofiar.
AI-generated summary
Why It Matters
W dystrykcie Rasuwa doszło do zerwania fragmentu lodowca, co wywołało lawinę błotną i wstrząs sejsmiczny. Katastrofa dotknęła infrastrukturę elektrowni wodnych.
Tydzień temu w graniczącym z Chinami nepalskim dystrykcie Rasuwa zeszła wielka lawina błotna w wyniku zerwania się fragmentu lodowca na jednej z himalajskich rzek. Osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2 oraz powodzie błyskawiczne.
Liczba ofiar śmiertelnych tego żywiołu w Nepalu i Chinach wzrosła do 1130. Niemal 4,5 tys. osób jest zaginionych. Wśród poszukiwanych są setki robotników pracujących w rozległej sieci tuneli w elektrowniach wodnych wzdłuż rzeki. Inżynierowie pompują powietrze do tych tuneli w ramach zakrojonej na szeroką skalę akcji ratunkowej. Armia poinformowała, że we wtorek uratowano 119 osób.
„Byłem nieprzytomny ze strachu”
Wszystko zaczęło się od nagłego, silnego podmuchu powietrza - wspominał w rozmowie z BBC Pemba Dundu Tamang. Jego zespół, składający się z około 30 osób, zajmował się budową betonowej obudowy tunelu jednej z elektrowni wodnych. Jak relacjonował, nagle woda wdarła się do tunelu.
Pobiegłem w stronę wejścia do tunelu – powiedział. Woda cały czas mnie goniła - dodał. Wszystko to trwało ok. 20 minut. Byłem prawie nieprzytomny ze strachu. Nie mogłem jasno myśleć – wspomina mężczyzna.
„To, że przeżyłem, jest okropne”
Najgorsze spotkało mężczyznę dopiero po wyjściu na powierzchnię. W miejscu, gdzie powinien stać mój dom, nic nie zostało. Wtedy zdałem sobie sprawę, że wszystko zniknęło – mówił.
Tamang stracił w wyniku przejścia żywiołu sześcioro krewnych – matkę, brata, bratową i troje ich dzieci. Byli w domu nad rzeką, kiedy uderzyła powódź. Przeżyli tylko żona Tamanga, syn i jeden bratanek.
Czuję, że życie straciło sens. To, że przeżyłem, jest okropne. Nie wiem, dokąd pójść, nie mam co jeść – mówi Tamang.
Zmarli zaznają spokoju. To my, którzy przeżyliśmy, cierpimy – dodaje. Czasami myślę, że lepiej byłoby nie przetrwać – mówi.
„Znam wielu ludzi, którzy nadal są tam uwięzieni”
Tamangowi ostatecznie udało się schronić z kilkoma innymi osobami w jednej ze wsi Shanti Bazar. Szacuje, że około 50–60 pracowników zdołało uciec z tunelu razem z nim.
W środku prawdopodobnie są jeszcze jacyś ocalali. Byłbym szczęśliwy, gdyby udało się ich szybko uratować – mówi Tamang. Znam wielu ludzi, którzy nadal są tam uwięzieni – dodaje. Jego zdaniem, gdyby zapewniono odpowiednie zasoby, można by było uratować więcej osób.
Czy liczba ofiar mogła być mniejsza?
Potwierdza to nowy raport, w którym uznano, że na kilka dni przed katastrofą istniały dowody na rosnącą niestabilność wokół lodowca, a lepsze systemy wczesnego ostrzegania mogłyby uratować ludzkie życie.
Zdaniem ekspertów z Asian Mountain Academic Alliance, Stimson Centre i Chińskiego Instytutu Zagrożeń Górskich i Środowiska zdjęcia satelitarne wskazują, że powierzchnia lodowca poruszała się szybciej, woda topniejąca przybierała brązowy kolor, a w otaczających skałach powstawały pęknięcia. Wszystko to można było uznać za oznaki tego, że zbocze góry staje się niestabilne.
Naukowcy twierdzą, że lawina poruszała się zbyt szybko, aby konwencjonalne ostrzeżenia mogły pomóc osobom znajdującym się najbliżej niej. Jednak dalej w dole rzeki, gdzie powódź dotarła po co najmniej 10 minutach, kompleksowy system ostrzegania mógłby potencjalnie uratować znaczną liczbę ludzi – twierdzą eksperci.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Kontynuacja akcji ratunkowej w tunelach elektrowni
Very likely · Within days
Open Questions
- Ilu dokładnie pracowników pozostaje uwięzionych w tunelach?
- Jakie będą długofalowe skutki dla lokalnej energetyki?







